Mimo sprzeciwu mieszkańców Sadyby i Czerniakowa ruszyła budowa nowego osiedla tuż przy granicy rezerwatu. Miasto wyraziło zgodę na zabudowę tego terenu, bo deweloper zapewniał, że nie ucierpi na tym jeziorko. Tymczasem, według geologów, budowa zagraża zbiornikowi i rezerwatowi.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
O jeziorko martwią się też Czerniakowianie: - Nie mamy nic przeciwko budowie, ale niech to będą mądre inwestycje. Budowa ruszyła przy samym jeziorku, więc nie sądzę, żeby to nie miało na nie wpływu - mówi pan Michał.

Jego wątpliwości podzielają specjaliści. Geolodzy wydali opinię, w której zaznaczają, że aby nie niszczyć jeziora, budowa nie powinna naruszać strefy podziemnej najbliższego terenu. Deweloper zaplanował jednak dwupiętrowe podziemne garaże. W opinii hydrologów wskutek urbanizacji zmniejszyła się powierzchnia zasilająca akwen wodą deszczową.

Jeziorko wysycha coraz szybciej. Gęsta zabudowa i rozbudowa sieci kanalizacyjnej jeszcze bardziej obniża poziom wód gruntowych. Według ekspertów poziom ten już dziś znajduje się poniżej jeziorka.

Deweloper zapewnia jednak, że przeprowadził konieczne analizy i w budowie stosuje najnowocześniejsze metody, które pozwolą zachować obecny stan jeziorka. Naukowcy potwierdzają, że stosowany w budowie nowego osiedla system jest najmniej inwazyjny, ale mimo to mają wątpliwości co do rezultatów. - Inwestycja, która powstaje tak blisko akwenu, mniej lub bardziej ingeruje w poziom jego wód, który i tak się zmniejsza - twierdzą geolodzy.

Wrogość mieszkańców do dewelopera jest spowodowana nie tylko troską o jeziorko. Firma Marvipol, która realizuje inwestycję na Czerniakowie, zaplanowała drogę dojazdową do nowego osiedla, która miałaby w przyszłości prowadzić aż do Trasy Siekierkowskiej.

- Będzie jak na autostradzie, a z cichego zakątka zrobi się zwykły trawnik - twierdzi pani Halina, która mieszka na osiedlu przy ul. Bernardyńskiej, przez które ma przechodzić nowa droga.

Kiedy lokalne protesty nie pomogły, oburzeni mieszkańcy zwrócili się o pomoc do spółdzielni. Miasto uznało jednak, że nie jest to strona w sprawie. Pomoc zdesperowanym mieszkańcom obiecują radni Mokotowa, którzy wszystkie wątpliwości skierują do ministra.

Na razie jednak prace na budowie idą zgodnie z planem.

Wiadomości Warszawa, Wydarzenia Warszawa

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!