Mecz Polska - Dania w Warszawie. Bilety kosztują ponad dwieście złotych

Reprezentacja Polski rozpoczęła zgrupowanie przed meczami z Danią i z Armenią w Warszawie. Z 27-osobowej kadry tylko Michał Pazdan i Tomasz Jodłowiec mają drobne dolegliwości. Mecz Polska - Dania już w sobotę, 8 października, na PGE Narodowym. Bilety na mecz można kupować w cenie od 287 zł.

Źródło: AIP

To już tradycja. Piłkarska drużyna narodowa przed rywalizacją o eliminacyjne punkty w walce o awans na duży turniej zebrała się w hotelu Double Tree by Hilton na obrzeżach Warszawy. Spędzi tu ponad tydzień. Dwa kolejne mecze kwalifikacyjne do mistrzostw świata 2018 zagra u siebie, czyli na stadionie PGE Narodowym. W sobotę z Danią, w następny wtorek z Armenią. Oba o godz. 20.45.

Biało-Czerwoni eliminacje mundialu rozpoczęli słabo. W Astanie zremisowali z Kazachstanem 2:2, mimo że prowadzili dwoma bramkami. Jako że sztab kadry z Adamem Nawałką na czele w każdej sytuacji szuka plusów, to i z dwóch straconych punktów nie robią tragedii. Na tę chwilę to dobrze, że słabszy mecz zdarzył się na starcie gry o mundial w Rosji. Wśród wniosków jest też taki, że dużo do zrobienia jest w sferze mentalnej. Poza tym na kadrowiczów czekają przygotowane materiały. Z nich mają się dowiedzieć, co zrobić, by w dalszej części eliminacji nie grać z nożem na gardle. Będzie to okazja dla udowodnienia, że forma bywa zmienna, ale klasy nie traci się tak łatwo. Bo dlaczego Robert Lewandowski nie mógłby przełamać passy ponad 400 minut bez gola właśnie meczu z Danią?

Bayern po dobrym starcie sezonu, złapał delikatną zadyszkę, a wraz z całym zespołem zaciął się "Lewy". Z tego schematu wyłamał się Łukasz Fabiański, który mimo słabej postawy w polu kolegów ze Swansea, sam broni całkiem solidnie. Solidnie, a nawet bardzo dobrze w Romie gra Wojciech Szczęsny, który po falstarcie i błędach w meczu z Porto już nie pamięta. Skuteczny i małomówny, taki jest Łukasz Teodorczyk. Z dziennikarzami rozmawiać nie chciał, ale w końcu wznowił strzelanie dla Anderlechtu. "Teo" zdobył zwycięskiego gola w meczu na szczycie ligi belgijskiej ze Standardem Liege. Gola dla Brondby strzelił także Kamil Wilczek, który został zmieniony już w przerwie meczu z Randers FC z powodu bólu głowy.

Poniedziałkowe badania wykazały, że Wilczkowi nic nie jest. - Były delikatne uszczypliwości, zrobiliśmy sobie nawet "duńskiego turbokozaka" z kolegami. Oszukiwali i dlatego przegrałem - śmiał się napastnik. - Dużo razy pokazaliśmy, jak jesteśmy groźni na stadionie w Warszawie. Dobrze się tu czujemy, mamy stąd świetne wspomnienia. Jesteśmy pewni siebie i nic nie powinno naszego poczucia zaburzyć. Naszym celem na te dwa spotkania, to komplet punktów - przekonywał pomocnik Napoli Piotr Zieliński, który do hotelu przyjechał wraz z klubowym kolegą Arkadiuszem Milikiem. Na razie o nożu na gardle nie ma mowy. Tym bardziej, że w naszej grupie (E) większość spotkań pierwszej kolejki zakończyło się remisami. Zwycięstwo odniósł jedynie nasz najbliższy rywal. Dania w Kopenhadze wygrała z Armenią 1:0 (nasz wtorkowy przeciwnik w najbliższej potyczce zmierzy się z Rumunią, natomiast Czarnogóra zagra z Kazachstanem).

Problem będzie, jeśli w którymś z obu domowych starć powinie się noga. A to wcale nie jest takie nieprawdopodobne. Sytuacja i dyspozycja piłkarzy w klubach jest różna. Miesiąc temu, przed inauguracją eliminacji większość z nich na zgrupowanie przyjechała naładowana pozytywną energią. Nowe wyzwanie, poza tym niektórzy dopiero co zmienili drużyny. I jak się wydawało, lepszą pod każdym względem. Wystarczy wspomnieć Grzegorza Krychowiaka, który został graczem Paris Saint-Germain, czy Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego, którzy trafili do Neapolu.

Źródło wideo: naszemiasto.pl
- Jestem zadowolony z tego, jak wprowadziłem się do drużyny. Na korzystną sytuację ma fakt, że gramy na wielu frontach, więc trener rotuje składem, dzięki czemu niemal każdy może liczyć na szanse - stwierdził Zieliński. O ile on i Milik nie mogą narzekać, to „Krycha” wejście do PSG ma trudne. Głównie dlatego, że w klubie zaczęła się próba sił. Na razie inicjatywę przejęła starszyzna zespołu, a trener Unai Emery (z Krychowiakiem znają się z Sevilli) nie chce wojny i się dostosował. Z kolei inni kadrowicze czekali na oferty „last-minute”. I tu skończyło się różnie. Kamil Grosicki przynajmniej do stycznia został w Stade Rennais, z czego nie jest w pełni zadowolony. Jego transfer do Burnley upadł na ostatniej prostej. Ale Igor Lewczuk jest w Bordeaux, gdzie, podobnie jak Kamil Glik w AS Monaco, stał się podporą defensywy. Zbiera świetne recenzje. Jego postawa to świetna wiadomość. Głównie dlatego, że szanse na występ Michała Pazdana wciąż stoją pod znakiem zapytania. Podstawowy obrońca kadry na Euro 2016 w poniedziałek przeszedł badania, po których lekarz kadry, doktor Jacek Jaroszewski miał podjąć decyzję, czy piłkarz Legii Warszawa zostanie na zgrupowaniu.

Jak się okazało, ze zdrowiem jednego z bohaterów Euro 2016 nie jest tak źle. 29-letni defensor doznał urazu barku w meczu z Wisłą Kraków (0:0). Przez niego opuścił spotkania ze Sportingiem w Lizbonie (0:2) i Lechią Gdańsk w ostatni weekend (3:0). Czy zrobi to Nawałka? Selekcjoner mówi, że Pazdana może zastąpić ktoś z trójki Thiago Cionek, Paweł Dawidowicz lub Lewczuk. - Jestem tu, by grać - zapowiedział Dawidowicz. Wypożyczony z Benfiki do drugoligowego VFL Bochum 21-letni były gracz Lechii we wrześniu spędził na boiskach 2. Bundesligi 367 minut, występując w pięciu z siedmiu meczów. Ostatnie cztery rozegrał w całości. Rzecz jasna, na środku obrony.
- Na razie zagrałem prawie wszystko co mogłem i czuję się dobrze. Poziom w Niemczech jest większy niż w Portugalii. W Bochum wszystko się układa. Chciałbym, by w tej kwestii nic się nie zmieniło - przyznał Dawidowicz. Poza Pazdanem na drobne dolegliwości narzeka inny legionista Tomasz Jodłowiec, który ma kilka siniaków po meczu z Lechią. Nie jest to jednak nic poważnego, by wykluczyło go z gry. Podczas zgrupowania Polacy trenować będą na stadionach Polonii Warszawa i KS Zwar.

Wideo

Tomasz Biliński, Michał Skiba (AIP)

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3