Warszawiacy chcą, żeby Trakt Królewski był taki jak do tej pory

Warszawiacy chcą, żeby Trakt Królewski był taki jak do tej pory. Elegancki przez cały tydzień, pełen życia i imprez w weekendy (© Marcin Królak/POLSKA)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Ponad 150 uwag - taki jest rezultat konsultacji społecznych dotyczących projektu regulaminu dla Traktu Królewskiego i okolic, który przez rok powstawał w stołecznym ratuszu. Od oprotestowania zakazu wystawiania obrazów na Barbakanie aż po domaganie się powrotu imprez masowych na Trakt. To tylko część zastrzeżeń zgłoszonych przez warszawiaków. Regulamin ma wejść w życie na początku przyszłego roku.

Dziesięciostronicowy dokument to zbiór przepisów dotyczących tego, co może dziać się na Trakcie Królewskim. Najpierw regulamin miał obejmować tylko Starówkę, ale okazało się, że urzędnikom to nie wystarcza. Dodano m.in. Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, plac Trzech Krzyży, wreszcie Mariensztat. Gdy tylko projekt dokumentu ujrzał światło dzienne, zaczęły pojawiać się pierwsze uwagi. Urzędnicy ogłosili konsultacje społeczne i do stołecznego centrum komunikacji dotarło 27 mejli, 56 pism, a cztery osoby pofatygowały się osobiście, żeby powiedzieć, co myślą o pomysłach urzędników z ratusza. Czego dotyczyły zastrzeżenia?

Aż 1891 osób podpisało się pod protestem przeciwko usunięciu twórców - malarzy i rzeźbiarzy - z Barbakanu i terenu Starego Miasta. "Na Barbakanie nikt nikomu nie przeszkadza od kilkudziesięciu lat. Tyle bowiem ma lat tradycja wystawiania obrazów w tym miejscu... To nie artyści brudzą cegły, lecz »ogniści tancerze«, którzy i Rynek, i Barbakan, i teren placu Zamkowego zanieczyszczają, używając nafty do swojej ... żonglerki żywym ogniem" - pisze jeden z warszawiaków. "Dlaczego uprzywilejowani są tylko malarze i rzeźbiarze? Czy nie istnieją inne grupy artystyczne?" - skarży się inny.

Pojawił się też pomysł wpuszczenia na teren Starówki riksz. "Nie stanowią one zagrożenia dla pieszych większego niż obecnie dopuszczone tam do ruchu dorożki i kolejka staromiejska" - pisze ich zwolennik. Ktoś inny protestuje przeciwko deskorolkarzom na placu Zamkowym: "granitowa nawierzchnia przy uderzeniu pęka". Dużo większe kontrowersje budzą zapisy dotyczące organizacji imprez. Urzędnicy chcą, żeby masowe koncerty zniknęły m.in. ze Starówki, Krakowskiego Przedmieścia czy Nowego Światu.

Odstępstw od tych zapisów domaga się stowarzyszenie Nowy Świat. "Od siedmiu lat organizujemy letnie pokazy mody. Przez sześć lat na Nowym Świecie i od tego roku na Krakowskim Przedmieściu. Impreza otrzymała już status imprezy masowej" - argumentują jego członkowie. Inni domagają się rozszerzenia zakazu o plac przed kościołem św. Anny. "Na tym terenie nie powinny odbywać się rockowe koncerty z pełnym nagłośnieniem, które słychać na całym Trakcie i Starym Mieście. Co gorsze, takie imprezy przyciągają spore grupy osób, których zachowanie spowoduje, że np. Krakowskie Przedmieście będzie jeszcze bardziej brudne, niż jest w tej chwili".

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!