Liza Sherzai: muzyka filmowa długo była uważana za muzykę tła. Teraz jest inaczej [ROZMOWA]

Już w grudniu czekają nas dwa niezwykłe wydarzenia muzyczne. 2 grudnia ponad 150 artystów wykona „Planety” kompozytora Gustawa Holsta. 9 grudnia odbędzie się Koncert Muzyki Filmowej dedykowany Wojciechowi Kilarowi. O występach porozmawialiśmy z Lizą Sherzai z Trinity Entertainment, producenta Koncertów Muzyki Filmowej „Koncert Filmowy" i cyklu „Moc Klasyki". Dalsza część artykułu poniżej.

To będzie emocjonujący, bardzo muzyczny grudzień...

To prawda, nie zabraknie muzycznych emocji dla wielbicieli muzyki filmowej, a w szczególności twórczości Wojciecha Kilara. 12 października nakładem Sony Music wychodzi album Wojciech Kilar - Polska Muzyka Filmowa, a 9 grudnia zapraszamy na Koncert Muzyki Filmowej dedykowany temu wybitnemu kompozytorowi. Wojciech Kilar jako jeden z niewielu komponujących muzykę filmową, pozostaje mistrzem gatunku. Jeśli chodzi o warsztat, z tą samą pieczołowitością przygotowywał się do pisania muzyki do filmu, jak do koncertu fortepianowego. Wykorzystywał w pełni swoje możliwości kompozytorskie do wypełnienia niszy muzyki filmowej w Polsce. Chyba nikt z takim zaangażowaniem nie podchodził do tego tematu, dlatego też trochę niesprawiedliwie jest rozgraniczanie jego muzyki filmowej od artystycznej. Kilar stworzył ścieżki dźwiękowe do setek filmów, w tym w reżyserii Wajdy, Zanussiego, Polańskiego, Coppoli czy Campion. Wiele z nich to prawdziwe arcydzieła. Wcześniej proponowaliśmy Koncerty Muzyki Filmowej prezentujące sylwetki takich kompozytorów jak Zimmer, Williams czy Horner, ale jakiś czas temu pojawił się pomysł, aby powrócić do twórczości Wojciecha Kilara.

Którego poznała Pani osobiście...

Pana Wojciecha mieliśmy przyjemność poznać 11 września 2011 roku. Organizowaliśmy wtedy koncert upamiętniający 10. rocznicę zamachu na WTC. W repertuarze koncertu zaprezentowana została m.in. „September Symphony”, utwór klasyczny z czteroczęściową formą symfonii i wyrazistą narracją pisany ku pokrzepieniu serc. „September Symphony” została skomponowana przez Wojciecha Kilara pod wrażeniem tragicznych wrześniowych wydarzeń. Pomimo smutnej rocznicy, to był niezwykle inspirujący czas, artystyczna podróż i spotkanie z nietuzinkowym artystą, który zarażał swoją pasją do muzyki, zadziwiał talentem, a przy tym był niezwykle skromnym człowiekiem. Wspólnie z Polską Orkiestrą Radiową, Chórem Akademickim Politechniki Warszawskiej, Chórem Akademickim Uniwersytetu Warszawskiego, dyrygentem Maciejem Sztorem i solistami – Anną Lasotą i Jasinem Rammalem-Rykałą przypominamy jego twórczość w grudniu.

Jak Pani myśli, skąd tak wielka popularność muzyki filmowej?

Muzyka filmowa długo była uważana za muzykę tła, która towarzyszyła jedynie obrazowi, a przecież to potężne narzędzie, które oddziałuje na emocje i nieodłączny element niemal każdego filmu. Wojciech Kilar potrafił w sugestywny sposób naszkicować cały wachlarz emocji i zobrazować scenę odpowiednimi dźwiękami. W „Draculi” np stworzył bajkowy nastrój z pogranicza grozy, połączył dramaturgię z poezją, pragnienie miłości i tragizm księcia Draculi. Muzykę do „Draculi” wielu uważa za najlepszą ścieżkę dźwiękową w historii kina. Kilar wniósł powiew świeżości do tańców narodowych, dzięki niemu te formy odżyły i przestały się kojarzyć wyłącznie z muzyką ludową, jak najsłynniejszy dziś polonez z „Pana Tadeusza” czy mazur z „Zemsty”. Prawdziwymi hitami są wciąż walce z „Trędowatej” Jerzego Hoffmana czy z „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy. Te m.in. utwory pojawią się w repertuarze grudniowego koncertu.

Równie ciekawie zapowiada się koncert „Planety”, skąd pomysł na takie przedsięwzięcie?

W 2017 roku zainicjowaliśmy cykl „Moc Klasyki” prezentujący najciekawsze dzieła muzyki symfonicznej w połączeniu z nowoczesną architekturą biurowca Focus. W tym roku wybraliśmy brytyjskiego kompozytora Gustawa Holsta i suitę „Planety”, którą wykonają Polska Orkiestra Radiowa i Chór Akademicki Uniwersytetu Warszawskiego pod dyrekcją Michała Klauzy. To chyba najbardziej sugestywny utwór w historii muzyki dający słuchaczowi dźwiękowe wyobrażenie na temat kosmosu. Można śmiało powiedzieć, że Holst pokazał jak brzmi wszechświat. Co ciekawe, poszczególne części jego kompozycji były wykorzystywane wielokrotnie jako inspiracja muzyczna przez wielu, nota bene, kompozytorów muzyki filmowej. „Planety” są dziełem ponadczasowym, piękną metaforą różnych stanów emocjonalnych człowieka i zadumą nad nieskończonością czasu i przestrzeni.


Wideo

Kacper Owo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3