W Warszawie powstają mikorapartamenty. Czy warto kupić sobie mieszkanie wielkości dużego pokoju?

Mają od 12 do 40 metrów kwadratowych, są stosunkowo tanie i dobrze zlokalizowane. W Warszawie, a przede wszystkim na Woli, powstaje coraz więcej mikroapartamentów, czyli małych mieszkanek.

Małe mieszkania w swojej ofercie ma Dantex. Osiedle Wola Kwadrat powstaje przy Kasprzaka, naprzeciw Reduty Wolskiej. W sumie znajdzie się tam 326 mikroapartamentów (powierzchnia od 14 do 30 mkw). Proces sprzedaży ruszył dwa lata temu, a większość budynków jest już na ukończeniu. Klientów zachęcają stosunkowo niskie ceny. Za metr zapłacimy od 9,6 tys. zł, a własne "M" możemy mieć za nieco ponad 150 tys. złotych.

- Wynajem kawalerki w centrum Warszawy to minimum 1500 zł, ale są też oferty wycenione na ponad 2000 zł - informuje Tomasz Sadłocha z Ochnik Development. Firma buduje 85 mikromieszkań w Studio Centrum na Muranowie. - Umowy podpisywane są w większości na firmy, bo zyskuje się wtedy na rozliczeniu VAT – dodaje. Okazuje się, że mikroapartamenty to pomysł na najem długoterminowy. Firmy zapewniają swoim gościom niewielkie mieszkanie, co koniec końców jest wygodniejsze i tańsze niż hotel.

Małe mieszkania wybierają także single oraz osoby, które dopiero zakładają rodziny. To trend, który przeszedł zza oceanu. Tam w centrach dużych metropolii nie ma miejsca na wielkie apartamenty lub ich ceny są zdecydowanie za wysokie dla przeciętnego Kowalskiego. W Studio Centrum nowe mieszkanie kosztuje od 180 tys. zł. Podobny projekt zrealizował Dolcan. Miasteczko Rubicon złożone z 242 mikromieszkań powstało rok temu. Jak na razie sprzedanych została jednak tylko mniej więcej 1/3 mieszkań. Deweloperzy liczą, że trend się zmieni, a pracownicy korporacji będą chcieli przeprowadzić się bliżej biur, żeby nie marnować czasu na dojazd.


Zobaczcie też: Sixty Six. Warszawa ma nowy, luksusowy hotel w odnowionej kamienicy [ZDJĘCIA, WIDEO]

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Wojtekk (gość)

    Ja tam wolę mieć większe i bardziej przestrzenne mieszkanie w dzielnicy innej niż drogie Śródmieście. Co z tego, że będę miał apartament w centrum, jak będzie on mikroskopijnie mały? Wolę mieć 90 m2 w mieszkaniu dwupoziomowym na Pradze Południe niż gnieździć się w mikroapartamencie. Korzystne oferty można znaleźć w kamienicy przy ulicy Sulejkowskiej 21. W sam raz dla trzyosobowej rodziny, takiej jak moja :)

    Gość (gość)

    Po pierwsze te mikroapartamenty, które sprzedają się słabo, są za drogie jak na lokalizację. One(najmniejsze) powinny kosztować maks. 100 000. Po drugie większość tych sprzedających się dobrze to wynik nie "mody na mikroapartamenty" tylko zbyt wysokich cen mieszkań w Warszawie, zwłaszcza w dzielnicach gdzie dojazd nie trwa tyle, co z innego miasteczka podmiejskiego. Ludzie po prostu nie mają pieniędzy i zdolności kredytowej, więc kupują to na co mają. Tak samo jak w Londynie, gdzie wręcz wystawiono na wynajem... wnękę po garderobie, która dosłownie mieści łóżko(na pięterku), a pod nim biurko i miniszafę..