Kozy zamiast kosiarek? Radny Warszawy proponuje, aby zwierzęta strzygły stołeczne trawniki

Joanna PostrzednikZaktualizowano 
Kozy zamiast kosiarek i miejskie łąkostrady antysmogowe to dwa projekty zgłoszone do tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego. Pomysłodawcą eko rozwiązań w Warszawie jest radny Grzegorz Walkiewicz. O szczegółach pomysłu przeczytasz w tekście poniżej.

Koza zamiast kosiarki

W tym roku mieszkańcy Warszawy zgłosili do budżetu obywatelskiego 2166 projektów. Wśród nich znalazł się nietypowy pomysł Grzegorza Walkiewicza na... zastąpienie kosiarek kozami. Radny Warszawy wspólnie z Agnieszką Nowak proponują, aby zamiast hałasujących i generujących spaliny maszyn, skorzystać z naturalnych sposobów na przycinanie trawy. Miałyby to robić kozy, utrzymywane z budżetu obywatelskiego - informuje radny na swoim facebookowym profilu.

Naturalne kosiarki

Okazuje się, że w ubiegłym roku kozy zdały już test na naturalnych ogrodników. Wówczas przy moście Gdańskim zwierzęta przez kilka miesięcy zjadały większość roślin porastających wyspę na Wiśle. Miasto nie chciało naruszać naturalnych lęgowisk ptaków i kosić trawy głośnymi kosiarkami, dlatego zainwestowało w naturalne kosiarki. Pilotażowa akcja sprawdziła się – zwierzęta zjadały zarośla i tym samy w pełni naturalnie pomogły nam w pielęgnacji domów skrzydlatych mieszkańców wyspy – mówił Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy.

Stado kóz do wynajęcia

Podobna metoda od wielu lat praktykowana jest w USA, Kanadzie i Australii. Tam można wynająć sobie stado kóz, które pomagają w pracach ogrodowych. Zwierzęta nie potrzebują paliwa, nie hałasują i dodatkowo pozwalają oszczędzić spore pieniądze. Udowodniły to władze miejscowości Aliminusa na Sycylii. Zatrudniona koza pracowała jako ogrodnik i ścinała trawę na skwerach i w parku. Tym sposobem w skali roku udało się zaoszczędzić około 5 tys. euro.

Miejskie łąkostrady antysmogowe

Kozie kosiarki to tylko część projektu, jaki zaproponował Grzegorz Walkiewicz. Głównym pomysłem radnego jest utworzenie w Warszawie tzw. Miejskich łąkostrad antysmogowych. Łąki kwietne miałyby powstać wzdłuż dróg wjazdowych do Warszawy, a także w sąsiedztwie najbardziej zakorkowanych ulic w mieście. O szczegółowych lokalizacjach zadecydowaliby mieszkańcy stolicy. - Codzienne zatłoczenie tych ulic i okresowe korkowanie w godzinach szczytu jest źródłem nawet 40% wszystkich zanieczyszczeń powietrza, w tym pyłów zawieszonych z silników oraz tych powstających w wyniku ścierania klocków hamulcowych - pisze w swoim projekcie Grzegorz Walkiewicz.

Przykładowe lokalizacje, jakie proponuje radny:

  • Al. Jerozolimskie (ok. 127 tys. pojazdów na dobę w 2018 r.)
  • Al. Prymasa Tysiąclecia (ok. 126 tys.)
  • Płowiecka (ok. 100 tys.)
  • Toruńska (na wys. Głębockiej) (93. tys.)
  • Al. Stanów Zjednoczonych (89 tys.)
  • Modlińska (ok. 87 tys.)
  • Dolina Służewiecka (ok. 87 tys.)
  • Czerniakowska (ok. 84 tys.)
  • Al. Witosa (ok. 80 tys.)
  • Al. Niepodległości (ok .73 tys.)
  • Al. Jana Pawła II (ok. 68 tys.)
  • Puławska (ok. 68 tys.)
  • Powsińska (ok. 66 tys.)
  • Wał Miedzeszyński (ok. 65 tys.)
  • Pułkowa (ok. 63 tys.)
  • Grójecka (ok. 59 tys.)
  • Czecha (ok. 59 tys.)
  • Marsa (ok. 57 tys.)
  • Żwirki i Wigury (ok. 55 tys.)
  • Puławska (ok. 54 tys.)
  • Wawelska (ok. 53 tys.)
  • Rzymowskiego (ok. 52 tys.)
  • Połczyńska (ok. 52 tys.)
  • Trakt Brzeski (ok. 52. tys.)
  • Al. Żwirki i Wigury (ok. 51 tys.)
  • Słowackiego (ok. 50 tys.)
  • Jagiellońska (ok. 50 tys.)
  • Waryńskiego (ok. 50 tys.)

Jak informuje radny: - Z wstępnych badań przeprowadzonych na SGGW wynika, że odpowiednio dobrane rośliny łąkowe o wysokich, bujnych, szorstkich czy lepkich częściach nadziemnych mogą wychwytywać pyły zawieszone. Metr kwadratowy łąki kwietnej może odpowiadać wydajnością „filtrowania” nawet pięcioletniemu drzewu.


Wideo

Komentarze 26

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Ja to bym na te trawniki wyprowadził dziennikarzy serwisu naszemiasto.pl.

Bo trzeba być baranem, żeby takie niesprawdzone rzeczy pisać.

Najpierw przeczytajcie projekty, a później spróbujcie coś napisać.

C
Co na to ekolodzy?

I te wszystkie pyły i zanieczyszczenia zgromadzone w roślinach...zjedzą kozy.Świetny pomysł!Oj ludzie ,ludzie!Opamiętajcie się!

G
Gość

I zamiast huku kosiarek będzie kozi smród 😁

G
Gość

Jeżeli jest opiekun kóz to czemu nie. Super pomysł

K
Koza

Litości.. koza trawę zje trawę jak już nie będzie nic innego i głód ją do tego zmusi. One jedzą wszystko.. oprócz trawy :) . Że co, że na Sycylii tak jest? Tak.. tylko na Sycylii trawa rośnie na nawadnianych trawnikach w hotelach a nie na wypalonych słońcem skwerach :P

Na konsultacje na wieś trzeba się udać a nie samemu takie kocopoły wymyślać. Hodowcy kóz mają niezłą polewkę z tego pomysłu.. i artykułu również :D

g
gosc

w szkocji niektore hotele, B

K
Kama

I w przyszłości imigranci bedą zadowoleni.

E
Emil

Wszyscy przy okazji sprawy z kozami wyśmiewają radnych ale to przecież ludzie z Wa-wy ich wybrali na te stanowiska decyzyjne. I można by powiedzieć że jacy wyborcy tacy radni.

n
no ja !!!

Już dawno temu wpadliśmy na taki sam pomysł z kozami, a potem z baranami w naszym dużym ogrodzie. Owszem, wykoszone było wszystko !!! A nawet poobierane jabłka i inne owoce na niższych drzewach i krzewach, np. agresty, maliny, jeżyny..co się dało. Wiem, że na trawnikach miejskich takich upraw nie ma, ale jak te zwierzaki upilnować, aby nie wybiegały na ulice, chodniki itp.?? Będzie pasterz i to nie jeden, ale kilku na stado ??

a
anty

Buhaha , i podupczyć można za friko , tylko gumowce musiałyby być

G
Gość

SUPER POMYSŁ!!!!

t
tak jakby

super pomysl. beda potrzebne oporcz samych koz - kilka tysiecy stodol by w zime miec gdzie kozy trzymac , sztab ludzi do ich obslugi - w lato - bo chyba kozy bedzie trzeba bedzie przepinac? czy beda sie walesac swobodniem miedzy pasami ruchu? w nocy beda zganiane do stodol? a switem na ulice? w sezonie kiedy nie ma trawy czyli jakies 3/5 roku - trzeba je bedzie oporzadzic pod dachem... zapewnic wyzywienie wywiesc nawoz itd..potrzebnych bedzie paru weterynarzy - by je usypiac - po sezonie napedzonym miejska trawa z pasow drogowych - nawet koza zaliczy jakis przedsmiertelny stan ...czyli robota dla kilku setek ludzi..brawo...tak to jest jak czlwoiek widzial tylko koze na zdjeciu,....cos tam gdzies przeczytal ze ktos gdzis strzyze trawe przy pomocy kozy....pewnie naglowek tylko niestety...i ulepil taka odkrzywcza rzezbe z g*wna...ale to rozumeim. moj znajomy ktory ma dwie lewe rece do roboty i wieku lat 40stu nie shanbil sie praca dluzsza niz tydzien na jednym stolku - tez zostal wlasnie radnym...co otworzy jakas ksiazke - to zaraz ma jakis rownie rewolucyjne pomysly...rownie sensowne co te kozy.

G
Gość

i barana z rady do pilnowania

G
Gość

Wpakujcie te kozy w smog, wspaniały pomysł. A o tym, że koza żre wszystko - nie tylko trawę - co ma w zasięgu, pan radny wie?

M
Mirek

Jak można nie napisać o głupocie radnego.

Może sam skubał by trawę wraz z kozami.

I tacy debile są radnymi itp.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3