Warszawa nie zdała w sobotę testu z organizowania imprez masowych. Madonna dała co prawda dwugodzinny show, który widzom na długo pozostanie w pamięci. Niestety będą też wspominać straż pożarną przeciskającą się przez ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Warszawa nie zdała w sobotę testu z organizowania imprez masowych. Madonna dała co prawda dwugodzinny show, który widzom na długo pozostanie w pamięci. Niestety będą też wspominać straż pożarną przeciskającą się przez tłumy przechodniów, koszmarne korki i szwankującą komunikację miejską oraz walki o miejsca w pojazdach. Fani zauważyli też, że ochrona nie sprawdzała, co kto na koncert wnosił. Na szczęście w tłumie nie było szaleńców, którzy by to wykorzystali.

Uczestnicy koncertu, których liczba szacowana jest na od 80 do 100 tys., podkreślali zgodnie, że na teren imprezy można było wejść łatwo i bez kolejki. - Wpuszczanie było sprawnie przeprowadzone i tu, rzeczywiście należą się pochwały - mówi pan Adam Bielicki.

Na tym pochwały się kończą. - Pierwszy rzut oka przy wejściu i góra śmieci pod nogami. Nie dziwiłoby mnie to po koncercie, ale przed? - relacjonuje pani Wioletta z Krakowa. Po głowie dostało się też ochronie obiektu, bo impreza mogła być doskonałym miejscem zbiorowej tragedii. - Ochroniarze kompletnie zawiedli. Na koncert można było wnieść wszystko, nawet zakazany sprzęt nagrywający czy alkohol - twierdzi Łukasz Lewandowski. Dodaje, że ochroniarze sprawdzali tylko niektórych wchodzących, ale niedokładnie. - Na wyrywki kontrolowali plecaki. Ja miałam tylko kurtkę i nikt nie pytał, co mam w kieszeniach. Mogłam mieć nóż - teoretyzuje pani Michalina Biała.

Organizatorów krytykuje mjr Michał Fiszer, ekspert od bezpieczeństwa: - Wiadomo, że trudno przy takiej imprezie sprawdzić wszystkich dokładnie, jednak robienie tego na wyrywki jest błędem. Koncert jest doskonałym miejscem dla szaleńców, którzy chcą koniecznie zaistnieć - komentuje major Fiszer.

Pani Michalina przyznaje też, że wybór miejsca na imprezę nie był najszczęśliwszy.- Lotnisko Bemowo jest tak ukształtowane, że w niektórych miejscach trzeba było stawać na palcach nie tylko by zobaczyć scenę, ale i telebim - żali się fanka.

Po skończonym show na gości czekały kolejne niespodzianki. Samochody VIP-ów i straży pożarnej na sygnale przeciskały się między fanami. - Niestety Warszawa ma taką fatalną architekturę, że jedna droga musi wystarczyć wszystkim. Lepiej byłoby dla bezpieczeństwa, gdyby służby miały osobny trakt komunikacyjny - ocenia Fiszer. - W tym przypadku inaczej się jednak nie dało - dodaje.

Jednak widzom tuż przed wyjściem z ogrodzonego terenu w pamięć zapadło co innego. - Ekrany, na których wyświetlano numery tramwajów z informacją, w jakim kierunku jadą - wspomina pani Michalina. - Wszyscy wiedzieli, czym mają jechać, problem w tym, że fizycznie nie było do czego wsiadać - dorzuca.

Część przyjezdnych narzekała, że na specjalne tramwaje trzeba było czekać nawet godzinę. - Zarząd Transportu Miejskiego totalnie nawalił - kwituje Mateusz Dzierżkowski.

Rzecznik Tramwajów Warszawskich broni się, że jeździły one według rozkładu. Pytany, kto taki rozkład ustalił, stwierdził, że to leży w gestii ZTM. Rzecznik Zarządu natomiast był wczoraj nieuchwytny. Widzowie musieli więc korzystać z autobusów, w których brakowało miejsc. Część uczestników koncertu wybrała spacer do metra na własnych nogach.

Na szczęście fani przyjęli sytuację spokojnie. - Nie odnotowaliśmy żadnych interwencji związanych z koncertem - chwali Zbigniew Kasprzak z Komendy Stołecznej Policji. Nawet zagorzali katolicy protestujący przeciwko występowi gwiazdy w święto kościelne manifestowali spokojnie. Protestowała grupka kilkuosobowa. Wychodzący z imprezy wdawali się z nimi w dyskusję, ale na słownych utarczkach się skończyło.

Pozostaje jedynie liczyć, że przed Euro 2012 stolica nauczy się organizować poważne imprezy. - Do Euro jeszcze sporo czasu, więc można wyciągnąć wnioski - komentuje Fiszer. - Liczę, że władze miasta właśnie tak postąpią - dodaje.

Współpraca: Tomasz Szychliński

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!