Miód z Warszawy zdrowszy niż ze wsi? Ule są na dachach biurowców i galerii handlowych. Pszczołom pomaga też miasto

Joanna PostrzednikZaktualizowano 
Pszczoły, Warszawa. Miód miejski może być zdrowszy i smaczniejszy, niż ten ze wsi sklep.pszczelarium.pl
Pszczoły, Warszawa. Widok pasieki na dachu biurowca, hotelu czy galerii handlowej jest już powszechny. Pszczoły doskonale czują się w wielkich miasta. Nie przeszkadza im hałas ani zanieczyszczenia. W dodatku korzystają z bogatego menu, jakie serwuje im zieleń miejska. A co za tym idzie? Miód od pszczół z miasta może być smaczniejszy, a nawet zdrowszy od tego ze wsi. Dalsza część artykułu poniżej.

Pszczoły kochają wielkie miasta

Pszczoły pokochały miasta. Można nawet rzec, że czują się w nich o wiele lepiej, niż na wsiach. Nie przeszkadza im hałas, miliony ludzi i zanieczyszczenia. Te ostatnie nawet nie przedostają się do miodu, bo pszczoły mają sposób na miejski “smog”. Jeśli wyczują zanieczyszczony nektar, omijają go z daleka. Pożywienia z metalami ciężkimi nie przynoszą do swojego ula i rodziny. - Muszą przecież miodem karmić swoje małe siostry-larwy. Poza tym pszczoły kilkunastokrotnie odfiltrowują i przerabiają nektar zanim powstanie z niego miód. Dlatego ewentualne zanieczyszczenia miejskie nie trafiają do miodu - tłumaczą Kamil i Agnieszka z Pszczelarium, którzy opiekują się ok. 200 miejskimi ulami w sześciu polskich miastach. W Warszawie założyli m.in. pasiekę na dachu CH Arkadia, Eurocentrum, czyli pasiekę, która znajduje się na 17. piętrze biurowca, a także pasiekę na dachu biurowca Royal Wilanów. O ich inicjatywie pisaliśmy w tym artykule.

- Pszczoła, tak jak i człowiek, przyzwyczaja się do otoczenia i panującego w nim hałasu. W Warszawie z powodzeniem funkcjonują pasieki w centrum miasta, np. w Ogrodzie Sejmowym lub na dziedzińcu Ministerstwa Rolnictwa - mówi Przewodniczący Rady Polskiego Związku Pszczelarskiego, Piotr Krawczyk.

Miejski miód jest "czysty"

Kwiat nektaruje bardzo krótko, a pszczoła zbiera nektar na bieżąco. - Ten owad żyje tylko 5-6 tygodni. Ani nektar, ani pszczoła nie zakumulują w tym czasie zanieczyszczeń ze środowiska - mówi Agnieszka Skórska-Baj z Pszczelarium. Dowodem na to są liczne badania naukowe. - Po testach jakości naszego miodu w Państwowym Zakładzie Higieny wiemy, że na 100% nie zawiera on szkodliwych substancji, takich jak węglowodory aromatyczne oraz ołów i kadm. Śmiało można powiedzieć, że miejski miód jest „czysty”.

- Miód pod względem toksykologicznym jest najbardziej czystym produktem. Badania dowodzą, że pszczoły w trakcie przetwarzania nektaru na miód, oczyszczają surowiec z pewnej części zanieczyszczeń mechanicznych i chemicznych, w tym także pierwiastków o właściwościach toksycznych. Redukcja ta wynosi od ok. 20% do ponad 35% w zależności od specyfiki danego pierwiastka - mówi Przewodniczący Rady Polskiego Związku Pszczelarskiego, Piotr Krawczyk.

Zobacz też: Koszmary Warszawy. Wybraliśmy najbrzydsze budynki w mieście [TOP 20]

Koszmary Warszawy. Wybraliśmy najbrzydsze budynki w mieście [TOP 20]

Pszczoły biorą zanieczyszczenia "na klatę"

Co ważne, miód wyprodukowany przez miejskie pszczoły nie zawiera też pestycydów, których w mieście w ogóle nie ma lub nie są używane na taką skalę, jak ma to miejsce na wsiach. Tam pola uprawne są regularnie opryskiwane środkami owadobójczymi, które dla pszczół są zabójcze. - W miastach tylko w incydentalnych przypadkach spotyka się stosowanie pestycydów - tłumaczy nam Piotr Krawczyk, Przewodniczący Rady Polskiego Związku Pszczelarskiego oraz pszczelarz Pasieki Kruszyna. I dodaje, że zanim miód stanie się miodem, przechodzi długą drogę od nektaru, który pszczoły zbierają z kwiatów poprzez późniejszą obróbkę tego półproduktu. To właśni pszczoły biorą większość tych zanieczyszczeń “na klatę”. Jednak jeśli nektar zawiera zbyt wiele takich substancji, dochodzi do zatrucia pszczół.

Pasieka na dachu biurowca. Najwyżej położone w Polsce ule st...

Smak miodu z miasta zaskakuje nawet pszczelarzy

Miody wyprodukowane przez pszczoły miejskie mogą mieć bardzo ciekawe smaki. - Z doświadczenia wiemy, że na smakoszach miodu ten miejski potrafi zrobić duże wrażenie. Doceniają jego niezwykły smak, zapach i często także konsystencję. Bywa, że miód miejski znacznie wolnej krystalizuje, a to za sprawą nektaru z takich roślin, jak np. kasztanowiec - opowiada nam Agnieszka z Pszczelarium. Każdy sezon przynosi w pszczelarstwie nowe smaki miodów, z którymi nawet sami pszczelarze nigdy wcześniej się nie spotkali. - W mieście pszczoły mają dostęp do zróżnicowanej roślinności. Co za tym idzie? Mają bardziej urozmaicone menu. To z kolei przekłada się na bogatszy skład miodu. W minionym sezonie mieliśmy miody, które nas bardzo zaskoczyły i były zupełnymi nowościami, np: kasztanowcowo-akacjowy lub winobluszczowo-lipowy.

ZOBACZ TEŻ: Pszczoły w Warszawie? „Miejski miód jest najlepszy”. Na dachach biurowców powstają ule

O zaskakujących smakach miodu miejskiego opowiada nam także Piotr Krawczyk. - Ze względu na to, że w mieście nie ma monokultur i upraw wielkoobszarowych, pszczoły mają do dyspozycji różnorodność pokarmową. Obszar działalności jednej rodziny pszczoły miodnej może rozciągać się w promieniu od 1,5 do 3 km od ula, czyli może mieć powierzchnię od 7,0 do ponad 28 km2 - mówi Piotr Krawczyk. W Warszawie na takim obszarze możemy spotkać wiele drzew, krzewów i kwiatów kwitnących w różnym okresie. - Z tego też powodu miód zbierany od rodzin usytuowanych na terenach miejskich jest przeważnie miodem wielokwiatowym, który jest bardzo smaczny i za każdym razem, jak otwieramy kolejny słoik z miodem może nas zaskoczyć innym aromatem minionego lata - tłumaczy Piotr Krawczyk.

Pszczoły w Warszawie? „Miejski miód jest najlepszy”. Na dach...

Miasto dba o menu dla pszczół

W stolicy o urozmaicone menu dla pszczół dba Zarząd Zieleni. - Sadzimy kwiaty, dzięki którym owady mają pożywienie i schronienie. Tylko latem ubiegłego roku warszawscy ogrodnicy posadzili niemal 200 tysięcy sztuk ozdobnych roślin, takich jak szałwie, aksamitki, petunie, smagliczki i begonie. Również ponad 10 000 m2 przemieniło się w łąki kwietne, które zdobią dzielnice i są przyjazne pszczołom. Jest też kilka tysięcy nowych drzew. Dbamy o miejską zieleń, która jest naturalnym środowiskiem pszczół - informuje nas Dominika Wiśniewska ze stołecznego ratusza.


POLECAMY TEŻ:


Wideo

Materiał oryginalny: Miód z Warszawy zdrowszy niż ze wsi? Ule są na dachach biurowców i galerii handlowych. Pszczołom pomaga też miasto - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3