Mimo dość niewielkiego ruchu wczorajszy deszcz zebrał żniwo na warszawskich drogach. Do groźnej stłuczki doszło przed południem u zbiegu ul. Grochowskiej i Terespolskiej. Kierowca jednego z rozbitych aut, prawdopodobnie w szoku, wybiegł z auta, zaczął koło niego biegać i wykrzykiwać. Karetka odwiozła go do szpitala psychiatrycznego.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Na Wybrzeżu Szczecińskim kierowca bmw stracił panowanie nad wozem i wjechał w barierkę. Jedna osoba została ranna. Chwilę później w tym samym miejscu zderzyły się trzy inne samochody.

Na ul. Poleczki zderzenie dwóch samochodów zablokowało dojazd w stronę Puławskiej.

- Najwyraźniej kierowcy znów zapomnieli o dostosowaniu prędkości do warunków na drodze. Po ciepłej sobocie zapomnieli o ostrożności w czasie deszczu - kwituje mł. insp. Wojciech Pasieczny, wiceszef stołecznej drogówki. - Być może zawinił też syndrom opon zimowych. Kierowcom wydaje się, że opony zimowe chronią ich przed poślizgiem i rozpędzają się na mokrej nawierzchni. Skutki są wiadome - uważa inspektor.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!