Próba porwania dziecka na Ursynowie? "Zajechał drogę, kazał wsiadać do samochodu". Policja dementuje

W lokalnych portalach informacyjnych pojawiły się wieści, że w minioną środę 11-letni chłopiec z Ursynowa padł ofiarą próby porwania. Uczeń miał być śledzony podczas drogi do szkoły. W pewnej chwili podążające za nim auto rzekomo zajechało mu drogę, a kierowca zachęcał do wejścia na pokład samochodu. Jak ustaliliśmy, ursynowska policja podchodzi do sprawy z dużą rezerwą. Szczegóły w artykule poniżej.
W lokalnych portalach informacyjnych pojawiły się wieści, że w minioną środę 11-letni chłopiec z Ursynowa padł ofiarą próby porwania. Uczeń miał być śledzony podczas drogi do szkoły. W pewnej chwili podążające za nim auto rzekomo zajechało mu drogę, a kierowca zachęcał do wejścia na pokład samochodu. Jak ustaliliśmy, ursynowska policja podchodzi do sprawy z dużą rezerwą. Szczegóły w artykule poniżej.
 Szymon Starnawski / zdjęcie ilustracyjne

30-latek w szarej toyocie

Do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem 11-letniego ucznia Szkoły Podstawowej nr 96 dojść miało w minioną środę, ok. godziny 11:15 w rejonie ulic Sarabandy i Dumki. O sprawie poinformowała sąsiedzka strona na Facebooku – Zielony Ursynów. Administratorzy profilu zamieścili relację chłopca. Wynika z niej, że podczas drogi do szkoły, 11-latka śledziła szara toyota. Kierowca jechał tuż za uczniem. - Gdy chłopiec przyspieszał, samochód też przyspieszał. Gdy chłopiec zwalniał, samochód także – informują. W pewnej chwili podążające za chłopcem auto zajechało mu drogę, ustawiając się w poprzek jezdni. Wtedy około 30-letni mężczyzna siedzący za kierownicą pojazdu zaczął nakłaniać dziecko do wejścia na pokład toyoty. - Chłopiec zaczął uciekać w kierunku szkoły, jednocześnie dzwoniąc pod nr 112 – pisze Zielony Ursynów.

ZOBACZ TEŻ: Najbardziej niebezpieczne miejsca w Warszawie. Tutaj lepiej się nie zapuszczać

 Łukasz Kowalski

Najbardziej niebezpieczne miejsca w Warszawie. Tutaj lepiej ...

Sprzeczne informacje

Sytuację opisał również dzielnicowy portal – haloursynow.pl. W zamieszczonym przez nich artykule możemy przeczytać, że informację o próbie porwania lub wykorzystania dziecka potwierdziła dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 96. Napisano również, że dyrektorka placówki osobiście złożyła zawiadomienie na komisariacie policji. Problem w tym, że Komenda Rejonowa Policji na Ursynowie... nie otrzymała żadnego zgłoszenia.

Do policji nie wpłynęło żadne zawiadomienie, ta informacja jest nieprawdziwa. Być może taka sytuacja miała miejsce, natomiast trudno wyrokować, jakie intencje mógł mieć kierowca. Z opisu jaki otrzymaliśmy – na pewno nie było to usiłowanie porwania. Gdyby doszło do sytuacji zagrażającej życiu lub zdrowiu, podjęlibyśmy odpowiednie działania. Nie wiemy, czy historia jest prawdziwa. Jeśli dziecko poczuło się zagrożone, powinno niezwłocznie poinformować rodziców, a w następnej kolejności policję. Raz jeszcze powtórzę, nie otrzymaliśmy żadnego zgłoszenia w tej sprawie – powiedział nam asp. sztab. Robert Koniuszy, rzecznik ursynowskiej komendy.

ZOBACZ TEŻ: Atrakcje dla dzieci w Warszawie. Gdzie warto wybrać się z pociechami?

 Łukasz Kowalski

Atrakcje dla dzieci Warszawa. Gdzie pójść z twoimi pociecham...

Redakcja to nie policja

Odmienne stanowiska budzą mieszane uczucia wobec całej sytuacji. Z jednej strony naturalnie należy zrozumieć strach dziecka. Z innej perspektywy trudno pojąć zachowanie dorosłych. Dlaczego sprawę domniemanego porywacza powierzono lokalnym serwisom, nie zaś policji?

Gdyby dziecko faktycznie znalazło się w sytuacji zagrożenia, w pierwszej kolejności rodzic powinien opowiedzieć o wszystkim policji, nie lokalnej gazecie. Wówczas radiowóz jedzie na miejsce i szuka podejrzanego - wyjaśnia Robert Koniuszy

Niezależnie od realnego przebiegu całego zdarzenia, wysnuć można jedyną rozsądną konkluzję - zawsze powinniśmy być czujni i uważni, a o niebezpiecznych sytuacjach informować odpowiednie służby. Szczególnie, jeśli chodzi o zdrowie lub życie dzieci.


Wideo

polecane: Flesz: Więzienie za przekręcanie liczników

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

16.02.2019, 20:35

Do gościa - myli się Pani skoro robicie takie zamieszanie to powinniście udowodnić dlaczego a nie ukrywać się pod anonimowymi wpisami. Policjant w tekście występuje pod swoim imieniem i nazwiskiem a pani?

16.02.2019, 16:52

Wreszcie jakiś sensowny tekst na ten tamat. Dziennikarz zadał sobie trud zadzwonienia ns policję

16.02.2019, 13:39

Bardzo rozsądny artykuł o wyważonej treści, bez pogoni za sensacją.

16.02.2019, 13:37

Po co piszecie takie bzdury !!!
Policja bardzo szybko została powiadomiona, a szkoła rozpoczęła od razu odpowiednie procedury.
Nikt nikomu nie będzie udowadniał, bo ani rodzina, ani okoliczni mieszkańcy, uczniowie SP96 , nie będą zniżać się do waszego poziomu .
Ważna jest teraz edukacja i rozmowy z dziećmi na temat tego, co mogło się wydarzyć.
Dzięki zgłoszeniu zajścia na policję, w okolicy szkoły można zauważyć patrole policji i straży miejskiej, z kosmosu się nie wzięli ...

16.02.2019, 08:36

Przecież samochód miał numer rejestracyjny i ten numer powinien podać dyrektorce szkoły .

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3