Po zimnym prysznicu w pierwszym, przegranym przez Onico Warszawa secie, zespół Stephane'a Antigi wygrał w 3. kolejce PlusLigi z GKS Katowice 3:1. Najlepszym graczem meczu został przyjmujący gospodarzy Bartosz Kwolek.

Nie tak miał wyglądać początek domowej inauguracji PlusLigi w wykonaniu siatkarzy Onico. Do niedawna klub AZS Politechnika przeszedł rewolucję od góry do dołu. Powstał projekt, według którego nowa drużyna za trzy lata (a może i wcześniej) ma bić się o medale mistrzostw Polski.

Tyle że w pierwszym secie starcia z GKS Katowice wyglądali, jakby zbyt długo świętowali awans do mistrzostw świata piłkarskiej reprezentacji Polski. Nie zaglądając w statystyki pierwszej partii, trudno wskazać choć jeden atut gospodarzy. Nie mogli sobie poradzić z atakami ekipy Piotra Gruszki. Jeśli nawet zdążyli z blokiem, to był on nieskuteczny. Jeśli zdobywali punkty, to głównie po błędach drużyny z Katowic. W tym prym wiódł Serhij Kapelus, który kilka razy przekroczył linię przy zagrywce.

A przecież GKS wcale nie zaczął sezonu w niezwykły sposób. Wygrał 3:1 z Cerradem Czarnymi Radom, ale przegrał takim samym wynikiem z Łuczniczką Bydgoszcz. Z kolei Onico pokonało Łuczniczkę (3:0) i po tie-breaku przegrało z Treflem Gdańsk. - Trudno wytłumaczyć, co było z nami nie tak. Chwała jednak za to, co zrobiliśmy w kolejnych setach. Pokazaliśmy charakter, podnosząc się i wygrywając - podkreślił trener Onico Stephane Antiga.

Napisanie, że set przegrany do 10 podziałał na graczy Onico jak zimny prysznic, nie będzie pójściem na łatwiznę. Od początku drugiej partii zespół grał z większym zaangażowaniem. Lepiej spisywał się na zagrywce (szczególnie Bartosz Kwolek i Nikola Gjorgiew) i w ataku (Andrzej Wrona, Kwolek i Gjorgiew). Efektem była szybko zdobyta przewaga i wygrana do 20. Bardzo podobny przebieg miała partia trzecia, wygrana do 17, w której z każdą akcją rozkręcał się Gjorgiew.

Jedynym słabszym punktem w zespole Stephane'a Antigi był Wojciech Włodarczyk. MVP spotkania z Treflem kilka razy popełnił błąd przy siatce, dotykając jej, albo dał się trafić zagrywką. Wpadki w defensywie naprawiał jednak atakiem. Tak jak choćby w czwartym secie, w którym gospodarzom wychodziło niemal wszystko. Wciąż na dobrym poziomie grali w przyjęciu, dzięki czemu francuski rozgrywający Antoine Brizard miał mnóstwo możliwości, z których korzystał. Wprawdzie pod koniec goście dogonili rywali na dwa punkty, ale udane ataki Sebastiana Wardy i Gjorgiewa oraz blok Wrony przesądziły o zwycięstwie Onico nie tylko w secie, ale i w całym spotkaniu.

Następny mecz Onico zagra już w czwartek na wyjeździe z MKS Będzin. Kolejne spotkanie na Torwarze w następny wtorek z Espadonem Szczecin. GKS Katowice w sobotę zmierzy się w Gdańsku z Treflem.

Onico Warszawa - GKS Katowice 3:1 (10:25, 25:20, 25:17, 25:21)
Onico: Kwolek, Brizard, Wrona, Gjorgiew, Nowakowski, Włodarczyk, Wojtaszek (libero) oraz Vernon-Evans, Samica, Warda. Trener: Stephane Antiga
GKS: Kohut, Komenda, Kapelus, Pietraszko, Quiroga, Butryn, Stańczuk (libero) oraz Krulicki, Fijałek, Mariański (libero), Sobański. Trener: Piotr Gruszka


Zobaczcie też: Adidas Runners Warsaw. Darmowe treningi, klub fitness i biegowa społeczność

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!