- Panie prezydencie, został pan wybrany przez naród na 5-letnią kadencję – zwrócił się do Lecha Kaczyńskiego Ferdynand Rymarz, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. Kilka minut po godzinie 14.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Panie prezydencie, został pan wybrany przez naród na 5-letnią kadencję – zwrócił się do Lecha Kaczyńskiego Ferdynand Rymarz, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. Kilka minut po godzinie 14.00 w Sali Kolumnowej Sejmu PKW podała oficjalne wyniki wyborów prezydenckich.

Kaczyński wygrał wybory uzyskując 54,04 procent głosów. Jego rywal, Donald Tusk – 45,96%. Frekwencja wyniosła 50,99 procent.

Prezydenta-elekta witał w Sejmie rząd działaczy i zwolenników PiS. Zgotowali mu kilkuminutową owację.

Początkowo poważny i nieco speszony, po ogłoszeniu wyników Kaczyński szeroko się uśmiechnął. Kiedy rozległy się brawa, prezydent-elekt także złożył ręce do oklasków, po chwili jednak zakłopotany zreflektował się.

Pierwszy przemawiał obecny prezydent. - Prezydentura to ogromny honor, ale też wielka praca i odpowiedzialność – powiedział Aleksander Kwaśniewski. Podkreślił, że walka wyborcza była wyrównana i prowadzona bardzo profesjonalnie. – Mimo że połowa Polaków nie skorzystała z prawa wyborczego, to był to sukces naszej demokracji – powiedział Kwaśniewski.


- Wiem, że przede mną niezwykle trudne zadanie. Żyjemy w Polsce wolnej, która osiągnęła juz dwa ważne cele – Unie Europejską i NATO, ale są dwa jeszcze ważniejsze – ograniczenie zjawisk patologicznych oraz sprawa zgody – podkreślił Kaczyński. Chodzi o zasypanie rowów, które wykopano między Polakami w ciągu ostatnich 16 lat. - Trzeba rozliczyć to, co niedobre. Bez rozliczenia i prawdy nie może być pojednania – dodał.
- Chcę przez najbliższe pięć lat wiernie służyć naszej ojczyźnie – zakończył prezydent-elekt.


W uroczystości ogłoszenia wyników wzięli udział m.in. marszałek-senior Sejmu Józef Zych, desygnowany na premiera Kazimierz Marcinkiewicz, wicepremier Izabela Jaruga Nowacka. Miedzy dziennikarzami przemykał Janusz Korwin-Mikke. Na końcu zajął miejsce wśród oficjeli. Zabrakło Donalda Tuska. Nieoficjalnie wiadomo, że spędził on noc w hotelu poselskim, a rano wyjechał do Trójmiasta.
Kadencja prezydenta rozpoczyna się w dniu złożenia przez niego przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym (połączone Sejm i Senat). Kadencja Aleksandra Kwaśniewskiego upływa 23 grudnia i wówczas opuści on Pałac Prezydencki.

Po uroczystości w Sali Kolumnowej Kaczyński zorganizował konferencje prasową. Oświadczył, że w najbliższym czasie zrezygnuje z członkowstwa w PiS oraz funkcji honorowego prezesa. Nie zrezygnuje jednak na razie z prezydentury stolicy.

– Mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia. Na przykład fundację Jana Pawła II. Ale odejdę wcześniej niż 22 grudnia – zapewnił prezydent-elekt. – Od jakiegoś czasu jestem na urlopie bezpłatnym i nie biorę ani grosza z urzędu miasta, ale nie oznacza to, że nie mam żadnych kompetencji – dodał.

Obaj prezydencji powiedzieli, że do grudnia spotkają się kilka razy, by omówić sprawy międzynarodowe. – Także te dotyczące problematyki związanej z wiedzą natury poufnej – zdradził Kaczyński.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!