Mimo ostrej jazdy Reznikova Kenya Dance nie dogoniła Mileryta w Nagrodzie Dakoty

Mimo ostrej jazdy Reznikova Kenya Dance nie dogoniła Mileryta w Nagrodzie Dakoty (© Marcin Obara/POLSKA)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W sobotę i niedzielę nie pracujemy - odpowiedział Krzysztof Wolski, pracownik biura Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, gdy jeden ze stałych bywalców wyścigowych przypadkiem zadzwonił w sobotę w południe przed wyścigami z prośbą o podanie wycofanych koni.

- Wyścigi organizowane są wszędzie według tego samego wzorca, a różnice wynikają z mentalności ludzi - stwierdził Sławomir Walotek, polski trener zatrudniony na wyścigach w Hongkongu przez tamtejszy odpowiednik PKWK.

- W Hongkongu wyścigi robi się pod kątem graczy, co widać w szczegółach. Tam każdy, zatrudniony przez Jockey Club, chce pomóc graczom przynoszącym pieniądze - opowiadał Walotek, zdumiony po latach organizacyjnym bezwładem panującym na torze na torze na Służewcu.

Zadzwoniliśmy z ciekawości w niedzielę podczas gonitw pod jeden z dwóch wywieszonych na trybunach telefonów interwencyjnych (0 513 001 109). Zgłosiliśmy, że po ostatnich gonitwach, nie wiedzieć czemu, znikają z monitorów ewentualne wypłaty z ostatniej gonitwy. Bezskuteczna interwencja. Po ostatniej gonitwie jak zwykle zamiast wypłat był pusty ekran.

- Ktoś czasem zadzwoni, a uwagi zawsze przekazuję, proszę mi wierzyć - mówi Iwona Kiljańska, gdy przedstawiamy się. Natomiast Włodzimierz Bąkowski, dyrektor oddziału wyścigi konne Totalizatora Sportowego i tym razem nie odbierał służbowego telefonu (0 513 001 149). Sprawa z wypłatami to drobiazg utrudniający życie, ale możemy ich zebrać w krótkim czasie i sto, a Totalizator Sportowy jest już obecny na Służewcu ponad rok.

2 września zebrała się wreszcie, po dwumiesięcznej przerwie, nowa 25-osobowa rada Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, mająca dbać o rozwój wyścigów. Zaproszony prezes TS Sławomir Dudziński wysłał tylko swojego zastępcę, sędziwego Grzegorza Sołtysińskiego.

Totalizator potwierdził, że nagrody w sezonie 2010 wyniosą sześć milionów złotych, czyli zgodnie z umową z PKWK. Dla rozwoju wyścigów (i hodowli) to nadchodząca katastrofa, o czym wszyscy zdają sobie sprawę, łącznie chyba z samym zarządem TS. Planuje on bowiem wzrost dni wyścigowych z 62 do 75. Przy puli nagród, która wzrośnie o niecały milion, średnie nagrody w wyścigach będą niższe w 2009 roku.

Sołtysiński powiedział, że firma doradcza A.P. Kearney opracowała kolejną strategię, tym razem dla służewieckiego "obiektu". Poprzednia, z grudnia, dotyczyła rozwoju wyścigów. Zarząd TS ogłosi nową strategię po akceptacji ministra skarbu i własnej rady nadzorczej. Do tej pory nie ujawnił całości poprzedniej i - jak stwierdził Sołtysiński - nie ujawni, bo to "dokument wewnętrzny".

Bogdan Tomaszewski, nowy przewodniczący rady, powiedział nam, że PKWK nie zgodzi się na nagrody mniejsze niż 8 mln zł, co dałoby średnią 110 tys. zł dziennie przy 70 dniach wyścigowych.

Rada PKWK podpowiada przyszłościowo uruchomienie gry w internecie i poprzez komórki, co miałoby zwielokrotnić obroty w zakładach. Jednak już we wrześniu rozpoczynają się aukcje roczniaków, a bez wiarygodnej informacji o wzroście nagród wyścigowych rynek nie odbije się od dna.

Następnego dnia, 3 września, przedstawiciele TS podczas zebrania z mieszkańcami pracowniczgo hotelu na torze, oświadczyli im, żeby wyprowadzili się stamtąd do końca tego sezonu. - Hotel jest do wyburzenia - poinformował ich Wojciech Denkis, ten sam, który dwa miesiące temu popełnił słynne faux pas, ujawniając na innym zebraniu, że zarząd TS planuje wyrzucenie stajni i mieszkańców poza zespół torów. Groźba ta, rozkładająca wyścigi, nadal wisi w powietrzu.

Główną gonitwą podczas ostatniego weekendu na Służewcu była Nagroda Dakoty dla dwulatków. Mileryt podyktował solidne tempo i przy wydatnej pomocy dżokeja Wiesława Szymczuka obronił się o szyję przed spóźnioną faworytką Kenyą Dance, która potknęła się na wirażu i straciła rytm.


Warszawa, Nagroda Dakoty (2-l. , 35 tys. zł): 1. Mileryt 11 za 1, W. Szymczuk, tr. M. Jodłowski, 2. Kenya Dance, 3 za 10 faw. 1300 m ; o szyję; wyniki: www.finisz.pl
USA, Saratoga, Woodward St. (750 tys. dol): 1. Rachel Alexandra, 3 za 10 faw., C. Borel, 2. Macho Again; 1800 m ; wygrana o łeb. film i wyniki: www.nyra.com
Irlandia, Leopardstown, Champion St. (1 mln euro): 1. Sea The Stars, 2 za 3, M. Kinane, 2. Fame and Glory; 2000 m, wygrana o 2.5 dł. www.attheraces.com

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!