Kolacja w Ciemności. Gdzie w Warszawie wyłączysz wzrok i wyostrzysz smak

Przemysław ZiemichódZaktualizowano 
Restauracja Different Szymon Starnawski
Gdy już wydawało się, że w gastronomii nic ponad sferyczne pierogi nie da się już wymyśleć, ktoś mądrze zaproponował by po prostu zgasić światło. I tak postało doświadczenie zwane kolacją w ciemności. Gdzie można go doświadczyć i jak wygląda świat, którego nie widać? Dalsza część tekstu poniżej.

Pierwszym takim miejscem było chyba Dine in The Dark, później serie kolacji przy wyłączonym świetle zaczęto organizować także w innych miejscach, aż w końcu powstała pierwsza w Polsce restauracja, gdzie po ciemku gości obsługiwali niewidomi kelnerzy, czyli warszawska Different.

W doświadczeniu jedzenia w ciemności uczestniczyliśmy trzykrotnie.
Zasada działania jest przeważnie, z grubsza rzecz ujmując, taka sama. Przed przyjściem do restauracji musimy określić rodzaj menu (mięsne, wegetariańskie itp.), poinformować o alergenach, uczuleniach, nietolerancjach, oraz zarezerwować stolik na konkretny już dzień. W świat ciemności wprowadza nas obsługa. W przypadku Different, są to osoby niewidome, w przypadku Dine in The Dark, wyposażone w noktowizory.

Rzecz jasna, wyłączenie wzroku z całego doświadczenia powoduje, że menu musi ograniczyć się do prostszych potraw. Dodatkowo, nie otrzymamy tu nic wrzącego, nic pod warstwą ciekłego azotu, ani nic, co wymaga naprawdę ostrego noża. O wyszukanej kuchni molekularnej także mowy być nie może, bo tą raczej doświadcza się wszystkimi zmysłami. Czasami, dania ograniczają się do zaledwie kilku składników, co nie znaczy, że nie potrafią zaskoczyć smakiem. Podczas niewidzialnej degustacji z Marco Ghia, szefem Akademii Kulinarnej Whirlpool zaskoczyła nas zwykła babeczka. W restauracji Different szczególne wrażenie zrobiły na nas zwykłe-niezwykłe szparagi.

Zdarza się czasem, że goście zgadują co jedzą niemal na chybił trafił, wymieniając wszystkie znane nazwy warzyw albo mięs. Ale przeważnie smak potraw nie odbiega do dobrze nam znanych codziennych smaków. Wbrew temu, co mogą próbować wam wmówić wam twórcy broszur reklamowych na ten temat, jedzenie po ciemku nie otwiera 4 wymiaru. Nie przeniesienie się do świata zmysłowych uniesień, tylko dlatego, że upaćkacie się po ciemku gulaszem. Nie mniej, nawet wylany na siebie gulasz w takich warunkach otworzy przed wami nową ciekawą perspektywę. Co zyskujemy jedząc w ciemności? -- To bardzo duża frajda. Możemy się dotykać, skoncentrować na tu i teraz. Nic na nie rozprasza - opowiada Anna Bocheńska, właścicielka Different.

Przede wszystkim, możemy swobodnie skupić się na jedzeniu. Koncentrujemy uwagę na tym co mamy przed sobą, na rozmowie z osobami, które siedzą koło nas. Wyłączenie światła oznacza także wyłączenie smartfonów, powiadomień z facebooka, maili z pracy, smsów od kochanki i wszystkiego, co może zaburzyć miło spędzony czas w towarzystwie. Oczywiście, na dłuższą metę takie doświadczenie może być przewidywalne i nie polecamy nikomu codziennego stołowania się w takich miejscach, ale przecież też nie o to chodzi. Kolacja w ciemności to sposób na oderwanie się od codziennych trosk, forma medytacji dla leniwych, lub jak kto woli, ćwiczenia

Jest jeszcze jeden wymiar takiego spojrzenia na gastronomię, o którym mówi się niezwykle rzadko. Dla osoby zdrowej, “widomej” to najprostszy sposób na doświadczenie tego, jak wygląda percepcja świata kogoś, kto pozbawiony jest wzroku. Czynności tak prozaiczne jak jedzenie początkowo mogą urastać do ranki wyzwania, posługiwanie się sztućcami bywa kłopotliwe, nalewanie sobie napojów - prawie niemożliwe. Jeśli przyjmiemy że prawdziwa empatia to właśnie dosłowne współodczuwanie, to nie ma lepszego sposobu na to, by odczuć to, co na co dzień czuje ktoś pozbawiony zmysłu wzroku.

Dlaczego o tym piszemy? Jak wszystko, jedzenie po ciemku jest pewną gastronomiczną modą, która być może za kilka lat przeminie. Jeśli z tego doświadczenia chcielibyśmy wynieść coś ponad zmysłowe wrażenia z “tu i teraz” warto spojrzeć na to właśnie z takiej perspektywy - perspektywy pozbawionej spojrzenia.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
K
Karolina

Hm.. chyba nie do końca mnie to przekonuje, chociaż moze kiedys na takie doswiadczenie się skusze;) tym czasem będę wierna mojej ulubionej kuchni sushi wesoła!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3