Marlena Happach: Chcielibyśmy, żeby Towarowa nie stanowiła arterii komunikacyjnej, a stała się miejską ulicą

Piotr WróblewskiZaktualizowano 
Szymon Starnawski
Z Marleną Happach, architekt Warszawy, rozmawiamy o tym, co zrobić, żeby Wola nie stała się "nowym Mordorem". Miasto pracuje też nad nową konstytucją przestrzenną Warszawy. Relacje z mieszkańcami i deweloperami poprawić ma zaś nowy Wydział Obsługi Inwestora. Więcej w rozmowie poniżej.

Z Marleną Happach miejską architekt rozmawiamy o tworzeniu planów miejscowych, które porządkują zabudowę. To wciąż najlepsza forma dbania o jakość przestrzeni w mieście. Poza tym architekt opowiada nam o planach zmian przy placu Zawiszy czy ulicy Towarowej.

***

Piotr Wróblewski:Dlaczego proces przygotowywania, a potem wprowadzania w życie miejscowych planów zagospodarowania trwa tak długo? Zdarza się, że czekamy na to kilkanaście lat.

Marlena Happach: Plan miejscowy decyduje o możliwościach zagospodarowania terenów, a więc ma ogromny wpływ na zamiary właścicieli działek. To budzi wielkie emocje. Ponadto plan reguluje zasady kształtowania przestrzennego naszego otoczenia a mieszkańcy Warszawy są wyjątkowo wyczuleni na jakość przestrzeni, w której żyją. Właściwie każdy plan to rodzaj kompromisu między różnymi interesami. Wypracowanie zrównoważonego rozwiązania jest bardzo czasochłonne.

Warto zwrócić uwagę, że aktualna praca nad planami obejmuje niemal jedną trzecią powierzchni miasta. Zarządzanie tak szerokim frontem prac nie jest łatwe. Cały czas próbujemy usprawnić działania poprzez zmiany organizacyjne.

W jaki sposób?
Już ponad dwa lata temu zmieniliśmy strukturę wewnątrz Biura Architektury i Planowania Przestrzennego. Zamiast jednego wydziału z zespołami mamy 6 niezależnych wydziałów planistycznych z samodzielnymi naczelnikami. Aktualnie reorganizujemy Miejską Pracownię Projektową, która wykonuje projekty mniej więcej połowy planów warszawskich.

Wprowadziliśmy wśród planów hierarchię zadań i priorytety. Moim zdaniem ponad dwieście otwartych procedur planistycznych naraz to zbyt dużo i wpływa na czas działania. Dlatego też staram się przekonywać radnych i zarząd miasta, że w obecnej sytuacji musimy się skupić na domknięciu rozpoczętych procesów. Poza tym przeszkodą jest ciągle zmieniająca się rzeczywistość prawna. W wyniku zarządzeń wojewody cały czas zmieniamy sposób zapisywania pewnych szczegółów, tak by zapisy planów nie były dalej uchylane. Mimo trudności w ostatnich latach udaje się doprowadzić do uchwalenia około 20 planów rocznie i mamy ambicje, aby było ich jeszcze więcej.

Niestety najtrudniej domyka się najstarsze procesy. Są plany przygotowywane na bazie umów sprzed nastu lat, często jeszcze na podstawie poprzedniej wersji ustawy o zagospodarowaniu, przy których projektanci pracują już za symboliczne wynagrodzenie. To takie plany „z brodą”, które czasem najłatwiej byłoby zrobić od nowa. Ale to też się udaje, z czego jestem wyjątkowo dumna – przykładem choćby plany z tego roku: ogromna powierzchniowo Augustówka na Łuku Siekierkowskim czy niewielki, ale wyjątkowo trudny plan dla kilkunastu działek przy ul. Mikołajskiej we Włochach.

Wreszcie, oprócz zmian organizacyjnych, wprowadzamy też dużą zmianę jakościową. Staramy się wszystkie plany konsultować. Odbywa się to w różny sposób. Inaczej konsultujemy nowy plan, a inaczej taki, który był już trzy razy wykładany i w którym niewiele można już zmienić. Na pewno konsultacje są sprzyjające, jeśli chodzi o jawność i jakość planu, ale nie skraca to samej procedury.

Na Woli rośnie nam nowa, biznesowa część miasta. Problemem, co podkreślają nie tylko mieszkańcy, ale także deweloperzy, jest ulica Towarowa. Co z nią zrobić, bo mam wrażenie, że ona zaczyna nie pasować do nowego City?

Kilka lat temu mieliśmy warsztaty w tej sprawie – Nowa Towarowa. Uzgodnione wtedy postulaty są wciąż aktualne. Bardzo byśmy chcieli, żeby Towarowa nie stanowiła arterii komunikacyjnej, a przede wszystkim stała się miejską ulicą. W strukturze komunikacyjnej naszego miasta Towarowa jest jednak elementem zachodniej obwodnicy śródmieścia. Wysoka kategoria drogi decyduje o liczbie przecznic, ilości pasów ruchu i prędkościach. Potencjał Towarowej jest ogromny! Będziemy dążyć do tego, żeby zmniejszyć jej kategorię i poszerzyć strefy dostępne dla pieszych oraz rowerzystów. To jednak kwestia szerszych zmian. Obniżenie klasy drogi wymaga innego zorganizowania ruchu w mieście np. poprzez ul. Prymasa Tysiąclecia. Oprócz rozwiązania kwestii obwodnicy śródmieścia pracujemy również nad rozwiązaniami dotyczącymi Placu Zawiszy. Takie decyzje zapadną w ramach przygotowywanego obecnie nowego studium.

Nowa Towarowa: jest sześć projektów. "Budujmy tak, żeby ludz...

Właśnie. Plac Zawiszy to przestrzeń czekająca – ze strony deweloperów – na zgodę na budowę wysokościowców, a ze strony mieszkańców na trochę spokoju, zieleni.

Mamy już wyniki pierwszych konsultacji dotyczących miejscowego planu zagospodarowania rejonu Planu Zawiszy. Tutaj, oprócz decyzji wysokościowych, bardzo ważne są decyzje dotyczące przyziemia, ilości zieleni itp. Podstawą są rozwiązania dotyczące ruchu drogowego i kolejowego. Wydaje się, że najlepszym pomysłem jest udrożnienie ruchu na skrzyżowaniu. Należałoby unikać pięciowlotowego węzła, przejść do rozwiązania czterowlotowego, poprzez odgięcie ulicy Grójeckiej do Alei Jerozolimskich i przeprowadzenie tam linii tramwajowej. W ten sposób – jak pokazują analizy ruchowe – osiągnęlibyśmy większą drożność skrzyżowania. Uwolniona od ruchu końcówka ulicy Grójeckiej mogłaby zamienić się w atrakcyjną przestrzeń publiczną o lokalnym, dzielnicowym charakterze. Po zmianach warunki akustyczne będą tam zdecydowanie inne. To rzecz, która Ochocie jest potrzeba.

Zobacz też: Nowy plac miejski na Ochocie. Powstanie nad dworcem, który również czeka remont

Poza tym może udałoby się nawiązać do problemu parkowania na Ochocie i szukać tam przestrzeni do ewentualnych parkingów podziemnych. Choć, jak mówią nam operatorzy biurowi, parkingi mimo pierwotnych oczekiwań wcale nie są w całości wykorzystywane. Przyglądamy się uważnie takim danym, bo obrazują zachodzące w świadomości warszawiaków zmiany, które jako planiści musimy uwzględnić.

Plac Zawiszy to perspektywa sprzężona z przebudową linii średnicowej czy inwestycja określona na inny termin realizacji?

Staramy się to skorelować, chociaż…

...chociaż nikt nie wie, kiedy kolejarze zaczną remont.

Bardzo byśmy chcieli mieć precyzyjne informacje od PKP. Projekt jest na razie w fazie koncepcyjnej, a wszystko może się zmienić. Bałabym się powiedzieć, że będziemy czekali na kolejarzy. Ale mamy miejskiego przedstawiciela na naradach w sprawie linii średnicowej i chcielibyśmy działania miasta i kolei uspójnić.

Aktualizacja: Pod koniec marca kolejarze ogłosili, że wszystkie prace na linii średnicowej chcą zakończyć do 2026 roku.

Pracują Państwo w urzędzie nad masterplanem dotyczącym „rozlewania” się miasta. Ten dokument trzeba zaktualizować, ponieważ w obecnym czytamy, że Warszawa powiększy się do trzech milionów mieszkańców.

Tak, to studium miasta (właściwie: studium uwarunkowań i kierunków rozwoju przestrzennego). Nazywam to konstytucją przestrzenną dla Warszawy. Dziś niestety mamy dwie ścieżki prawne dla pozyskania pozwolenia na budowę – plany miejscowe i warunki zabudowy. Warunki zabudowy są wydawane na podstawie sąsiedztwa. Czyli można budować, gdy obok stoi coś podobnego. Nie bada się ładu przestrzennego i innych relacji. Natomiast jeżeli się robi plany miejscowe, to one muszą być zgodne ze studium. Stąd ta widoczna w warszawskiej przestrzeni niekonsekwencja.

Jak będzie wyglądało nowe studium?

Obecne studium jest już mocno zdezaktualizowane. W czasach, gdy powstawało myślano, że kolejny pas ruchu pozwoli uniknąć korków. Dziś już wiemy, że to się kompletnie nie sprawdziło. Ówczesna tendencja dzieliła miasto na monofunkcyjne dzielnice: biurowe (widzimy, jak działa „Mordor”), mieszkaniowe (powstały sypialnie), handlowe itp. Obecnie staramy się jak najbardziej promować wielofunkcyjność. Dobrze jest mieć blisko do pracy, do szkoły, do parku. Oczywiście funkcje powinny się mieszać, żebyśmy mogli racjonalnie używać przestrzeni w mieście. I kolejna bardzo ważna rzecz – policentryczność. Nie jedno Śródmieście, ale mniejsze centra lokalne, dzielnicowe, osiedlowe. Warszawa powinna być miastem, która pozwala nam po krótkim spacerze dotrzeć do miejsca, w którym napijemy się kawy czy zrobimy zakupy na targowisku.

Czy to oznacza rewolucję, jeśli chodzi o szlaki komunikacyjne w Warszawie?
W tej chwili przygotowywany jest model transportowy, na podstawie szczegółowych analiz i symulacji. Wszystko to wiąże się z trzecią i czwartą linią metra. Czekamy też na plany PKP. Rewolucja – w sensie nowej obwodnicy – raczej się w planach nie znajdzie, ale ponownie przewartościowane zostaną dawne decyzje, np. przebieg Trasy Tysiąclecia, Trasa N-S…

Kiedy możemy się spodziewać tego studium?

Mamy ambitny plan, żeby studium powstało w ciągu trzech lat. Na przełomie 2019/20 chcemy przedstawić podstawowe, opracowane przez nas, alternatywne scenariusze rozwoju miasta. Chciałabym, żeby to była publiczna dyskusja na temat kierunku rozwoju miasta. Chcemy Warszawy zdrowej, o dobrym klimacie, bez smogu, zielonej, dla ludzi młodych i starych. Chcemy miasta, w którym chce się pracować, mieszkać i żyć. Kierunki, które wyznaczyła Strategia Rozwoju Miasta są wciąż dla nas kluczowe.

Towarowa 22. "Downtown" na Woli, z parkiem na dachu, kinem f...

Towarowa 22, zaprezentowana przez Echo Investment, to koncepcja – jak zgodnie podkreślają wszystkie strony – wypracowania między deweloperem a miastem. W jaki sposób Warszawa może współpracować z firmami budującymi na Woli, żeby nie powtórzyć błędu „Mordoru”, Służewca Przemysłowego?

Służewiec to jest sprawa sprzed lat. Od tego czasu dużo się zmieniło. Wchodzimy w nową jakość współpracy z inwestorami. Początki były nieśmiałe i trudne. Dawniej istniał podział na tzw. złych deweloperów, miasto konserwatywne i zastałe oraz mieszkańców postrzeganych jako siła, która niewiele znaczy. Teraz nastąpiła w tej kwestii spora zmiana. Deweloperzy przynoszą ciekawsze projekty, które często oferują wartość dodaną dla miasta. Mieszkańcy są bardzo zaangażowani, śledzą losy i chcą uczestniczyć w tym procesie.

Mam wrażenie, że wypracowaliśmy dobre praktyki w relacjach miasto – mieszkańcy. Współpracujemy też z deweloperami. Nadal jednak mamy problem, żeby wszystkie strony współpracowały ze sobą. To się zmienia i prezydent Rafał Trzaskowski zaproponował już pewne rozwiązania. Powstanie Nowy Wydział Obsługi Inwestora, które ma się zajmować kontaktem z inwestorami. Cała wiedza znajdzie się w jednym miejscu. To nie tylko usprawni kontakty, ale doprowadzi do wprowadzenia pewnych standardów przejrzystości i jawności postępowań. Wydaje mi się, że to bardzo dobry kierunek. Tak jak prowadzimy konsultacje społeczne, tak samo musimy wypracować pewne standardy współpracy z deweloperami. A idealne byłoby, gdyby udało się wprowadzić proces trójstronny.

Komu będzie podlegała nowa jednostka?
Plan jest taki, żeby nowy zespół ruszył na początku kwietnia. Wbrew pozorom nie jest to prima aprilis (śmiech). Będzie to rozszerzenie kompetencji Biura Rozwoju Gospodarczego. Pojawi się tam nowy szef zespołu. Do Warszawy przyjeżdża z Trójmiasta.

Wrócę do Towarowej 22. Przykład dobrej współpracy jest oczywiście chwalebny, ale należy pamiętać, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego powstaje tam od 2004 roku.

Współpraca nie od początku przebiegała dobrze. Projekt był innej skali, dosyć nieprzyjazny dla miasta…

… deweloper przyznaje, że część zieleni to pani zasługa.

Kiedy zaczynaliśmy rozmowy miał być to obiekt biurowo-handlowy. W pewnym momencie były rozważane warianty wysokościowe. Udało się wypracować inną propozycję funkcjonalną. Pojawiają się tam mieszkania, hotel… Mamy też dużo funkcji rozrywki, kultury itp.

To od inwestora wyszedł pomysł placu w osi ulicy Pańskiej. To bardzo dobre założenie. Proszę zwrócić uwagę, że we współczesnej Warszawie powstaje mało nowych przestrzeni publicznych. Albo rewitalizujemy istniejące, albo są to place-nieplace, raczej będące otoczeniem jakiegoś budynku. Tutaj ma być klasyczny plac, otoczony pierzejami.
Udało się przekonać inwestora do kwartałowania, stworzenia projektu w skali miasta. Odtworzona część ulicy Wroniej ma długość taką samą jak Pasaż Wiech przy Domach Centrum. Gdyby w tym miejscu powstał jeden budynek, proszę sobie wyobrazić jak bardzo byłby przeskalowany. W obecnym projekcie mamy wyraźny podział na kwartały i wprowadzone publicznie dostępne ulice i przejścia. Pasaż na ulicy Wroniej, wzorem pasaży włoskich, będzie przykryty całkowicie przeszkolonym dachem. Nie ma innego zamknięcia tej przestrzeni. Mamy nadzieję, że stanie się to otwarta, dostępna ulica. Nie chcieliśmy, żeby zabudowa stanowiła pewnego rodzaju barierę, którą trzeba okrążać, żeby dojść do metra. To udało się osiągnąć po rozmowach z inwestorem.

Ale najpiękniejszy element projektu to już kreacja autorska projektantów. Pracownia BIG zaproponowała aranżacje krajobrazową przez „Zielony dywan”, który pokrywa płac i przenika całą zabudowę, wchodząc w strukturę budynków. To dlatego tę koncepcję nazywamy sandwiczem albo kanapką.

Zobacz też: Marlena Happach: Chcielibyśmy, żeby Towarowa nie stanowiła arterii komunikacyjnej, a stała się miejską ulicą

Inwestycje w Warszawie 2019. Budynki, drogi i projekty, któr...

Projekt, mimo że powszechnie chwalony, nie powstanie dopóki nie będziemy mieli miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w tym miejscu. Kiedy zostanie uchwalony?

W kompleksie znajdzie się też funkcja handlowa powyżej 2 tys. mkw., czyli wielkopowierzchniowy obiekt handlowy. Może on powstać tylko i wyłącznie na terenie miejscowego planu zagospodarowania. Szczerze mówiąc bardzo mnie to cieszy. Mimo wszystkich wad miejscowych planów, jest to wciąż najlepszy sposób decydowania o przestrzeni.

Tylko pytanie, kiedy zostanie uchwalony?

Bardzo się spieszymy. Przyznaję, że to plan trudny, „z brodą”. To też bardzo duży plan – rejonu ulicy Twardej. Obejmuje Towarowa, ulicę Miedzianą, a także przechodzi na drugą stronę ulicy Żelaznej, sięga aż do Alei Jerozolimskich. Obecnie ma zmienionego projektanta. Proponujemy też podział planu. Mamy nadzieję, że decyzję w tej sprawie podejmie Rada Warszawy w maju. Chcemy iść jak najszybciej do przodu.

Nawet po uchwaleniu nie wszystko przebiega sprawnie. Przykładem jest plan Poznańskiej, który w większości nie wszedł w życie.

Wszedł w życie częściowo. Niektóre elementy zakwestionowane przez nadzorców udało się przywrócić, m. in. dotyczące małej architektury. Pozostałe kwartały zostały uchylone, pozostały jedynie ulice. W efekcie mamy „kościotrup planu”, kości pozostały, a mięsa nie ma.

Moim zdaniem brakuje wieżowca na skraju ronda Czterdziestolatka.
To akurat nie tylko kwestia planu miejscowego, ale i decyzji konserwatorskich w stosunku do budynków hotelu Marriott i dawnego Elektrimu. Co do samego planu to mamy już orzeczenie sądowe w tej sprawie. Czekaliśmy na to, żeby wszcząć nowe procedury planistyczne w tych miejscach. Będziemy się starali przekonać Radę Warszawy, że warto przystąpić do działania, najlepiej w podziale na mniejsze plany.

POLECAMY TEŻ:


Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

2019.03.31 11:41:15

W planach urbanistów zawsze najpiękniejsze są rysunki, na których wszyscy są młodzi, piękni i uśmiechnięci no i oczywiście rowerzyści jako panaceum na całe zło . Dziwi mnie tylko jedno ,że zawsze na rysunkach jest lato lub wiosna oraz nigdy nie ma ludzi spieszących by dojechać przez całe miasto do pracy nie mówiąc nic o ludziach dowożących dzieci do szkół i przedszkoli

2019.03.29 22:57:57

Za PiS rodzi sie patologia liczaca na marny pieniadz za same rodzenie dzieci ale ich nie wychowywanie czyli antypatriotyzm, oj biada,

Bedzie druga Grecja

2019.03.29 22:54:37

W Polsce chyba sa tylko głupi architekci projektujacy kwadratowe straszydla bez duszy i polotu. Co do Towarowej to linia powinna byc podziemna na zasadzie metra a nie tak jak w IX wieku, to jest latwe dla madrych architektow, tylko i az

2019.03.29 19:00:15

Tej ekipy należy się jak najszybciej pozbyć z ratusza. To co wyczynia warszawski wydział komunikacji można porównać tylko do wyburzania miasta przez Niemców po Powstaniu. Nawet Kaczyński nie był takim wrzodem jak Trzaskowski

2019.03.29 00:28:32

Stolica to ma być piękne nowoczesne dumne reprezentacyjne miejsce jedyne w Polsce z wysoką zabudową zeby innym z zazdrosci d urywało . A wlodarze słuchają sie mieszkanców pobliskich blokowisk i aby za dużo cienia nie było i aby dzieci w CENTRUM mieli place zabaw. Co za srom.

2019.03.28 22:58:38

pani chyba bardzo uderzyła się w głowę przy wstawaniu ze sracza... a przy okazji chyba zahaczyła o pedała/ pedał przekładnię rowera...stojącego w tym kiblu... a że była bez kasku obrażenia są dotkliwee... a co więcej pogotowie przyjechało zaprzężone na dwa konie , żeby nie robić SMOGU.. a potem to napisała... wyebane...mam na to...JPRDL KUWA

2019.03.28 13:01:49

zabierzcie już tego szkodnika z miasta i wywieźcie na taczce do kampinosu. tam niech sobie ta pseudo architektka urządza życie, a nie utrudnia je kilku tysiącom mieszkańców Warszawy

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3