Ze znanym aktorem, prezenterem telewizyjnym, dziennikarzem, a także byłym posłem Krzysztofem Ibiszem rozmawiamy o stolicy, w której się urodził, wychowywał i mieszka do dziś. Zobaczcie, co z powiedział nam Krzysztof Ibisz o Warszawie.

Sonia Tulczyńska: Jakie są Pana ulubione miejsca w naszym mieście?
Krzysztof Ibisz: Najbardziej lubię Stare Miasto, Trakt Królewski, Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, plac Trzech Krzyży, ulicę Mokotowską i Wilanów.

A za co lubi Pan to miasto?
Powiedzieć, że lubię Warszawę, to zdecydowanie za mało. Ja kocham to miasto! Kocham je za to, że wciąż odkrywam tak niezwykłą i trudną historię, jaka jest wpisana w losy stolicy. Kiedy byłem młodym chłopakiem, bawiłem się na podwórkach Woli i nie myślałem, że tak naprawdę bawię się na cmentarzu... W rzezi Woli podczas powstania warszawskiego zginęło około 60 tys. ludzi. Od kiedy mam tę wiedzę, jeszcze bardziej zapragnąłem dowiedzieć się jak najwięcej o przejmującej historii Warszawy. Od lat kolekcjonuję stare zdjęcia miasta, albumy i książki o jej historii. Patrzę, jak piękne to było miasto przed wojną i jak jeszcze piękniejsze mogłoby być dzisiaj. Bardzo lubię Fotoplastikon przy Alejach Jerozolimskich 151, gdzie można oglądać niezwykłe zdjęcia miasta.
A tak na co dzień cieszy mnie, że Warszawa ma coraz więcej ścieżek rowerowych, że jest coraz bardziej zielona, że mieszkańcy tego miasta nie śmiecą i sprzątają po swoich psach, a na górnym Mokotowie, gdzie mieszkam, prawie wszystkie kamienice są odnowione. Lubię też te małe, osiedlowe sklepy, w których znam sprzedawców z imienia.

A czego nie lubi Pan w tym mieście?
Nie mam takich odczuć. Nawet jeśli prowadzonych jest kilka remontów jednocześnie w tej samej okolicy, to cieszy mnie to, bo wiem, że będzie lepiej.

Gdyby miał Pan taką tajemniczą moc... Co zmieniłby Pan w przestrzeni miejskiej?
Zwęziłbym niektóre ulice po to, by kierowcy jeździli wolniej, dodałbym ścieżek rowerowych i zabudowałbym plac Defilad dokoła Pałacu Kultury i Nauki pięknymi, nowoczesnymi wieżowcami.

A czy ma Pan szczególny sentyment do którejś z dzielnic?
Do Wilanowa, ponieważ moja babcia pracowała tam w urzędzie gminy w czasie okupacji i po niej. Wciąż obok kościoła Świętej Anny w Wilanowie jest okno jej pokoiku i zawsze, kiedy jestem tam z synami, mówię im: „Tu pracowała moja babcia”. Spędzałem u niej całe wakacje i zawsze wydawało mi się, że to jest tak daleko od Warszawy...

Dziękuję za rozmowę!

Krzysztof Ibisz ukończył LIII Liceum Ogólnokształcące Stowarzyszenia PAX pw. św. Augustyna w Warszawie. Wychowywał się na Woli. Skończył studia na Wydziale Aktorskim w Łodzi i jest także absolwentem Instytutu Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Znamy go głównie z roli prezentera kultowych programów telewizyjnych. W latach 90. był posłem na Sejm RP.
Prywatnie jest szczęśliwym ojcem dwóch synów: Maksymiliana i Vincenta. Mieszka na Mokotowie.

Czytaj też: Gwiazdy z Warszawy - 10 sław ze stolicy[FOTO]




Zobaczcie też: Arek tworzy dwustronne worki na plecy


Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!