Kilkanaście osób z lokalnych warszawskich stowarzyszeń protestowało pod ambasadami Hiszpanii i Chin. Protestujący sprzeciwiali się działaniom chińskich i hiszpańskich firm, które startowały w przetargu na budowę drugiej linii metra.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Na transparentach widniały hasła: "Dość blokowania metra", "Hiszpanie i Chińczycy przestańcie blokować metro w Warszawie", "Warszawska Praga wam tego nie wybaczy".

Janusz Owsianek ze Związku Stowarzyszeń Praskich tłumaczy, że firmy, które przegrały przetarg, ciągle go blokują, bezpodstawnie zgłaszając zastrzeżenia do procedury przetargowej. Owsianek przypomina, że tylko do połowy listopada w dyspozycji władz miasta są specjalne fundusze unijne na budowę metra. Dodaje, że przedsiębiorstwa prowadzą swego rodzaju grę, w której chodzi o to, by wymusić dla siebie jak najlepsze warunki w jak najlepszym miejscu i jak najkorzystniejszym czasie.
Janusz Owsianek ostrzegł zagranicznych inwestorów, że zrzeszone w związku stowarzyszenia również mogą skrupulatnie przestrzegać przepisów. Zaznaczył, że tym razem może się to okazać bardzo niekorzystne dla Hiszpanów i Chińczyków. Owsianek przekonuje, że wystąpienie stowarzyszeń w interesie ptaków, drzew czy środowiska może spowodować, że firmy będą miały problemy z realizacją własnych przedsięwzięć.

Uczestnicy protestu argumentowali, że działania przegranych w przetargu inwestorów mogą skutecznie zablokować budowę drugiej linii metra. Według nich realny jest czarny scenariusz dla stolicy, według którego na otwarcie EURO 2012 w Warszawie, kibice będą musieli pójść pieszo.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!