Podwórze przy ulicy Jezuickiej

Podwórze przy ulicy Jezuickiej (© Muzeum Powstania Warszawskiego)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Nieznana i pełna skrajności stolica - taki obraz wyłania się z unikalnych zdjęć, które trafiły do Fotoplastykonu Warszawskiego. Oglądać może je od wczoraj dzięki uprzejmości pani Danuty Szlajmer, uczestniczki Powstania Warszawskiego i dawnej właścicielki Fotoplastykonu.

- Mój ojciec kupił Fotoplastykon 4 października 1946 r. A sprzedaliśmy go dopiero w 1973 - wspomina Danuta Szlajmer. - Mieliśmy też laboratorium fotograficzne w piwnicy przy ul. Natolińskiej. To właśnie tam przechowywaliśmy stare stereoskopowe zdjęcia - dodaje. Ich ilość jest liczona w setkach. Niektóre pokazują dalekie, egzotyczne kraje, ale te najważniejsze dotyczą stolicy. Część z nich robiła sama pani Danuta.

Około sto fotografii właścicielka wydobyła po latach z piwnicy. A gdy dowiedziała się, że Fotoplastykon przy Al. Jerozolimskich 51 trafił w ręce Muzeum Powstania Warszawskiego, postanowiła tej placówce przekazać swoje zbiory.

- Już możemy oglądać 48 trójwymiarowych zdjęć, które są po konserwacji. Pokazują one stolicę z przełomu XIX i XX w. Możemy na nich zobaczyć m.in. Starówkę, która wówczas nie była wcale dobrą dzielnicą - wyjaśnia Jan Ołdakowski, dyrektor MPW.

Gdy spojrzymy w głąb fotoplastykonu, naszym oczom ukażą się także ówczesne warszawskie salony: Krakowskie Przedmieście, Łazienki Królewskie czy Pałac Saski. Na zdjęciach uchwycony został specyficzny klimat tamtych czasów. Bawiące się dzieci, rozmawiające przekupki czy tłumy na wyścigach konnych. Wszystkie ostatni raz były pokazywane w Fotoplastykonie w latach 50. ubiegłego wieku.

Kolejne zdjęcia pracownicy MPW będą konserwować i w przyszłości pokazywać w Fotoplastykonie. Danuta Szlajmer zapowiada, że stopniowo będzie udostępniać resztę ukrytych dotąd w piwnicy zbiorów. Jej dar uzupełni kolekcję ponad 3 tys. starych fotografii, które już możemy oglądać przy Alejach Jerozolimskich 51.

Fotoplatykon otwarty jest codziennie oprócz wtorków. Wstęp kosztuje tylko złotówkę, a w niedzielę zdjęcia możemy oglądać za darmo.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!