Paweł Nastula: Judo jest moim całym życiem

Paweł Nastula, mistrz olimpijski z 1996 roku z Atlanty opowiada o swoich doświadczeniach sportowych.

Paweł Nastula przebywał w Słupsku na VIII Turnieju im. Zbigniewa Kwiatkowskiego.

**

Redakcja:

– Po raz pierwszy przebywał pan w Słupsku? **

Paweł Nastula:

– Tak na dłużej to rzeczywiście po raz pierwszy zawitałem do waszego miasta.

– A na zawody w młodości nie przyjeżdżał pan nad Słupię?

– Szczerze mówiąc, to dużo jeździłem po kraju i walczyłem, aby zdobyć jak najwięcej doświadczenia, ale do Słupska raczej rzadko zawitałem. Było mało imprez w waszych halach. Co najwyżej przejeżdżałem przez miasto. Ze swoich młodzieńczych lat pamiętam tylko Lidiusza Kaziora, obecnego trenera Gryfa-3, jak trenowaliśmy razem w AZS AWF Warszawa. Ja byłem gówniarzem jeszcze wtedy.

– Co mówi pan na spotkaniach z tak młodymi zawodnikami, dziećmi jeszcze, jak ich pan zachęca do uprawiania judo?

– To trzeba im mówić, że to zabawa. Dzieci muszą czerpać z tego przyjemność. Zawsze powtarzam to trenerom. I to szkoleniowcy decydują o tym, co się odbywa na treningu. Jeśli w młodym wieku zacznie się zbyt wcześnie uprawiać to prawdziwe judo, to się bardzo szybko skończy.

– A co się więc mówi tym starszym?

– To już trzeba wskazać na kwestię wytrwałości, niezniechęcania się, obowiązkowości, czyli regularnego przychodzenia na treningi. Przede wszystkim trenerzy muszą znaleźć złoty klucz – środek na to, by zawodnik po przegraniu jednych czy drugich zawodów nie zniechęcał się. Tak przecież też było w moim przypadku. Ile to ja razy zrzucałem judogę i mówiłem "To nie dla mnie”. Tu trzeba cierpliwości, trzeba poczekać, trzeba przetrenować dużo czasu, aby być najlepszym.

– Wyciągnął pan z judo wszystko, co można było?

– Jeśli chodzi o tytuły to wszystko. Jeśli chodzi o naukę i doszkalanie się, to na pewno nie. Judo można trenować całe życie. Tutaj jest tyle różnych technik, i wszystkie opanować, to jest bardzo ciężka sprawa.

– Jak zmieniała się ta dyscyplina na przestrzeni tych lat, gdy pan je uprawiał?

– Różnica jest taka, że obecnie nie mamy sukcesów w tej dyscyplinie. Z czasem różni ludzie, szczególnie z władz światowych, zmieniali przepisy, sprawy związane z zawodami. Teraz idzie to w dobrym kierunku, judo zrobiło się widowiskowe i bardziej czytelne dla przeciętnego widza. Jak ja kończyłem karierę, to przepisy zmieniały się na niekorzyść, szczególnie dla mnie. Każdy początek walki w parterze kończył się powstaniem do stójki, co moim zdaniem było błędem.

– Dlatego przeszedł pan na te inne style walki? Judo przestało pana satysfakcjonować?

– Nie. Był czas, żeby skończyć z judo i powiedziałem stop. Była jednak potem propozycja sprawdzenia się i nauczenia się czegoś innego i powiedziałem tak. To była taka wydłużona sportowa emerytura. Oczywiście judo zostało i to jest moje całe życie. Nigdy się judo nie wyprę.

– A teraz trenuje pan judo?
– Prowadzę zajęcia u siebie w klubie z dorosłymi. Ale sam już nie trenuję.

– Każdy może trenować?

– Pewnie. I w każdym wieku. Ja mam zawodników, którzy zaczynali w wieku 30-35 lat. To jest oczywiście rekreacyjnie. Ale stają na kolejnych stopniach i bardzo dobrze im to wychodzi.

– Rafał Kubacki, także znany judoka, występował w filmie "Quo Vadis”. Pan miał jakieś propozycje z filmu, aby pokazywać swoje umiejętności?

– Nie, no Kubackiego to ja nie przebiję. W filmie nie występowałem i zdaje się, że już nie wystąpię. Tańczyłem za to w "Tańcu z Gwiazdami”. Odpadłem w siódmym odcinku.


Paweł Nastula. Zawodnik i trener, najlepszy judoka Europy (1996), trzykrotny uczestnik igrzysk olimpijskich, mistrz olimpijski z Atlanty (1996). Urodził się 26 marca 1970 roku w Warszawie. Przez całą karierę reprezentował barwy stołecznego AZS AWF. Pierwsze medale zdobył podczas mistrzostw Europy juniorów (1989, 1990). W okresie od maja 1994 do jesieni 1997 roku praktycznie nie schodził z podium mistrzostw świata i Europy oraz igrzysk olimpijskich. Odznaczony został między innymi Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym (trzykrotnie) Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe.

Źródło:
Paweł Nastula: Judo to moje całe życie
Gp24.pl

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.