Poliamoria: czym jest?

Wiele osób nie wyobraża sobie życia w związku tylko z jedną osobą. Chcą tworzyć relacje z wieloma partnerami. Takie zjawisko nazywamy poliamorią.
 abcZdrowie

Kiedy trafiamy na tę jedną wybrankę lub wybranka serca, najczęściej wydaje nam się, że jest to związek na całe życie, że już nigdy nikt inny, bo to jest właśnie ten. Okazuje się, że jednak są osoby, które uważają, że można kochać więcej niż jednego partnera. Pomimo tego, że żyją w stałych związkach, mają dzieci, to angażują się w relacje na tle emocjonalnym i seksualnym z kilkoma innymi osobami. Zjawisko takie nazywamy poliamorią.

Czym jest poliamoria?

Poliamoria to nie zdrada. Tak przynajmniej uważają osoby, które wybrały taki styl życia. Poliamoria pozwala na funkcjonowanie w wielu związkach, jednak wszystkie są one jawne. Tak więc każda osoba w grupie wie o swoim istnieniu. Relacje te mogą mieć podłoże emocjonalne, a także seksualne (najczęściej łączą się one, ale oczywiście nie musi tak być). Zdarza się również, że osoby należące do danej grupy mieszkają w tym samym domu.

Określenie poliamoria powstało z połączenia dwóch słów: poli – wiele oraz amor – miłość. Jest to wobec tego skłonność polegająca na wchodzeniu w związki z wieloma osobami. Nie jest to oparte tylko na seksie. Osoby poliamoryczne zastrzegają, że nie ma to nic wspólnego ze zjawiskiem sex friends. Podkreślają jednak, że urozmaicenie w sypialni bardzo im odpowiada. Chronią się w ten sposób przed nudą w łóżku.

Czy można podzielić serce?

Zapewne każda osoba żyjąca w stałym związku z jednym partnerem, zastanawia się, jak można w taki sposób funkcjonować. Jesteśmy przekonani, że po prostu nie da się mocno zaangażować w wiele relacji (nawet przyjaciołom czy rodzinie nie jesteśmy w stanie poświęcić taką samą ilość czasu). W poliamorii jednak nie wszystkich kocha się tak samo. W grupie zawsze jest osoba, z którą jest się najbliżej – zarówno emocjonalnie, jak i seksualnie. Bardzo często owocem takiego związku są dzieci. Partnerzy planują wspólną przyszłość, mają mieszkanie. Relacje z innymi osobami są mniej ważne – z niektórymi członkami grupy istnieje silniejsza więź, zaś z innymi słabsza. Możemy więc związki w poliamorii nazwać hierachicznymi – zawsze jest jeden główny (najważniejszy) oraz inne poboczne.

Dlaczego poliamoria?

Większość z nas żyje w związkach z jednym partnerem. Kiedy tylko pojawi się osoba, która mogłaby zagrozić stałości tej relacji, od razu odczuwamy zazdrość. Nie możemy znieść nawet, kiedy nasz partner tylko przyjaźni się z osobą płci przeciwnej. Dlatego czasem tak niezrozumiała jest poliamoria. Osoby, które żyją w takich grupach twierdzą, że idą za głosem swoich naturalnych potrzeb. Pragną różnorodności – również w swoim życiu intymnym – i chcą się w ten sposób realizować. Jednocześnie ważna jest dla nich szczerość wobec partnera, dlatego nie chcą niczego ukrywać.

Poliamoria – czy to coś dla mnie?

Osoby żyjące w poliamorii podkreślają, że bardzo ważne jest to, aby wcześniej uzgodnić wszystko ze swoim chłopakiem lub dziewczyną. Zmuszanie kogoś do takiego sposobu życia jest wręcz niemoralne. Być może ktoś decyduje się na to, aby zaimponować partnerowi. Takie podejście może jedynie doprowadzić do poważnych problemów ze swoją psychiką i najprawdopodobniej zaowocuje to rozpadem związku.

Taki sposób budowania swojego życia emocjonalnego z pewnością nie będzie dobry dla „zazdrośników”. Jeśli odczuwamy wyraźne wzburzenie na myśl o tym, że nasz partner mógłby wejść w jakąś bliższą relację (nawet taką bez podłoża seksualnego) i pełne zaufanie w związku jest dla nas najważniejsze, to nie warto wchodzić w poliamorię. Dlatego tak ważne jest to, aby poważnie przemyśleć decyzję o byciu na stałe z osobą poliamoryczną.

Wsparcie redakcyjne od:

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

09.06.2018, 02:41

Co to za śmietnik językowy? W polskim języku jest odpowiednik słowa coach. Cóż to za twór "coachów"? "Risercz"- a to po jakiemu?

20.10.2014, 10:11

Chyba z tego dobrobytu to niektórym w d. się poprzewracało. Ot i co. Kaszanką można się dzielić a nie drugą połową.

20.10.2014, 08:43

ojejku ale macie problem-----------------------------------jak nie mubicie poliamorii to jest z wami bardzo zle-----wszystkich pozdrawiam-------------kocham was faceci

19.10.2014, 12:42

"Miłośc, seks i zazdrość w związku wieloosobowym" tekst opublikowany na Foch.pl

19.10.2014, 12:37

To moim zdaniem wiele może wyjaśnić (link poniżej) i antagonistom cyklistów :) i tym którym wszystko się z jednym kojarzy (nawet biała chusteczka) :) http://foch.pl/foch/1,140191,16741804,Milosc__seks_i_zazdrosc_w_zwiazku_wieloosobowym.html

19.10.2014, 11:20

Czym jest? Kurestwem, ot co. Jedno słowo zamiast całego artykułu.

18.10.2014, 22:37

Kilka uwag do tekstu (merytorycznych): 1) "Okazuje się, że jednak są osoby, które uważają, że można kochać więcej niż jednego partnera." - nie uważają a kochają! Idąc za taką logiką proszę mi udowodnić, że kocha się swojego jednego partnera - jest to twierdzenie, przypuszczenie, czy fakt? 2) W wielu miejscach tekstu to co Autorka nazywa poliamorią nią nie jest - odniesienie się do tego spowodowałoby, że komentarz byłby dłuższy od komentowanego tekstu. Istnieje termin szerszy - konsensualna niemonogamia: zawierają się w niej m.in.: wolne/otwarte związki, swinging, poliamoria.Stąd część cech przypisywanych poliamorii - nie dotyczy poliamorii(!), a np. otwartych związków, czy swingu. 3) "Podkreślają jednak, że urozmaicenie w sypialni bardzo im odpowiada. Chronią się w ten sposób przed nudą w łóżku." - to nie jest prawdą z wielu powodów (patrz pkt 2), choćby dlatego, że w poliamorii nie o seks idzie, mylenie pojęć! 4) Możemy więc związki w poliamorii nazwać hierachicznymi – zawsze jest jeden główny (najważniejszy) oraz inne poboczne. " - to nie jest prawdą, "parocentryczność" jest spotykana w relacjach rozbudowanych, jednak nie jest regułą. Słowo "zawsze" - jest to zdecydowanie nie na miejscu. Dla części osób poliamorycznych hierarchiczność nie jest cechą poliamorii.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.