Szósty mecz w lidze i szósta porażka Neckermann AZS Politechniki Warszawa. Zespół prowadzony przez Radosława Panasa, po słabej grze, przegrał w Wieluniu z Pamapolem 0:3. Inżynierowie po tej kolejce zamykają tabelę Plus Ligi

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Warszawianie o ostatnim tygodniu chcieliby, zapewne, jak najszybciej zapomnieć. W poprzedni weekend przegrali z AZS UWM Olsztyn (0:3), choć byli faworytem, a zawodnicy zapowiadali, że odniosą zwycięstwo. Trener Panas, po tamtym meczu, miał nadzieję, że gdy jego drużyna zmieni otoczenie i opuści halę Arena na warszawskim Ursynowie (trzy kolejki pod rząd grała u siebie), będzie prezentować się o niebo lepiej.

Niestety, ale się przeliczył. Co prawda jego zespół, w środowej rywalizacji z Delectą Bydgoszcz, zagrał przyzwoicie i gdyby nie błędy sędziów, to być może i zdobyłby kolejny punkt, to jednak faktem jest, że przegrał 1:3. W sobotę gra Politechniki nie wyglądała już tak dobrze. AZS przegrał w setach do 19, 20 i 19. Kapitanowi zespołu, Radosławowi Rybakowi, brakowało słów, żeby opisać to, co się stało.

- Ciężko coś powiedzieć po takim meczu. Przegraliśmy i nie ma co doszukiwać się przyczyn, bo mieliśmy bardzo dużo głupich strat. Zamiast dać szansę popełnienia błędów przeciwnikowi, my psuliśmy zagrywkę jedną po drugiej. Zresztą w ataku też zrobiliśmy mnóstwo szkolnych błędów. Trzeba wziąć się za siebie i zacząć grać jak umiemy. Innego wyjścia nie ma - stwierdził na konferencji Rybak.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!