KONKURS: Wymarzona randka opisana w słowach. Weź udział i wygraj!

Walentynki to okazja dobra na wszystko: pierwsze spotkanie, od dawna obiecywaną romantyczną kolację, czy po prostu rozmowę z wymarzoną osobą. Pomyśl tylko, jak bardzo magiczny jest ten dzień! Z okazji nadchodzącego Święta Zakochanych przygotowaliśmy wyjątkowy konkurs, w którym wyręczymy Ciebie w kwestii prezentu. Jedyne czego potrzebujemy z Twojej strony to odrobina kreatywności. Sprawdź!
 opisz swoją wymarzoną randkę i wygraj!

Jakie obrazy malujesz w swojej głowie na hasło „wymarzona randka”? Co czujesz, gdy ktoś zapyta Ciebie o to, jak chciałbyś spędzić idealny wieczór z drugą połówką? Zastanów się i opisz nam swoją własną wersję perfekcyjnych Walentynek! Wykaż się kreatywnością i daj sobie szansę zwyciężyć. Laureat otrzyma od nas zaproszenie na trzydniowy pobyt w Hotelu Miłomłyn Zdrój, w którym czekać będzie mnóstwo atrakcji, w tym aromatyczne kąpiele, masaże, fitness, jacuzzi i wiele innych.

Co należy zrobić, aby wziąć udział w naszym miłosnym konkursie?
1. Zaloguj się w serwisie
2. W komentarzu pod tym artykułem:

Opisz swoją wymarzoną randkę

Osoba, która szczególnie nas zachwyci, otrzyma w nagrodę pobyt dla dwóch osób w hotelu Miłomłyn Zdrój. Dodatkowo, dla dziesięciu uczestników konkursu przygotowaliśmy nagrody w postaci kubków i notesów odmienionego Naszego Miasta.

Uwaga, konkurs zakończony! Na Wasze komentarze czekaliśmy do południa 13 lutego. Ze zwycięzcami skontaktujemy się drogą mailową.

**

Regulamin

**

red

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

18.06.2015, 12:56

Bieszczady --> http://www.zielonapolana.com.pl/pakiety.php Mega warunki, sauna, kort, basen i nie tylko. Generalnie w Polsce standard mocno się poprawił i można teraz trafić świetne okazje - w polskich warunkach można genialnie wypoczywać.

04.03.2015, 08:46

Witajcie, może nie twierdzę podobnie jak Fantomas, ale coś w tym jest..
Zerkam tu codziennie, skoro był konkurs to samo stwierdzenie "Ze zwycięzcami skontaktujemy się drogą mailową." jest tu dla wszystkich, tych, którzy oddali tu swe walentynkowe wpisy niewystarczające..
Co by szkodziło nawet dla tzw. "picu" podać login osoby, która "wygrała". Albo napisać, że konkurs został już rozstrzygnięty, cokolwiek..

Straciłem ochotę na jakiekolwiek konkursy. Ale co tam.. Organizacyjnie (konkursowo) Portal nie trzyma poziomu, organizuje coś, każe się polubiać na fb.. żenada..

Mam swoją Wybrankę, to dopiero zwycięstwo!

26.02.2015, 10:34

Tak mi się wydaje, że w konkursie nie było żadnych nagród. Nie ma wzmianki o zwycięzcach tak aby każdy mógł porównać prace. Nie ma żadnej informacji. Moim zdaniem to oszustwo a jeżeli nawet były jakieś nagrody to brak określenia komu przypadły(spokojnie można podać Nick - nie są to żadne dane osobowe) rodzi przypuszczenie, że komisja już przed konkursem wiedziała o tym kogo należy wycieczką nagrodzić.

21.02.2015, 15:15

Czy są już może wyniki?

19.02.2015, 15:06

hmm... ktoś wie?.. to już były te wyniki?

16.02.2015, 18:14

co z wynikami?

14.02.2015, 19:37

Dajcie szanownym redaktorom przeczytać te wszystkie komentarze ;-) !

14.02.2015, 11:49

Kto wygral?

14.02.2015, 10:39

gdzie jest mój komentarz z wczoraj? Dlaczego się tutaj nie pojawił?

13.02.2015, 12:15

Wymarzona randka tylko z tym najważniejszym,
Bo każdy problem wydaje się przy nim mniejszym.
Z dala od zgiełku, i miejsc pełnych ludzi,
Emocji moich przy nim nikt nie wystudzi.
W naszych oczach odbijać się będą gwiazdy,
I nie zakłócą tego żadne pojazdy.
Na dachu, na łące, na balkonie,
Przy dobrego wina flakonie.
Posiłek przyrządzony przez niego,
Jemy przy głosie hukania sowiego.
Z radia cichutko leci piosenka nasza,
Do tańca chętnie nas zaprasza.
Śpiewa mi na ucho, we mnie wtulony,
Synek w brzuszku nami utulony.
Dużo rozmawiamy, ciągle mnie rozśmiesza,
Nikt nas nigdzie nie pośpiesza.
I w końcu on się decyduje,
W kieszeni marynarki coś znajduje.
Klęka i wypowiada słowa magiczne,
Widzę w pudełku oczko prześliczne.
Czekałam na to więc się nie zastanawiam,
We łzach delikatne „TAK” wymawiam.
Już ślub i wesele zaczynam planować,
Jednak nie możemy romantycznej nocy zmarnować.
Mój mężczyzna głaszcze mnie po brzuszku,
Jest w całym mym serduszku.
Wieczór we dwoje to moje marzenie,
Dwóch serc godne połączenie.

13.02.2015, 11:58

DUŻO SERC W JEDNYM AKCIE
SCENA I
(ANNA lubi randki w hipermarketach. Właśnie staje na palcach, by sięgnąć po żel pod prysznic Heart of Rose, gdy obok niej pojawia się HEROS.)
HEROS: Może panią podnieść i unieść do nieba? Tam myć się nie będzie trzeba.
ANNA: Cóż to za suchary słyszę z rana? Na razie żyję na Ziemi, a tu codzienna kąpiel jest wymagana.
HEROS: Nalegam, mam umięśnione barki!
(Napina mięśnie. Do ANNY i HEROSA podchodzi KTOŚ z wózkiem wypełnionym kajzerkami i kiełbą.)
KTOŚ: Mieteeeek, nasz operator koparki!
HEROS (zmieszany): Yyyy…

SCENA II
KTOŚ: Mietek, a czemu ty nie w robocie? Czemu nie pracujesz, tylko z miłą panią FILTRujesz?
HEROS: Dziś walentynki, wziełem urlop na żądanie, liczę na szybkie zakochanie.
KTOŚ: Idź do działu z alkoholami, a ja pomogę pani…
ANNA: …Ani. Takie mam imię.
HEROS: Piękniejszego nie spotkałem, jak żyję. A tobie zaraz przyfasolę i tą kiełbę ci zabiorę!
(HEROS macha pięścią w stronę KTOSIA, rozdziela ich WYBRANEK, który pojawia się ni stąd, ni zowąd, a pod pachą trzyma papier toaletowy w serduszka.)
WYBRANEK: Panowie, nie ma sensu się bić, ANNA mnie wybrała – trzy lata temu, gdy pochylona nad półką z chipsami chlipała. W promocji żadnych nie było…
(HEROS nieprzejęty tą opowieścią macha pętem kiełbasy przed oczami KTOSIA.)

ANNA (zadowolona, na stronie): Oto moja wymarzona randka – dwóch się o mnie bije, choć mam już wybranka. A wokół kamery i duże promocje – tak wyglądają walentynki spędzone owocnie!

13.02.2015, 11:56

Przepis na wymarzoną randkę: dwie dłonie, dwa spojrzenia, które wzbudzą zazdrość pięknej Afrodyty. Wspólna kąpiel w pianach, z której sama niegdyś wyszła. I dwa rozgrzane serca, które niczym dwa lampiony wzniosą się ku górze, aby ogrzać kawałek nieba na tle zachodzącego słońca. Do tego jakiś trunek, może i boski nektar, bo przecież i On i Ja lubimy poczuć się przez chwilę jak bogowie we własnych objęciach. Na stole ambrozja i blask świec. A na koniec... słodki afrodyzjak, który skradł dla nas Amor uroczej bogini…

13.02.2015, 11:53

Randka - cz. 2
Idealna randka to otwartość na potrzeby Ukochanej, ale i pukanie do Jej świata pragnień; to wspólne zbieranie kwiatów pod śniegiem, pokonywanie we dwoje tego, co niemożliwe. Randka to zaufanie, troska o Kobietę, lecz również romantyczna sceneria: szczapy drewna spalające się z wolna i syczące ku zadowoleniu tych, których złączyła komunia dusz, płatki śniegu tętniące o szybę, malując ją w różnokolorowe odcienie uniesienia. Wymarzona randka to odpoczynek od pędu życia, to wyzwanie, ale i szukanie dobra w drugim Człowieku. Rację miał zacny Ketling, gdy rzekł, iż „kochanie to niedola ciężka, bo przez nie człek wolny niewolnikiem się staje. Kochanie to kalectwo, bo człek, jak ślepy, świata za swoim kochaniem nie widzi.” Ale któż z nas wciąż nie pragnie oddać serce najważniejszej Istocie, czyniąc Ją królową naszych myśli i pragnień, Panią dnia i nocy, radości – tych większych i mniejszych. A zatem randka to błogostan, bo wszelkie trudności doczesne uciekają wówczas, malejąc gdy tylko Najbliższa jest w pobliżu. Wymarzona randka to tajemnica, niespodzianka, jakiej nie powstydziłby się najlepszy scenarzysta. Ale miejsce i czas to sprawa wtórna – ważne, by z tą Jedyną. O blasku księżyca, wśród szumu fal na plaży, w ogrodzie pachnącym kwieciem. Na samotnej skale, którą przed chwilą udało się wspólnie pokonać. Na ławce w parku, na hamaku. „Ja nie chcę wiele. Ciebie i zieleń”.

13.02.2015, 11:53

Wymarzona? Koledzy, fifa, play station i czekoladki serduszka z nadzieniem alkoholowym, hehehe. Nie, trolluję, bez przesady.
Wymarzona randka byłaby taka, że rano w radiowej loterii wygrałbym 400 tysięcy złotych, a wieczorem – na spotkaniu z ukochaną – włożyłbym jej na palec pierścionek z diamentami i pokazał plan mieszkania, które chcę kupić. Nie, trolluję.
Wymarzona randka byłaby taka, że zaprosiłbym ukochaną do siebie, a ona by powiedziała „och och och och, aż mnie w oczy razi ta czysta podłoga, zasłoń szybko zasłonki! Ooo, zmieniłeś je? Teraz kremowe, a jeszcze wczoraj takie kakaowe”. Znowu się zgrywam.
Wymarzona randka moja byłaby taka, że miałbym wreszcie swój własny samochód. Pachniałby w środku starą skórą i ropą (bo byłby starą beemką). Nie wychodziłbym z niego przez cały dzień i całą noc. Wieszałbym zapachowe niemieckie choinki, trzepał dywaniki, odkurzał bagażnik i dolewał płynu do chłodnicy. I odpalałbym tę beemkę, i gazował do upadłego. A wieczorem… Pojechałbym na jakiś parking, gdzie przy blasku lamp ulicznych… bym driftował, i driftował, i driftował, palił gumę niemiłosiernie przy tłustych radiowych bitach. Tak by wyglądała moja wymarzona randka… Witam i pozdrawiam.

13.02.2015, 11:52

Randka - cz. 1
Najpiękniejsze jest to, czego nie masz. Na co czekasz i tęsknisz od lat. Najpiękniejsze są zawsze marzenia, kolorowy, bajeczny świat. Doczekasz się marzeń spełnienia, będą piękniejsze niż we śnie. Najważniejsze jest to, czego nie masz. Co dopiero ma spełnić się. Prawdziwa randka, taka jaką widziałby w swej wyobraźni zakochany mężczyzna, opisując uniesienia bliskie jego sercu, to dla mnie przede wszystkim druga Osoba; Menander stwierdził niegdyś, iż „Naprawdę żyje tylko ten, kto nieustannie cieszy się z życia”. Życie postrzegam jako sekwencję drobnych przyjemności, małych pojedynczych kwiatów, składających się na duże słowo SZCZĘŚCIE...w tym odcieniu słońca chciałbym widzieć również idealną randkę - jako spotkanie dusz podążających ku sobie, niczym dwa gołąbki złączone wyczuwalnym pragnieniem ciągłej współobecności. Miejsce nie jest ważne - wspaniałym spotkaniem dwojga ludzi mógłby być spacer po polu wczesnym rankiem, ciesząc się z Ukochaną poranną rosą. Wymarzona randka to obecność bliskiej Osoby - to pogodne szczęście, które daje Jej uśmiech, zapach polnych kwiatów i promień słońca wdzierający się do domu. No ale schodząc z Akropolu wzniosłych myśli, być może idealnym miejscem stały się górski domek pewnego zimowego wieczoru; w takiej pięknej scenerii oczyma duszy widzę dwoje ludzi szepczących cicho, zanurzonych we wspólnym dumaniu przy kominku; i choć nie mówią do siebie, to rozumieją się bez słów, gdyż słuchają nawzajem bicia serca najdroższej Osoby.

13.02.2015, 11:50

Perfekcyjne walentynki chciałbym spędzić z Moją naj naj naj najukochańszą Narzeczoną.
Chciałbym abyśmy spędzili je tylko we dwoje, chociaz ten jeden jedyny raz, aby nikt nam nie przeszkadzał bym mógł wpatrywac się w jej piękne oczy, trzymać delikatne ręce, ...Chciałbym spędzić z nią chociaż kilka godzin na Księżycu, zabrać ją tam na spacer, zjeść kolacje przy "wschodzie Ziemi" ,oglądać latające asteroidy,piękne gwiazdy , coś czego nie jestem w stanie zapewnić jej na Ziemi.

13.02.2015, 11:17

Jesteśmy fajnym małżeństwem z dwójką maluchów, skupionym ostatnio na organizacji ferii i zakupie potomstwu kompletu nowych butów. Rachunki, zakupy, praca i szkolenia - nie ma kiedy pielęgnować w sobie lenia. Na romantyzm niestety też brakuje czasu w domu pełnym gości, dzieci i hałasu. Marzę o wieczorze bez dzieci i codziennego zaganiania, bez prania, prasowania i sprzątania. Wystarczy mi mój mąż, bo jest kochany, świece, szampan i nasze cztery ściany. No może jeszcze chińszczyzna w restauracji zamówiona i muzyka filmowa cicho w tle włączona. Obejrzymy film o zdobywaniu bieguna bo mój mąż tego pragnie a później "Grę tajemnic" czyli film dla mnie. Taka randka mi się marzy i mam nadzieję, że w te Walentynki w końcu się wydarzy:)

13.02.2015, 10:56

W tym roku to ja zaplanowałam ten dzień dla swojej miłości,kupiłam butelke wina,produkty potrzebne do sałatki i paczuszkę czerwonych karteczek samoprzylepnych.
Na każdej karteczce napiszę co mi się w nim podoba,za co go pokochałam.
Przykleję te karteczki w kształcie serca,i następnie po kolacji,poproszę moją ukochaną połówke aby zrywała te karteczki,jeśli natrafi na pytanie to mi szczerze na nie odpowie.Poproszę Go o to samo aby na karteczkach wypisał co podoba mu się we mnie za co mnie pokochał,i tak samo zadał na nich pytania na które chce znać odpowiedż.
Ale będą i też karteczki w których wypiszę pytania dotyczące jego na które chciałabym poznać odpowiedzi.
Ktoś pomyśli o mnie wariatka,ale to jest opinia innych,dla mnie jest to bardzo fajne bo w ten sposób nie tylko spędzimy miło wieczór,ale będziemy mieć okazję i więcej czasu aby poznać się bardziej,tak abyśmy mogli o sobie powiedzieć że się znamy i wiemy o sobie wszystko.
Ten pomysł da nam nie tylko fajną zabawę w tym dniu,i czas w którym spędzimy go tylko we dwoje ale i to że poznamy wszystko o sobie i ewentualnie postaramy się coś zmienić aby było jeszcze lepiej miedzy nami ,jak też to że to wszystko zbliży nas jeszcze bardziej do siebie,i umocni nasz związek.
I to jest dla mnie najważniejsze,nie kwiaty ani czekoladki bo to są tylko rzeczy bez których da sie obejść i które tak naprawdę dostając je nie da nam gwarancji na wspaniały związek gdyż kwiaty zwiedną,czekoladki zjemy i tyle po tym.

13.02.2015, 10:33

Część 3.


Czujemy się bezpiecznie przy sobie. To magiczny, błogi, szalony stan. Pełna harmonia.
Ekstaza.
Eden.
Prawdziwa i szczera radość w sercu.
Wspólnie przeżywamy ten cudowny wieczór.
Tak jak na naszej pierwszej randce.
Dreszcze emocji, bicie serca, motylki w brzuchu-setki, miliony motyli.. kraina szczęśliwości, uczucie takie jak wtedy- gdy przeżywaliśmy to po raz pierwszy….

Chciałabym by takie właśnie uczucia towarzyszyły nam na tej randce, mojej wymarzonej…w Miłomłynie…?

Budzę się nad ranem. 34-letnia kobieta, z dwójką dzieci, pracoholiczka z nadwagą…
Było cudownie…

13.02.2015, 10:32

Część 2.

Jesteśmy na miejscu.
Dojeżdżamy do Hotelu Miłomłyn Zdrój.
Wychodzę.
Bez walizki. Bo jej nie ma.
On porywa mnie w swoje ramiona i tak przekraczamy próg.
Tuż po lewej stronie wita nas Szef Kuchni z lampką szampana.
Czuję się jak Księżniczka.
Idziemy dalej. To znaczy On idzie razem ze mną i moim prawie 70 kg ciałem.
Idziemy korytarze zanurzonym w dziesiątkach iskrzących świec.
Ten korowód prowadzi nas do drzwi na końcu korytarza.

Na chwilę tracę oddech.
Czy to sen?
Więc chcę śnić….


On bierze mnie za rękę i wprowadza w tę nierealistyczną wręcz krainę... Wokół zapach kwiatów miesza się z aromatem truskawek zatopionych w plecionym jak z baśni koszyczku... Strzela korek szampana...



Dlaczego tu jestem?
Bo Go Kocham i jestem przez Niego Kochana.

Pewnym ruchem zbliżamy się do siebie i spontanicznym głosem namiętnie i bez żadnej pauzy opowiadamy o swojej miłości. Tworzymy arcydzieło słowne, a nasze dłonie i usta tracą kontrolę nad sobą…
Mówimy bez ważenia słów, bez zastanawiania zbędnej kurtuazji.
Wolni od wszystkiego- uwięzieni w miłości jak papugi w klatce. Klatce namiętności.
Zapominamy o dystansie i ostrożności.

13.02.2015, 10:31

Część 1.

Dzisiaj ,tuż po północy…tej gwieździstej nocy ..wspaniały sen miałam- że z ukochanym w Miłomłynie weekend wygrałam!
Plan wymarzonej randki muszę wypracować- aby męża Magią Walentynek oczarować..
Oczy ponownie zamykam i wrota mojej wyobraźni przenikam..
Klawiatura stuka jak szalona…serce jak młot wali…chyba zaraz mi się zapali!!!
Ruszamy…

Telefon dzwoni -piosenka „Over the Rainbow” woła „odbierz, odbierz”!
To ON.
Chce, abym wyszła przed dom…
Ale po co? Coś się stało?

Zostawiam dzieci z mamą, która uśmiecha się pod nosem- nie wiem czemu…czy to dlatego, że mam maseczkę z zielonych alg na twarzy?

Wychodzę. Chcę coś powiedzieć, zapytać-ale ON zamyka mi usta namiętnym pocałunkiem, otula pluszowym kocem i zaprasza do auta..
Otwiera pudełko truskawek z Tesco i włącza ukochaną piosenkę „Over the Rainbow”.
Jest magicznie-serce kołata jak karuzela…
W końcu zamiotłam swoje pytania niczym kurz pod stary dywan.
Milcząc -rozumiemy się bez słów. Godziny mijają radośnie.
On aksamitną dłonią dotyka moich włosów.
Śladów po maseczce algowej nie ma, zdążyłam ją zmyć jednorazowymi chusteczkami.

13.02.2015, 10:22

Zacznę od tego, ze w dniu mojej wymarzonej randki budzę się z płaskim brzuchem i bez cellulitu. Jestem blondynką i wyglądam jak bogini – pomimo iż jest to tuż o przebudzeniu, kiedy to zwykle czuję się kupą. Jak bogini wyglądam także przez cały dzień – no cóż…może jajeczkuję ;) Mam narzeczonego więc w mojej wizji nie mam wątpliwości, ze to z nim odbędę wymarzoną randkę. Zatem… kontynuując – budzę się obok T opalona, zrelaksowana, z płaskim brzuchem, bez cellulitu i jako blondynka w wielkim białym łóżku zlokalizowanym w jakimś domku na plaży – w ciepłym, słonecznym miejscu z palmami. Dzień nam mija leniwie, powoli i przyjemnie - na jakieś 2 godziny przed randką jemy spokojnie obiado-kolację, bo w podczas mojej wymarzonej randki nie muszę wciągać brzucha. Jemy w miejscu z widokiem na morze, stolik stoi na zewnątrz restauracji. Dużo się śmiejemy, obserwujemy ludzi – jest fajnie, a ja potrafię powiedzieć ‘nie’, gdy kelner oferuje mi deser. Po posiłku czas trochę odpocząć i zrobić ‘looka’. Wreszcie mam czas wykrzesać z siebie wszystko co możliwe – makijaż, włosy, sukienka – wszystko ogarnięte na tip top. Mój T też wygląda bosko jak Adonis. Gotowi do wyjścia bierzemy butelkę szampana i idziemy za rękę śmiejąc się wzdłuż bezludnej plaży w stronę pomostu. Spędzimy tam trochę czasu :)

13.02.2015, 10:19

Obudziłam się rano,męża nie było w domu.Szukałam,zajrzałam do kuchni,łazienki na górę.Bez rezultatu. Zmartwiłam się a chwilę po tym,wystraszyłam Może coś się stało ,a on chciał mnie martwić?Sięgnęłam po telefon.Rozdzwonił się gdzieś na zewnątrz.Kierowana dźwiękiem melodyjki podeszłam do okna i..
dwa piękne,przeogromne serca wydeptane w śniegu po kolana,pod naszym sypialnianym oknem..
Wybiegłam tak jak stałam, bez butów i ciepłego odzienia,w domowych kapciach i rzuciłam mu się w ramiona.Och mój Ty romantyku”-powiedziałam.„To jeszcze nie koniec”-odpowiedział.Na śniadanie omlet własnoręcznie wykonany i osobiście podany,z moim ulubionym dżemem pomarańczowym i ciepłym kakao.
Prosto,ale cudownie i romantycznie,bez udziwnień,a tak nadzwyczajnie.Odwdzięczyłam się najpiękniej jak umiałam...Nie spodziewałam się,że może mnie spotkać coś tak wspaniałego.I nie spodziewałam się już niczego,bo przecież dostałam wszystko.Miłość, jakiej nie da się kupić, a która wypłynęła prosto z serca..
Wieczorem zaproponował przejażdżkę po okolicy.W miłej atmosferze przemierzaliśmy znajome ulice. Zatrzymaliśmy się przed Palmiarnią.Walentynkowy spacer po 22giej,wśród egzotycznych roślin,dźwięku romantycznej muzyki,przeplatanej śpiewem ptaków,spacerowaliśmy zakochani bez słowa,wsłuchani tylko w to,co nas otaczało..Nie miałam piękniejszych Walentynek..Perfekcyjne, na które stać każdego zakochanego..Polecam

13.02.2015, 10:06

W tym codziennym zabieganiu bywa że się od siebie oddalamy... Czasem brak czasu i chęci by nasza miłość tliła się tak jak przy pierwszych randkach, dlatego wydaje mi się że Walentynki to czas kiedy można zrobić coś nowego dla związku, coś czego wcześniej nie robiliśmy. Łyżwy, zwiedzanie jakiegoś nowego obiektu np. Muzeum Śląskiego albo wybranie się do nowej katowickiej filharmonii. Myślę że dobrym pomysłem na Święto Zakochanych może być także zamknięcie się w pokoju z którego pozornie nie ma wyjścia. Wydostanie się z Jigsaw Room'u polega na rozwiązaniu zagadek, możemy się sprawdzić, wykazać a także jak i w codziennym życiu dążyć do wspólnego osiągnięcia celu czyli uwolnienia się z "pułapki" żeby nie skończyło się jak w filmowym Cube ;)

Nie prezenty materialne tylko coś co można zrobić wspólnie, zwiedzić, poznać, zasmakować sprawia że nasz związek ma sens.

13.02.2015, 09:37

Zakochani
(akacjowa miłość)

Umówili się latem pod kwitnącą akacją
Na podwórku mali zakochani
Ona w Barbie różowej
On w iPadzie od mamy…

Ona dumnie trzyma na kolanach
Modne dziecko w ślicznych ubraniach
On uruchamia swój jabłkowy blat
„Patrz” – mówi, jaki piękny ten świat
I nie widzieli wróżby, która przekwitła nad nimi

Zobaczył ją wiosną pod zieloną akcją
Miała listek w ręku i uśmiech na twarzy
„Hej, co wróżysz ?” – pyta
„A nic takiego” – mówi Ona „Chyba miłość się przydarzy”
„Może…” On śmieje się „Drzewo Wróżbita…”

Przyszedł jesienią pod akację rozebraną,
Czekał, aż przyjdzie Ona
Czy powie do mnie „ukochany” ?
Nie przyszła. On zły – „wielka mi Beatrycze”
Wiatr rozwiał szansę, a on drzewa nie pyta

Znajdę Cię, a ty akacjo zakwitniesz dla mnie
Tylko dobre wróżby daj, to zaniosę dla niej
Na wiosnę, na lato na całe życie
Daj nam miłość słodką i białą, daj obficie
Na ostatnim listku…


Wszystkim zakochanym dużo dobrego i udanej randki pod kwitnącą akacją przez całe życie.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3