Protest studentów przed sejmem

Blisko godzinę trwała pikieta, jaką studenci uczelni niepublicznych zorganizowali 2 grudnia przed sejmem. Domagali się zrównania ich praw ze studentami uczelni publicznych.

- Na całym świecie uczelnie niepubliczne, takie jak Oxford czy Harvard są traktowane na równi z uczelniami państwowymi. U nas tego nie ma. Uważamy, że jesteśmy poszkodowani – mówi Hubert Zalewski, przewodniczący Międzyuczelnianego Ogólnopolskiego Niezależnego Stowarzyszenia Studentów Uczelni Niepublicznych.

Studenci uczelni prywatnych stanowią ok. 33 proc. ogółu studentów w Polsce. Czują się jednak dyskryminowani, bo za naukę muszą płacić podwójnie - w formie czesnego oraz podatków. To poczucie dyskryminacji sprawiło, że sprawa wyszła poza mury uczelni.

Kilkuset studentów z uczelni prywatnych z całego kraju zebrało się 2 grudnia przed sejmem. Mieli ze sobą transparenty, którymi chcieli przekonać posłów do rozpoczęcia rozmów. - Na początku chcemy, by rząd zniósł opłaty za czesne za studia stacjonarne na uczelniach niepublicznych – wyjaśnia Hubert Zalewski.

Po blisko godzinnym proteście studenci dowiedzieli się, że zaprosiła ich do siebie Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Mieli przedstawić jej swoje postulaty.

Na miejscu okazało się, że minister Kudrycka się z nimi nie spotka. Do studentów wyszedł jej zastępca. – To była jedynie szybka wymiana zdań – mówi Zalewski.

- Minister Kudrycka była na posiedzeniu rządu do godziny 15.00. Zgodnie z planem studenci spotkali się z wiceminister Pawelską-Skrzypek – odpowiada Bartosz Loba, rzecznik ministerstwa nauki. – Zapewniliśmy jednak studentów, że pani minister spotka się z nimi osobiście w przyszłym tygodniu – dopowiada rzecznik.

Dodaje, że Ministerstwo Nauki zna postulaty studentów. – Są one obecnie rozważane. Trwają także rozmowy między nami, a środowiskami akademickimi – wyjaśnia Bartosz Loba.



gonzo19

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

11.01.2015, 20:19

Studenci się nie popisali. Porównywanie polskich uczelni prywatnych do Harvardu to daleko idące nieporozumienie. Jest w Polsce kilka dobrych szkół, a studenci nie narzekają, bo za wyniki w nauce dostają stypendia. Reszta placówek to jednak tylko i wyłącznie: 1) ucieczka przed wojskiem, 2) ucieczka przed pracą za granicą 3) chęc zdobycia papierka niskim kosztem.

Studenci domagają się zniesienia opłat za studia dzienne. A przepraszam, z czego taka szkoła się potem utrzyma? Z opłat za studia zaoczne? Bez przesady.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3