Wywiad z Piotrem Żyłą. Ze znanym i lubianym skoczkiem narciarskim rozmawialiśmy o diecie, rodzinie i stylu życia.

Wywiad z Piotrem Żyłą: Lubię, jak mnie ktoś opieprzy (rozmowa NM)





Pańska forma jest ostatnio lepsza niż u progu sezonu.
Sporo pracowaliśmy i z psychologiem, i z różnymi trenerami, więc na pewno trochę z tych nauk w głowie zostało. To jest jedna z podstaw, by móc o tych złych skokach zapominać, a pozostawiać w głowie te dobre. Ale gdy brakuje formy, wcale nie jest to takie proste. W zeszłym roku za bardzo się w tym wszystkim pogrążyłem, za bardzo chciałem i za bardzo o tych skokach myślałem. Nie potrafiłem inaczej funkcjonować, bo moje życie wypełniały tylko skoki, które śniły mi się po nocach. Człowiek się za bardzo wkręca w temat, drąży to wszystko i bywa, jak bywa. Dlatego postanowiłem sobie, że muszę dojrzeć. Że już tak nie chcę. I staram się to zmienić, by móc zapominać o skokach w czasie, gdy na skoczni nie jestem.

I co Pan wtedy porabia?
He, he, różnie. Oglądam jakieś filmy, seriale. Gdy jesteśmy na zgrupowaniu, pobawimy się z chłopakami w jakieś gierki. Czasem idę się gdzieś przejść, no a w domu nigdy nie miałem problemu z wypełnianiem wolnego czasu, bo jest co robić. Dzieci też nie dają za bardzo szans, by w ogóle pomyśleć o tym, co dzieje się dookoła.

A dzieci przejawiają już zdolności sportowe?
Syn [Jakub, rocznik 2007 - WoK] akurat wiosną na skoki się zapisał i skacze już sobie, bawi się, ostatnio robił to w Wiśle-Łabajowie, gdzie jest Witek, tak się nazywa malutka skocznia K-12. A więc skacze już na śniegu i fajnie mu to idzie, a ostatnio pojeździł też z siostrą [Karolina, rocznik 2012] na snowboardzie. Cieszy, że coś robi. A córka? Za chwilę będzie miała trzy lata, ale ona to jest taki diabełek mały, naprawdę. Naśladuje wszystko to, co starszy robi, więc może i na skoczni zechce podziałać.

Trzymanie diety jest problematyczne?
Nie, bo lubię się zdrowo odżywiać. Dawniej, faktycznie, było to trochę męczące, bo trochę na siłę schodziło się z wagi, czasem nie jadłem nawet dwa dni. A teraz już nie ma problemu. Ważę dwa kilo więcej niż dawniej.

Hallo

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!