Praga śladem berlińskiego Kulturbauerei i krakowskiego Kazimierza chce odkurzyć swoją historię i zacząć na niej zarabiać. Dzielnicowi aktywiści, by ocalić zabytki żydowskiej tradycji, projektują tam park kulturowy.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Praga śladem berlińskiego Kulturbauerei i krakowskiego Kazimierza chce odkurzyć swoją historię i zacząć na niej zarabiać. Dzielnicowi aktywiści, by ocalić zabytki żydowskiej tradycji, projektują tam park kulturowy. Związek Stowarzyszeń Praskich chce przedstawić projekt ratuszowi do końca roku.

Gdyby Rada Warszawy dała zielone światło na stworzenie parku kulturowego, w sercu Pragi mogłyby powstać trasy edukacyjne po zabytkach kultury żydowskiej, w odnowionych warsztatach znowu zasiedliby rzemieślnicy, a klezmerskie kapele dawałyby plenerowe koncerty.

- Takiej koncentacji elementów architektury i kultury żydowskiej nie ma nigdzie w Europie, grzechem byłoby tego nie wykorzystać jako atrakcji turystycznej - uważa prezes fundacji Monopol Warszawski Janusz Owsiany. Jego organizacja szkoli warszawskich przewodników, on zaś proponuje opracowanie tras tematycznych po nowym parku, które ściągałyby na Pragę setki turystów.

Projektowany przez Związek Stowarzyszeń Praskich obszar parku kulturowego "Praskie Judaica" rozciągałby się od ul. Solidarności, aż po ul. Lubelską i park Skaryszewski. Na wschodzie granicą byłaby Wisła, na zachodzie tory kolejowe.

Jego najważniejszą funkcją byłaby ochrona zabytków przed zakusami deweloperów. Dlatego na terenie parku nie będzie można dokonywać inwestycji niepasujących do krajobrazu. Niedozwolone będzie zagracanie przestrzeni reklamami. Pieczę nad terenem sprawowałby konserwator zabytków.

Związek Stowarzyszeń Praskich chce zaprosić do projektu młodych architektów i urbanistów, którzy zdecydowaliby które ulice i place przeznaczyć pod rekreację i rozrywkę, a które na cele edukacyjne. Zdaniem praskich stowarzyszeń, naturalne miejsce dla plenerowych koncertów i pokazów rękodzieła to obszar bazaru Różyckiego, gdzie zawsze było głośno i tłumnie.

Część edukacyjną widzą zaś bliżej zbiegu ulic Jegiellońskiej i Kłopotowskiego, bo tam znajduje się dawny dom dla sierot Bergssona i budynek mykwy, czyli basenu do rytualnej ablucji oraz mycia naczyń. Tam też kiedyś stała sławna okrągła synagoga Lessla.

- Taki program wpisuje się w nasz pomysł na rewitalizację dzielnicy - deklaruje burmistrz Pragi Północ Artur Buczyński, który już teraz stara się przyciągnąć turystów na Ząbkowską i Brzeską, sprowadzając tam galerie i fundacje. - Jeśli udałoby się tę przestrzeń odpowiednio zagospodarować i wykorzystać w celach promocyjnych, to takiemu pomysłowi tylko przyklasnąć - dodaje.

W XIX w. prawie 50 proc. ludności Pragi stanowili Żydzi. Jeden z jej kwartałów, Szmulowizna, nazwę zawdzięcza Szmulowi Zbytkowerowi, sławnemu żydowskiemu kupcowi, a wokół Ząbkowskiej można znaleźć ponad 10 zaniedbanych domów modlitwy z zabytkowymi polichromiami. Do tej pory nie było pomysłu jak je chronić przed upływem czasu i wandalami.

Jeszcze 10 lat temu, z podobnymi problemami musiały się zmierzyć Berlin i Kraków. Kulturbrauerei, czyli kwartał zaniedbanych terenów pofabrycznych, szybko zmienił się w tętniące życiem centrum kulturalne dzięki wsparciu miasta i opracowaniu regulacji prawnych.

Zaś krakowski Kazimierz, który niegdyś słynął z wybitnych rabinów, kabalistów i lekarzy, dziś przyciąga odrestaurowanymi kamienicami i Festiwalem Kultury Żydowskiej. Jak zauważa prof. Aleksander Skotnicki, znawca kultury żydowskiej i miłośnik krakowskiego Kazimierza, pomysł udało się przeforsować dzięki solidarności organizacji pozarządowych i poparciu władz.

W Warszawie problemem może być brak pieniędzy.- Jeśli jest wola, znajdą się też i pieniądze - kontrują prascy aktywiści. Proponują by miasto wchodziło na większą skalę w inwestycje publiczno-prywatne, szukało pieniędzy na projekty w Unii Europejskiej albo zainwestowało w pamiątkowe tablice wmurowywane w płyty chodnikowe z nazwiskami darczyńców.

Związek Stowarzyszeń Praskich zlecił już wykonanie wstępnych wizualizacji parku kultury. Chce je dołączyć do pełnego projektu, który złoży na ręce prezydent Warszawy najpóźniej do końca roku.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!