W okrąglaku PKP na Powiślu działa już kultowy klub

W okrąglaku PKP na Powiślu działa już kultowy klub. Teraz czas na arkady Mostu Poniatowskiego (© fot. Marcin Obara)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Jadłodajnia Filozoficzna wciąż szuka miejsca na swoją siedzibę po tym, jak spłonął lokal przy ul. Dobrej. Jej właściciel ma już na oku wyjątkową lokalizację. Centrum kulturalne oparte na niepowtarzalnym charakterze Jadłodajni może powstać w arkadach mostu Poniatowskiego, tuż obok niedawno otwartego klubu w okrąglaku PKP.

Stalowe zardzewiałe konstrukcje znajdujące się w arkadach mostu Poniatowskiego straszą wyglądem od kilku lat. Ratusz nabył je od jednego z banków i już wtedy pojawił się pomysł, żeby odmienić charakter tego miejsca. - Wszędzie na świecie adaptuje się takie powierzchnie. Padł pomysł, żeby powstało centrum kultury z prawdziwego zdarzenia - mówi Wojciech Bartelski, burmistrz Śródmieścia. I dodaje, że za jego lokalizacją przemawia wyjątkowa okolica. - W bezpośrednim sąsiedztwie nie ma domów, więc działalność nie zakłócałaby spokoju mieszkańcom. Blisko jest park. Dojazd też jest bardzo dobry, m.in. tramwajami jeżdżącymi po moście - wylicza Bartelski. Do tego od pół roku w okrąglaku PKP działa klubokawiarnia Warszawa-Powiśle. Klub już zyskał przychylność warszawiaków. Przyciąga koncertami, pokazami DJ-ów i spotkaniami kulturalnymi.

Zanim jednak obok okrąglaka pojawi się kulturalne centrum, urzędnicy muszą ustalić formalny stan stalowego szkieletu, m.in. wydzielić konstrukcję z pasa drogowego. Podjąć uchwałę w tej sprawie ma w najbliższym czasie rada miasta. Kolejny etap to przekazanie obiektu nowemu właścicielowi.

Może to się odbyć w drodze konkursu, ale niewykluczone, że zostanie on przekazany Jadłodajni Filozoficznej. Jej szef Maciej Wysocki już od jakiegoś czasu pracuje nad swoim projektem. - Miałoby to być centrum kulturalne z prawdziwego zdarzenia, oparte na ludziach i doświadczeniach Jadłodajni Filozoficznej - przekonuje Wysocki. I w swoich pomysłach idzie nawet o krok dalej. Przestrzeń komercyjna miałaby się łączyć z kinem i klubem, ale nie tylko. - Chcielibyśmy stworzyć uniwersalną scenę teatralną, na której mogłyby się odbywać też koncerty. A do tego centrum promowania nowego wzornictwa, nowinek technologicznych czy nowych rozwiązań społecznych - mówi Wysocki.

Żeby uruchomić działalność, właściciel Jadłodajni potrzebuje kilku milionów złotych. Będzie ich szukał w funduszach unijnych. Centrum miałoby zacząć działać przed Euro 2012.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!