Gruba Kaśka w pełnej okazałości rzeczywiście jest imponująca

Gruba Kaśka w pełnej okazałości rzeczywiście jest imponująca (© Dawid Parus/POLSKA)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Gruba Kaśka - duża, lśniąca zielonym kolorem studnia uzdatniająca stołeczną wodę - od 45 lat stoi dumnie na 509. km Wisły. Dzięki niej mamy czystą wodę, która 15 rurami jest doprowadzana wprost do filtrów, a później do kranów prawobrzeżnej Warszawy. Z brzegu oglądał ją chyba każdy warszawiak. Ale mało kto mógł zajrzeć do jej wnętrza i opłynąć ją na motorówce. Taką możliwość dostaną czytelnicy dziennika "Polska".

Studnia ruszyła 22 września 1964 r., ale jej budowa rozpoczęła się kilka lat wcześniej. - Gdy rozpocząłem pracę w Grubej Kaśce w styczniu 1967 r., czułem, że robię coś niezwykłego. To największa tego typu studnia w Europie - mówi Zbigniew Piestrzyński, emerytowany kierownik dyspozytorni.

Wysoka na 49 m Gruba Kaśka ma w obwodzie 44 m i robi wrażenie nawet w XXI w. Dotrzeć do niej można łódką lub długim na 311 m tunelem, wiodącym pod wałem Miedzeszyńskim i dnem Wisły. - Gdy idzie się nim w kierunku studni, ma się wrażenie, że schodzimy. W drugą stronę - że idziemy lekko pod górę - mówi Pacholec. - I nie zdarzyło się jeszcze, żeby przeciekała przez niego woda - dodaje.

Przejście jest wąskie, między dwiema rurami, przez które przepływa woda. Gdy dojdziemy do celu, naszym oczom ukazuje się pełne elektroniki i urządzeń mechanicznych wnętrze Grubej Kaśki. Są tu umieszczone na wysokości 8 m bulaje podobne do tych, które są montowane w łodziach podwodnych. Normalnie są ok. metra ponad poziomem wody. Jeśli poziom Wisły sięga do ich krawędzi, oznacza to stan alarmowy.

Tutaj też można sprawdzić jakość wody. - Pobiera ją 15 drenów spod dna rzeki, z głębokości ok. 7 m - tłumaczy Beata Pacholec, kierownik wodociągu praskiego. - Potem jest ona filtrowana przez piasek zmieszany ze żwirem, spływając do drenów nawet przez 30 godzin - dodaje. Już wtedy jest czysta, ale trafia jeszcze do specjalnych basenów, gdzie jest "dopieszczana", nim trafia do naszych kranów. Nad całym procesem cały czas czuwają pracownicy w dyspozytorni: obserwują przepływ wody, poziom jej zużycia przez warszawiaków.

Stamtąd możemy też dojrzeć dwóch przyjaciół Grubej Kaśki: "Chudych Wojtków". Statki, które nazwę zawdzięczają swemu twórcy Jerzemu Wojtkowskiemu, oczyszczają piasek, który potem filtruje wodę.

Teraz czytelnicy "Polski" mogą przejść tunelem do Grubej Kaśki, opłynąć ją motorówką i wejść na pokład "Chudego Wojtka". Wspólnie z Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji "Polska" organizuje w sobotę 26 września specjalny spacer z okazji jej 45. urodzin. O historii tej wyjątkowej studni opowie przewodnik - pracownik MPWiK. Pięć podwójnych wejściówek czeka na osoby, które jako pierwsze zadzwonią dzisiaj w godz. 11-11.15 pod nr 022 201 42 00.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!