Szykują się rewolucyjne zmiany w szkolnictwie wyższym. Państwowe szkoły i uniwersytety nie będą już całkowicie bezpłatne. Kierunki studiów zostaną podzielone na trzy grupy, z których tylko część ma być dofinansowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

O proponowanych zmianach informuje Dziennik Gazeta Prawna, który dotarł do projektu przygotowanego na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zmiany zakładają, że kierunki studiów zostaną podzielone na regulowane, uniwersyteckie oraz nieregulowane. Dwa pierwsze mają szanse na finansowanie przez rząd. Liczba bezpłatnych kierunków po wprowadzeniu zmian byłaby limitowana.

Zobacz też: Warszawa z kosmosu. Mamy bardziej szczegółową fotografię! [DUŻE ZDJĘCIE]

Według Dziennika Gazety Prawnej, wśród regulowanych kierunków miałyby się znaleźć medycyna, prawo, architektura oraz kierunki kształcące nauczycieli. Zgodnie z nowelizacją ustawy, te kierunki prowadzone byłyby tylko na wybranych uczelniach. Limitowana byłaby również liczba osób, które mogą się na nich uczyć.

Kierunki nieregulowane nie będą finansowane z budżetu i będą odpłatne na wszystkich uczelniach, nawet tych państwowych. Planowane zmiany mają wejść w życie w roku akademickim 2018/2019.

Niedawno zaakceptowano także reformę przywracającą dawny ład edukacyjny w szkołach podstawowych i liceach. Zlikwidowane zostaną gimnazja, do których w przyszłym roku szkolnym nie przybędą już pierwsze klasy.


Zobaczcie też: Perfumy "Warszawa". Powstał zapach, który ma kojarzyć się z naszym miastem [ZDJĘCIA, WIDEO]

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    ego (gość)

    jeśli kierunki darmowe, to należy podpisać zobowiązanie, że będzie się pracowało w kraju. W przeciwnym razie, zwrot kasy! Nie stać nas na szkolenie kadry na potrzeby bogatych państw!

    Myślący (gość)

    To mogą stracić głosy. Młodzi zamiast na PO zagłosowali na nich, bo tamci wprowadzili bon i ograniczyli dostęp do drugiego kierunku. Wtedy wystawiali niską ocenę, a sami się mogą przejechać. Jeszcze tylko cytując kabaret "podwyżki cen mięsa" i będą mieli problemy z dotrwaniem do końca kadencji..