W sobotę (17.02) w warszawskim sklepie Warsaw Sneaker Store rozpocznie się sprzedaż limitowej kolekcji butów z serii adidas Consortium Sneaker Exchange w wydaniu Sneakersnstuff i Social Status. Już od środy ustawiła się kolejka, która oczekuje na dzień premiery.

Sklep przy ul. Chmielnej 20 jest jedynym w Polsce, do którego trafiły modele butów adidas w wydaniu Sneakersnstuff i Social Status. Za model UltraBOOST trzeba będzie zapłacić 849,99 zł, a za Superstar BOOST 679,99 zł. Niestety oba modele dostępne są w dużych rozmiarach, dlatego niewiele dziewczyn będzie mogło cieszyć się z ich noszenia. Rozmiary zaczynają się od numeru 40, a kończą na numerze 46 i 2/3.

- W tym roku dostaliśmy najbardziej limitowaną serię jeżeli chodzi o markę Adiadas - Adidas Consortium i oni postanowili zrobić kolaborację ze Sneakersnstuff, czyli jednym z najlepszych „buciarskich” sklepów na świecie i Social Status - podaje jeden z pracowników sklepu.

Chętnych do zakupu butów nie brakuje. Sprzedaż prowadzona będzie na dwa sposoby: w sklepie stacjonarnym oraz internetowo. Żeby mieć możliwość kupienia butów w sklepie, należy zapisać się na specjalną listę, którą tworzą pracownicy sklepu. Co kilka godzin jest sprawdzana, a osoby, których na niej nie będzie w tym momencie w pobliżu - są skreślane. Na taką sytuację najbardziej czekają ci, którzy znajdują się na liście rezerwowej, ponieważ takowa jest również przygotowana.

- W sprzedaży internetowej będzie losowanie. Do 17 lutego, do godz. 23.59 każdy może się zapisać pod adresem consortium.chmielna20.pl. Zwycięzcy wybrani będą w sobotę - informuje sprzedawca.

Dla kolekcjonerów butów jest to święto, ponieważ do sprzedaży w sklepie stacjonarnym trafi zaledwie 15 par każdego z modeli, dlatego mają o co walczyć! - Dla ludzi, którzy zbierają buty jest to super akcja, ponieważ jest ich mało, w dodatku na rynku wtórnym są one bardzo drogie. Teraz kosztują 849 zł, ale widziałem już cenę po 500 euro za parę! - dodaje na koniec pracownik Warsaw Sneaker Store.

Wśród osób oczekujących w kolejce znajdują się też tacy, którzy planują je później sprzedać z zyskiem.

Czytaj też: Jak wyglądałyby znane filmy, gdyby ich akcja toczyła się w Warszawie?


Zobaczcie też: Kolejka na Chmielnej: Cztery dni czekania i w końcu mają w rękach buty od Kanye Westa

Czytaj także

    Komentarze (5)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    z paryza moskwy niewazne (gość) (gość)

    a poza tym te buty są szpetne... naprawdę.

    pytanie czy gdyby były sprzedawane na marywilskiej lub przez obojętnie kogo innego w zwykłym sklepie z 10x lepszych materiałów za cene 100 lub 200 pln ale nie miały logo, ale dobrą sprawdzoną opinie ktoś by je kupił ???

    no właśnie tu jest problem ego... :)

    z paryza moskwy niewazne (gość)

    lamusy...

    wieksza czesc z tego co wczesniej widzialem, zrobi zakup a pozniej bedzie bidować przez kilka miesiecy zeby wyjsc na prosta. poza tym juz widze kontynuacje plagi chodzenia bez skarpet nie wazne czy jest -20 czy +20 stopni byle pokazac kostke. ogolnopolska masakra i brak oryginalnosci. i jeszcze te masakryczne rozciecia w na kolanach w czarnych rurkach... u 6 na 10 osób. ojej ale sie porobilo. coraz bardziej koli przebywanie w centrum, a szczegolnie pl zbawiciela, wieczorami mazowiecka i kazde aioli