Pierwsze damy Francji. Rozdajemy książki [KONKURS ZAKOŃCZONY]

Kinga Czernichowska

„Pocałuj mnie (nie, nie tak) w usta!”. To pierwsze zdanie, jakie Valérie Trierweiler szepcze prezydentowi François Hollande’owi, gdy reporterzy zaczynają go obskakiwać na placu Bastylii tuż po zaprzysiężeniu na prezydenta. Towarzyszki życia prezydentów Francji bywały niezwykle różne, wspierały głowy państwa, ale i wywoływały skandale.
 Materiały prasowe

Robert Schneider, „Pierwsze damy Francji”
Premiera: 20 maja 2015
Wydawnictwo: MUZA SA
Cena detaliczna: 44,90 zł
Liczba stron: 384
Oprawa twarda

Miały wpływ na politykę, obyczaje i modę. Ich historie w „Pierwszych damach Francji” przedstawia Robert Schneider. Polska premiera książki miała miejsce 20 maja.

Autor opisuje historie ośmiu Pierwszych Dam Francji V Republiki Francuskiej. Przywiązaną do katolickiej tradycji, skromną i drobnomieszczańską Yvonne de Gaulle, nowoczesną Claude Pompidou, arystokratyczną Anne-Aymone Giscard d’Estaing, dla której obowiązek to rzecz święta, bezbożną rewolucjonistkę Danielle Mitterrand, wywodzącą się z wielce szanownego francuskiego rodu Bernadette Chirac, przy której jej następczyni, Cécilia Sarkozy, to zwykła emigrantka, a także zepsutą i przebogatą Carlę Bruni, i w końcu choleryczną i chorobliwie zazdrosną Valérie Trierweiler.

Dużo miejsca autor poświęca stosunkom międzyludzkim, zwłaszcza w łonie prezydenckiej pary, przez co tekst balansuje między swoistym studium ewolucji instytucji małżeństwa na przestrzeni ostatniego półwiecza a kroniką towarzyską i sercową z życia celebrytów. Opis bezpardonowej walki szarej myszki Yvonne de Gaulle o oczyszczenie otoczenia męża z osobników rozwiedzionych, zdradzających żony czy nie daj Boże gejów oraz słynna wymiana złośliwości między Bernadette i Chirakiem – to wszystko znaleźć można w książce, która odsłania niezwykłe tajemnice Pałacu Elizejskiego. Wielkim jej atutem jest ton, w jakim autor się wypowiada: jest on przede wszystkim rzeczowy, pragnie zrozumieć i pozwolić innym zrozumieć, bez grania na emocjach, i choć czasami stara się wniknąć w odczucia swoich bohaterek, to skutecznie unika taniego psychologizowania.

Książka opisuje barwne, mocno zróżnicowane osobowości kobiet, których wpływ na życie milionów Francuzów był często niezauważalny, ale bardzo istotny. Na przykładzie przedstawionych Pierwszych Dam Francji doskonale widać, jak wiele we francuskiej i europejskiej obyczajowości zmieniło się przez ostatnie pół wieku. To w końcu ważna publikacja poświęcona roli kobiet w polityce i w życiu publicznym, przekrojowa opowieść o tym jak zmieniała się funkcja Pierwszej Damy – od dyskretnej i skromnej doradczyni do przebojowej celebrytki i gwiazdy brukowców.

Robert Schneider jest austriackim dziennikarzem i pisarzem, autorem wielu książek historycznych i publicystycznych m.in. głośnej powieści „Schlafes Bruder”, fascynującej historii związków papieży z kobietami „Der Papst und das Mädchen. Eine Erzählung” czy opowieści o J.S Bachu „Die Offenbarung”.

Zwycięzcy: alter95, Francuzica i Larimer.

KONKURS

Do rozdania mamy trzy egzemplarze książki "Pierwsze damy Francji". Napiszcie w komentarzu pod tym tekstem, która z dam Francji jest Waszym zdaniem wzorem do naśladowania. Autorów najciekawszych komentarzy nagrodzimy książkami. Macie czas do 10 czerwca do godz. 23.59. Następnego dnia w treści tego konkursu podamy nicki zwycięzców. Szczęśliwców prosimy o wysłanie maila do 12 czerwca na adres: kinga.czernichowska@polskapress.pl (w treści wpiszcie swoje imię i nazwisko oraz adres zamieszkania, w tytule maila "PIERWSZE DAMY"). Będziemy brać pod uwagę tylko komentarze zarejestrowanych użytkowników.

Zapraszamy także do śledzenia nas na fanpage-u Książki i konkursy MM Wrocław

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

12.06.2015, 19:43

Getripp, dostałeś może nagrodę za konkurs sprzed miesiąca -Magię Sprzątania?. Widziałam, że jesteś na liście zwycięzców. Ja nie dostałam. Pisałam, ale nie odpisują. Nie wiem o co chodzi...

10.06.2015, 23:59

Niestety ale według mnie nie ma przykładu do naśladowania. Wszystko można wykreować przed prasą we Francji a po wyborach Valerie Trierweiler została wymieniona na młodszy model o mały włos nie popełniając samobójstwa. A inne Damy np Carla Bruni ma bagaż doświadczeń i niekoniecznie nadające się jako wzór.

10.06.2015, 16:31

Dla mnie jest to Carla Bruni. Jej życie było na pewno inne od tego, które było udziałem miliona kobiet. Bardziej kolorowe, szalone i niezwykłe, pełen romansów, imprez i blichtru. Ale gdy została Pierwszą Damą Francji, była zdolna do całkowitej zmiany życia z dnia na dzień. To naprawdę wielka umiejętność, bo większość ludzi nie potrafiłaby się zdobyć na tak radykalną zmianę. Jej decyzja pokazuje, że warto zaryzykować w życiu w imię większych wartości, że każdy człowiek może się zmienić na lepsze i nigdy nikogo nie należy przekreślać za to jakie prowadził wcześniej życie. Podobnie jak Carla Bruni uwielbiam modę, ale nie podążam ślepo za trendami. Stawiam przede wszystkim na połączenie prostoty z elegancją. Lubię skromne, subtelne i delikatne kroje. Nie jestem też obojętna na los i krzywdę innych ludzi. Staram się im pomóc, jeżeli nawet niematerialnie, to chociaż dobrym słowem.

10.06.2015, 16:15

Niezwykle ciekawa osobowością była Yvonne de Gaulle, kobieta, która wiernie stała u boku swego sławnego męża, będąc szczególnie znana ze słów: "Bycie prezydentem jest tymczasowe, rodzina jest wieczna". Sama miała trójkę dzieci, w tym jedno z zespołem Downa, co zapewne miało znaczący wpływ na podjęcie decyzji o założeniu fundacji charytatywnej dla niepełnosprawnych dzieci. Nazywana była "Ciotką Yvonne" ze względu na swoje wyjątkowo konserwatywne poglądy, czasem nawet bardzo - szczególnie wtedy, gdy chciała zakazać minispódniczek we Francji, na co jednak de Gaulle (szczęśliwie!) się nie zgodził ;)

10.06.2015, 15:24

W „pojedynku” pierwszych dam Francji stawiam na Danielle Mitterrand. Bycie pierwszą damą oznacza wiele ograniczeń i narzuconych z góry oczekiwań sfer rządzących ale i elektoratu. Ona jednak miała odwagę i charyzmę by wyswobodzić się z typowej roli „ozdoby” i osoby towarzyszącej. Wielki szacunek zyskała głosząc bezkompromisowe poglądy dotyczące obrony praw człowieka. Aktywnie działała na rzecz Kurdów, Tybetańczyków i Kubańczyków. Pomimo zdecydowanych i czasem kontrowersyjnych poglądów była powszechnie szanowana i lubiana.
Jako życiowa partnerka Mitterranda była bardzo aktywna i pomocna w czasie jego kampanii politycznych. Po zakończeniu prezydentury męża nie spoczęła na laurze „byłej pierwszej damy” - do końca życia była aktywna, zaangażowana i czynna zawodowo.
Prywatnie, jako kobieta potrafiła nad grobem męża przełknąć dumę i ból zdrady i wspierała córkę męża z pozamałżeńskiego związku, rozumiejąc jak bolesna jest to strata dla wszystkich krewnych…

09.06.2015, 13:25

Dla mnie prawdziwą pierwszą damą była Danielle Mitterrand. Pewnie, że jej lewicowe poglądy mogą być dla niektórych solą w oku, ale była to kobieta , która potrafiła walczyć o słuszną sprawę! I tyle :)

07.06.2015, 14:55

Moim zdaniem wzorem do naśladowania jest Valérie Trierweiler, do niedawna partnerka François Hollande'a. To silna kobieta, dziennikarka ... i jedna z najmniej popularnych pierwszych dam Francji. Właśnie dlatego jest taka ciekawa. Mimo kariery dziennikarskiej spaliła za sobą wszystkie mosty, jako pierwsza dama wykorzystywała swoje wpływy do prób polepszenia wizerunku partnera. Naciski nie przysporzyły jej popularności u byłych kolegów. Z drugiej strony zgodnie z anegdotą była dziennikarka, wiedząca jak ubrać się i zachować się do kamery, zgodziła się pomóc swojemu partnerowi i zaraz dodała: "Nie oczekuj, że będę to robiła od teraz". Z jednej strony niezależna kobieta sukcesu, a z drugiej kochająca partnerka, która po porzuceniu i upokorzeniu przez Hollande'a pierze brudy Pałacu Elizejskiego w książce, którą pisała i drukowała w tajemnicy przed prezydentem poza granicami Francji. Valérie Trierweiler to nie tylko symbol nowej pierwszej damy ale też kobiety, która pełniąc zakulisową rolę może być zarówno architektem wzlotu jak i upadku.

06.06.2015, 22:35

Mnie najbardziej imponuje kobieta, która zawsze stawia na swoim. Taką osobą jest Bernadette Chirac. Wywodząca się z bogatej francuskiej burżuazji, Bernadette poślubiła Jacques’a Chiraca, mężczyznę ze znacznie skromniejszego środowiska, mimo dezaprobaty swojej rodziny. Jako jedyna spośród pierwszych dam Francji sprawowała funkcję polityczną - od roku 1971 aż po dziś dzień.
Trudno o godniejszą towarzyszkę głowy państwa, a zarazem ucieleśnienie idei równouprawnienia.
Bernadette nigdy nie była po prostu pierwszą damą i żoną swojego męża. To kobieta, która ma swoje zdanie i nie nagina swoich opinii do poglądów męża-prezydenta. Kłótnie Chiraców zresztą stały się legendarne.
Oprócz działalności politycznej Bernadette była i jest niezwykle zaangażowana w przedsięwzięcia charytatywne, w szczególności na rzecz chorych i żyjących w zagrożeniu dzieci i młodzieży.
Niezwykle popularna, uwielbiana w swoim kraju, nazywana jest też „maman” – mamą. Dziś ma 82 lata i, choć jej mąż Jacques już rzadko kiedy pojawia się w życiu publicznym, ona sama wydaje się niezmordowana. 100 lat, Bernadette!

06.06.2015, 12:29

Wracaj do garów, gospodyni, nie zrozumiałaś tematu ani pytania, to się nie wypowiadaj.

04.06.2015, 19:56

Moim zdaniem wzorem do naśladowania jest Anne-Aymone Giscard d’Estaing. Znająca wiele języków, interesująca się polityką i dyplomacją i doskonale odnajdująca się w towarzystwie jest wzorem do naśladowania dla żon prezydentów. Podczas kampanii dzielnie wspierała męża, a jako pierwsza dama doskonale wypełniała swoje obowiązki, m. in. angażując się w działalność społeczną. Skromna, stanowiąca oparcie dla męża, ale jednocześnie silna i zdecydowana kobieta - taka właśnie powinna być pierwsza dama.

03.06.2015, 11:21

Jacqueline Pompidou -nie dlatego,ze byla ladna,madra czy dobrze reprezentowala swoj kraj.dlatego, ze wraz z mezem adoptowalam chłopca, co sie chwali i udowadnia,ze byla dobrym,kochajacym dzieci czlowiekiem i miala odwage podjac wyzwanie jakim jest wychowywanie cudzego dziecka.Plus dla tej pani!

03.06.2015, 09:44

Chyba najbrzydszą Damą to była Komorowska z całej Europy ?

02.06.2015, 18:35

Zdecydowanie najbardziej lubię Valérie Trierweiler. Piękna kobieta która dodaje blasku swojemu mężowi, ale nie pozostając w cieniu. Błyszczy na równi z nim. Do tego inteligentna i świetnie wykształcona. Przyznam też że o wielu pierwszych damach z historii Francji nie mam pojęcia i chętnie zgłębię ten temat czytając książkę.

02.06.2015, 16:27

Nie wiem czy ta postać zalicza się w poczet pierwszych dam Francji, ale stawiam na Józefinę Bonaparte. Nie mnie oceniać na ile był to znak tamtych czasów, a na ile przemówiła sama osobowość Józefiny, ale podoba mi się to jak niewiele wymagała od swojego partnera. Oto bowiem Napoleon był od niej - znacznie niższy wzrostem, znacznie młodszy wiekiem, znacznie bardziej skoncentrowany na karierze zawodowej, bez szlacheckiego pochodzenia i do tego z podejrzeniem bezpłodności. Na dodatek wybaczyła swojemu wybrankowi zdradę i pogratulowała serdecznie narodzin potomka z nieprawego łoża. Ktoś powie - kobieta skarb! Inny powie że dała sobie wejść na głowę. Ja wiem jedno - trudno się przebić na karty podręczników historii i jednocześnie nie zniknąć w cieniu tak wielkiego wodza jak Cesarz Bonaparte. Sam fakt, że większość z nas kojarzy jej imię i pochodzenie świadczy o jej silnym charakterze i ogromnych zasługach. Józefina Bonaparte to dowód na to, że za każdym wielkim mężczyzną zwykle stoi jeszcze większa kobieta.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3