Zakorkowana ul. Leszno i ul. Karolkowa, zdezorientowani pasażerowie i zamieszanie na przystankach tramwajowych - tak wyglądał pierwszy dzień remontu skrzyżowania al. Solidarności i ul. Okopowej.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Zakorkowana ul. Leszno i ul. Karolkowa, zdezorientowani pasażerowie i zamieszanie na przystankach tramwajowych - tak wyglądał pierwszy dzień remontu skrzyżowania al. Solidarności i ul. Okopowej. Nie było jednak tak tragicznie. Drogowcy przyznają - kierowcy nabrali doświadczenia, jak sobie radzić podczas wcześniejszych remontów. Prace potrwają do 17 października.

Z powodu modernizacji torowiska na Trasie W-Z zamknięto wczoraj ruch tramwajowy na Okopowej i Towarowej między rondem Babka a pl. Zawiszy. Wytyczono tam objazdy w kształcie ronda - tak jak miało to miejsce w czasie prac przy kinie Femina i na placu Bankowym. Jezdnia ma tu szerokość tylko jednego pasa ruchu.

To spowodowało korki podczas porannego szczytu. - Spodziewaliśmy się, że będzie gorzej - przyznaje Tomasz Kunert, rzecznik miejskiego koordynatora inwestycji i remontów. Sznury samochodów ciągnęły się na Woli w kilku miejscach: na ul. Leszno w kierunku centrum między Młynarską a al. Solidarności, w al. Solidarności między ul. Młynarską i ul. Karolkową, na Grzybowskiej między Młynarską a al. Jana Pawła II i tradycyjnie na ul. Towarowej w obu kierunkach od ronda Daszyńskiego do Kercelaka. Szczególnie uciążliwy był dla kierowców wjazd z al. Solidarności w Karolkową i potem w krótki odcinek Wolskiej. Czemu? - Tak są ustawione światła, dlatego to tyle trwa - tłumaczy Tomasz Kunert.

- Niby jakoś to zorganizowali, ale i tak muszę dojść do pracy kilkaset metrów - mówi Mirosław Budny, który do pracy dojeżdża z Pragi. Rzeczywiście ci z pasażerów, którzy dojeżdżają z Pragi lub ze Śródmieścia od strony placu Bankowego, nie pojadą prosto al. Solidarności, bo wszystkie linie tramwajowe skręcają w Karolkową. Nie brakowało też innych narzekających pasażerów. - Nie chce mi się czekać na linię zastępczą, bo i tak szybciej dojdę pieszo - mówiła Maria Maziejuk, która pracuje w okolicach Kercelaka i zdecydowała się dojść tu z ronda Daszyńskiego.

Tymczasem to właśnie miejskie autobusy mają najlepszą sytuację podczas remontu skrzyżowania na Woli. Wytyczone zostały bowiem pasy dla autobusów nie tylko w al. Solidarności i na Towarowej, ale na małej Karolkowej w kierunku centrum. Dzięki temu ostatniemu rozwiązaniu autobusy nie stoją w korku, w którym utknęły samochody. Od wczoraj Towarową i Okopową od ronda Babka do pl. Zawiszy jeździ nowa linia zastępcza Z-5 z częstotliwością co 10 min.

Mimo prowadzonej przez miasto kampanii informacyjnej o remoncie przy Kercelaku część pasażerów była wczoraj zdezorientowana.

- To gdzie ja mam iść na ten przystanek? - pytała pani Halina młodego informatora Zarządu Transportu Miejskiego. Chłopak w odblaskowej kamizelce od razu wyjaśnia jej najprostszą drogę dojścia na właściwy przystanek. - I tak do kiedy będę musiała chodzić? - dopytuje. Aż do 17 października - słyszy od informatora ZTM.

Korki przy Kercelaku mogą się dopiero pojawić. - Największym sprawdzianem będzie powrót warszawiaków z wakacji. Mamy nadzieję, że nauczą się nowej organizacji ruchu przed nadejściem września - opowiada Kunert.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!