Prezes Legii Warszawa Leszek Miklas spotkał się wczoraj po treningu z piłkarzami. Pytał o przebieg imprezy, którą wicemistrzowie Polski urządzili w sobotę po przegranym meczu z Jagiellonią Białystok (0:2).

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Kompromitujące zdjęcia ujawnił w poniedziałek dziennik "Fakt". Widać na nich wszystkich piłkarzy Legii, którzy w jednym z warszawskich klubów bawią się do późnych godzin. Co ciekawe, na imprezę zawiózł ich klubowy autokar. O wszystkim wiedział trener Jan Urban. Wspólny wypad na dyskotekę planowano bowiem od dawna. Była to "wkupna" impreza piłkarzy, którzy w ostatnim czasie dołączyli do Legii.

Kara, jeśli w ogóle będzie, dotknie zawodników, którzy dzień później mieli grać w meczu Młodej Ekstraklasy.

- Trzech piłkarzy zostanie formalnie wezwanych na obrady zarządu. Są to zawodnicy, którzy w naszym przekonaniu przekroczyli nie tylko zasady dobrego smaku, ale złamali także reguły obowiązujące w klubie - tłumaczył wczoraj na oficjalnej stronie klubu Legia.com prezes Miklas. Mówił najprawdopodobniej o Adrianie Paluchowskim, Konstantinie Machnowskim i Jakubie Koseckim.

Przed zarządem będzie się też musiał tłumaczyć Maciej Gostomski. Na zdjęciach widać, jak rzuca ananasem na balkon jednego z mieszkań. Podczas wczorajszego spotkania Gostomski tłumaczył, że tylko odrzucił owoc, którym wcześniej ktoś mierzył w niego.

- Usłyszałem wyjaśnienie, że piłkarz był u wspomnianego człowieka i złożył przeprosiny za swoje zachowanie. Na pewno będzie to element łagodzący naszą postawę na zebraniu zarządu - analizował prezes Legii.

Pozostałym zawodnikom najprawdopodobniej się upiecze. Choćby Jakubowi Wawrzyniakowi, który w nie najlepszym stanie siedział na ławce i miał kłopoty z żołądkiem.

- Odbyłem z piłkarzami bardzo długą rozmowę na temat sposobu, w jaki powinno się podchodzić do zawodu i szanować uczucia kibiców. Oczywiście jako młodzi ludzie mają prawo do rozrywki, lecz muszą także pamiętać, że pewnych rzeczy w niektórych sytuacjach się nie robi - komentował Miklas.

- Jeżeli kibice po przegranym meczu z Jagiellonią są zasmuceni, to naprawdę nie jest w dobrym smaku, żeby w tym samym czasie piłkarze dobrze się bawili - dodał.

Dziś Legia wyjeżdża do Łęcznej na mecz charytatywny z pierwszoligowym Górnikiem. Dla klubu z Lubelszczyzny spotkanie będzie głównym punktem obchodu 90-lecia istnienia.

Jan Urban nie będzie mógł skorzystać z kilku piłkarzy. Na drobne urazy narzekają Pance Kumbev i Jakub Kosecki, na boisko nie wybiegnie też Bartłomiej Grzelak. Po meczu z Jagiellonią trener Urban mówił o kontuzji napastnika: - Wygląda tak, jakby był na wojnie. Ma dziurę w nodze.

Zabraknie też zawodników, którzy przebywają na zgrupowaniu reprezentacji: Macieja Rybusa, Ariela Borysiuka, Macieja Iwańskiego, Jakuba Rzeźniczaka i Jana Muchy.

Początek spotkania w Łęcznej o godz. 19.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!