W dniach 11 - 18 maja 1996 roku miało miejsce oczekiwane nawiedzenie diecezji pelplińskiej przez figurę Matki Bożej z Fatimy. Chojnice miały zaszczyt powitać figurę w historycznym dniu 13 maja - w rocznicę pierwszego ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W dniach 11 - 18 maja 1996 roku miało miejsce oczekiwane nawiedzenie diecezji pelplińskiej przez figurę Matki Bożej z Fatimy. Chojnice miały zaszczyt powitać figurę w historycznym dniu 13 maja - w rocznicę pierwszego objawienia się Maryji w Fatimie.

30 kwietnia 1997 roku ks. Wiesław Madziąg wraz z towarzyszącymi mu osobami udał się do Fatimy, by Matce Bożej zawierzyć ideę powstania sanktuarium jej poświęconego. Owocem tej pielgrzymki był zakup figury Matki Bożej Fatimskiej, której wykonawcą był syn rzeźbiarza oryginalnej figury. Wraz z figurą został przywieziony kamień węgielny z kaplicy objawień w Fatimie. 13 maja 1997r. Księdza Biskupa Ordynariusz Jan Bernard Szlaga wydał dekret powołujący do życia nową parafię pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej w Chojnicach.

W miesiąc po powstaniu nowa parafia obchodziła pierwszą swoją uroczystość. W Bazylice Mniejszej pod przewodnictwem Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Ordynariusza Jana Bernarda Szlagii została odprawiona Msza Święta, podczas której Ksiądz Biskup poświęcił figurę Matki Bożej Fatimskiej. Po Mszy Świetej nastąpiła procesja ulicami Chojnic do miejsca przy ul. 3 Maja, na którym w przyszłości ma stanąć Diecezjalne Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Owego dnia na tym miejscu stanął krzyż zwiastujący Bożą Miłość do każdego człowieka. W lipcu 1997 roku do Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie wstąpił Przemysław Szulc - było to pierwsze powołanie kapłańskie w historii parafii.Z niezwykłą energią i zapałem ks. proboszcz Wiesław Madziąg zajął się organizowaniem nowej parafii. Już pod koniec sierpnia uzyskał pozwolenie na budowę kaplicy. Dzięki licznym przyjaciołom i osobom popierającym ideę budowy sanktuarium 10 września 1997 r. rozpoczęto budowę kaplicy. Powstała ona w niespotykanym tempie. Po miesiącu prac kaplica, chociaż w surowym stanie, mogła już służyć jako miejsce sprawowania kultu Bożego. Kaplica została wyposażona w nagłośnienie i organy. 13 października 1997 roku, w 80-tą rocznicę ostatniego objawienia w Fatimie, znanego jako "Cud Słońca" została po raz pierwszy odprawiona Msza Święta. Liturgii Przewodniczył Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Diecezjalny Jan Bernard Szlaga. Podczas uroczystości został poświęcony ołtarz oraz pobłogosławiona kaplica. Następne tygodnie i miesiące to prace nad doskonaleniem wnętrza kaplicy.



Ksiądz Wiesław Madziąg
Urodził się w 1959 roku w Nowem nad Wisłą. Po ukończeniu liceum wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie, podejmując studia filozoficzno - teologiczne. Obronił pracę magisterską na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1984 roku przyjął święcenia kapłańskie. Był duszpasterzem w parafiach Koronowo, Toruń, Chełmża, Tuchola i Chojnice. 13 maja 1997 roku został pierwszym proboszczem nowopowstałej parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej

Niecodzienne relikwie świętego ojca Pio
W 40. rocznicę śmierci świętego Ojca Pio, 23 września 2008 r., do chojnickiego kościoła zostały wprowadzone relikwie pierwszego stopnia (fragment naskórka) - dar Ojca Świętego Benedykta XVI. Parafia Matki Bożej Fatimskiej może poszczycić się przywilejem posiadania relikwi św. Ojca Pio, gdyż takie relikwie posiada jeszcze tylko Rzym i Lwów. Naskórek znajduje się w relikwiarzu, który będzie częścią ołtarza w kościele dolnym pw. Świętego Ojca Pio. Relikwia została zatopiona w bursztynie, z którego wykonano krzyż. Na krzyżu znajduje się odlana ze srebra figura Jezusa Chrystusa. Całość umieszczono w płycie wykonanej z tytanu ze srebrnym mottem Ojca Pio: "Zawsze pamiętaj o tym, że Bóg wszystko widzi". Całość wykonana zostanie przez znanego gdańskiego złotnika Mariusza Drapikowskiego. Relikwiarz zawiera kilka elementów symbolicznych. Powtarzający się na nim cytat: zawsze pamiętaj o tym, że Bóg wszystko widzi, był mottem życiowym Ojca Pio. Przypomina nam, że Bóg nagrodzi nas za dobre czyny, ale widzi też nasze grzechy. Na bursztynowym krzyżu artysta umieścił srebrną figurę Chrystusa, który mimo iż jest na krzyżu, tryumfuje. Relikwia świętego znajduje się w stopach Jezusa, co symbolizuje służbę wobec Boga, pomimo aury świętości.
Zachęcamy do kultywowania osobistego nabożeństwa do świętego Ojca Pio i do uczestnictwa we mszy świętej wieczornej w pierwszy czwartek każdego miesiąca, połączonej z Adoracją Najświętszego Skaramentu, gdzie prosimy o wstawiennictwo naszego patrona.
Zapraszamy także grupy pielgrzymkowe i pielgrzymów indywidualnych do modlitwy za przyczyną świętego.(Źrodło: strona internetowa parafii)

Wikariusze
Ks. Paweł Sitarek, ks. Bolesław Konefka, ks. Jarosław Skwierawski, ks. Henryk Różański, ks. Zbigniew Labuda, ks. Marcin Baska,ks. Stanisław Miotke, ks. Franciszek Pielecki, ks. Waldemar Opłatkowski, ks. Piotr Dunst, ks. Tomasz Syldatk, ks. Marcin Szulc.
Wikariusz parafialny jest ustanawiany, według Kodeksu Prawa Kanonicznego, aby m.in. służył pomocą w wypełnianiu posługi parafialnej - albo w odniesieniu do całej parafii, albo określonej jej części.

Chór Cantabile i schola
Chór powstał w parafii w 19 września 2005 roku. Od początku ćwiczy pod batutą organisty Sebastiana Makowskiego. Chór Cantabile oprócz śpiewu na Mszach Świętych uświetnia różne uroczystości kościelne, ważne wydarzenia religijne: procesje Bożego Ciała, odpusty parafialne, jubileusze kapłańskie, prymicje, Msze św. w Dolinie Śmierci itp. Swą obecność zaznacza w całej diecezji, biorąc udział w koncertach, przeglądach chórów. Chór występował poza granicami naszego kraju. W Hegelo - Holandia i Emstdetten - Niemcy. Oprócz intensywnych prób i występów, chór bierze udział w pielgrzymkach autokarowych, wycieczkach, spływach kajakowych, spotyka się przy ognisku.
Schola Fatimskie Nutki powołana została do życia w 2006 roku przez Sebastiana Makowskiego. Należy do niej 30 osób. Schola swoim śpiewem ubogaca liturgię Mszy Świętych (szczególnie podczas cotygodniowych dziecięcych), pomaga w głębszym przeżyciu rekolekcji, rorat i różnych nabożeństw. Uświetnia ważniejsze uroczystości kościelne (m.in. Pierwsze Komunie Święte i rocznice śmierci papieża) (Źródło: strona internetowa parafii pw. MBF)

Przed nami jeszcze ogrom pracy
Z ks. Wiesławem Madziągiem rozmawia Grzegorz Janowczyk


Sanktuarium fatimskie, które będzie najpewniej dziełem życia księdza proboszcza, jest ciągle w budowie. Jakie ma ksiądz plany inwestycyjne na najbliższe miesiące?
Projekt kościoła powstawał dwanaście lat temu. Wówczas wszystko wydawało się o wiele bardziej proste. Zmieniły się czasy, Coraz trudniej o środki na konynuowanie budowy. Wszystkim żyje się ciężej. Mam wspaniałych parafian, ale oni też muszą borykać się z wieloma problemami, troszczyć się przede wszystkim o swoje rodziny. Jestem jednak optymistą. Wierzą, że za pięć lat dokończymy dzieła budowy. Jeszcze w tym roku ruszamy z przeszkleniem kościoła górnego. Prace mogą potrwać nawet dwa lata. Mamy już zgromadzone materiały na wyłożenie posadzek i ścian świątyni. Prace we wnątrzu rozpoczniemy po jej oszkleniu. Budujemy także dom pielgrzyma. Mamy gotowe fundamenty. W przyszłym roku planujemy z nich wyjść. Dom będzie miał sto miejsc noclegowych o dobrym standardzie. Posłuży odwiedzającym Chojnice ludziom, którzy chcą spokoju i odpowiedniego klimatu. Będziemy w nim prowadzić działalność edukacyjną. Myślimy o terapii. Dziś bryła powstającej świątyni nie robi jeszcze wrażenia. Ale to się zmieni. Powstaje piękny kościół, z atrakcyjnie zagospodarowaną przestrzenią wokół. Już dziś jest to miejsce spacerów wielu chojniczan. Jestem pewien, że za kilka lat będzie ich tu jeszcze więcej.

Ile jeszcze pieniędzy brakuje na dokończenie tego wielkiego przedsięwzięcia?
Szacuję, że około dwadzieścia milionów złotych. To bardzo dużo biorąc pod uwagę fakt, że pieniędzy brakuje na bieżące utrzymanie parafii. Stąd moja gorąca prośba i apel o wspieranie budowy sanktuarium.

We wtorek świętował ksiądz proboszcz piękny jubileusz 25-lecia kapłaństwa. Jak ksiądz wspomina minione lata?
To niewątpliwie najpiękniejsze lata mojego życia. Udało mi się pracować w pięknych parafiach. Najpierw było Koronowo. Potem Toruń, Chełmża i Tuchola. No i w końcu Chojnice. Mam nadzieję, że tu pozostanę już do końca. Przez te wszystkie lata poznałem wielu wspaniałych ludzi. Każda parafia ma swoją specyfikę, ale problemy są wszędzie takie same. Starałem się przez wszystkie te lata być wierny słowom Tomasza z Kempis "Obym Ci mógł służyć z miłością po wszystkie dni mojego życia". Starałem się wykorzystać wszystkie swoje zdolności. Moim marzeniem było tworzyć parafię od podstaw. Stało się tak, że te pragnienia się ziściły, że od zera, dosłownie od podstaw powstaje kościół. W tych minionych dwudziestu pięciu latach bywały i dni smutku, i rado ści. Pan Bóg mi błogosławił.


Przez ćwierćwiecze sprawowania posługi kapłańskiej spotkał ksiądz najpewniej na swojej drodze wielu nietuzinkowych, wspaniałych ludzi. Którzy z nich wywarli szczególny wpływ na księdza, których wspomina ksiądz najcieplej?
Wyborowi kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową zawdzięczm... dwa lat swojego życia. Miałem już w ręku bilet do wojska. Byłem na stacji kolejowej i miałem jechać do jednostki. Mnie i moich kolegów powiadomiono nieoczekiwanie przez zawiadowcę stacji, że my seminarzyści, nie musimy odbywać służby wojskowej. Okazało się, że doszło do zaskakującego nas i radosnego jednocześnie porozumienia pomiędzy władzami państwowymi a Kościołem. Papieżem zawsze byłem zafascynowany. Kilka raz miałem zaszczyt spotkać się z Ojcem Świętym Janem Pawlem II na audiencjach prywatnych. Urzekło mnie to jego ojcowskie, przenikliwe spojrzenie. Bardzo ciepło wspominam Jerzego Lewandowskiego, który prowadził mnie przez sześć lat studiów seminaryjnych. Wspaniałymi duszpasterzami byli i ksiądz Aleksander Zawadzki, i infułat Alfons Groszkowski. Szczycę się życzliwością arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, metropolity lwowskiego. Wszyscy oni, ale nie tylko oni, wywarli na mnie ogromny wpływ.

Jakie znaczenie dla parafii mają relikwie świętego Ojca Pio?
Bardzo duże. To niezwykle aktualny święty. Jego dzieło duchowe nadal się rozwija. Jest wspaniałym patronem. Z szacunkiem odnosił się do niego Jan Paweł II. Ojciec Pio to bardzo dobry święty na te trudne czasy.

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez POLSKAPRESSE Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

. (gość)

wielki probosz na wierzchu ,a wsrodku to bydle i pijaczyna ,ktora po pijaku zabila na szosie niewinnego chlopaka. To scierwo gralo glupa ,pijaczyna i przestepca tak go oceniaja ludzie wiary AMEN