Już nic nie stoi na przeszkodzie, by rozpocząć budowę węzła Łopuszańska. Od lipca urzędnicy przejmowali sporne tereny lub negocjowali z ich właścicielami, by móc rozpocząć inwestycję. Pod koniec ubiegłego tygodnia padła ostatnia twierdza, a jej przejęcie odbędzie się na dniach. Nowoczesne skrzyżowanie z rondem, tunelem i dwiema estakadami powstanie do drugiej połowy 2011 r.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Węzeł, który ma powstać u zbiegu Al. Jerozolimskich i ul. Łopuszańskiej, to wyjątkowo pechowa inwestycja. Miała rozpocząć się już jesienią ubiegłego roku: drogowcy zdążyli wykonać prace geodezyjne, wycięli też drzewa i przebudowali podziemne media. Jednak najpierw rozstrzygnięcie przetargu blokowały protesty, później mieszkańcom nie podobała się decyzja środowiskowa. Gdy w połowie maja władze miasta podpisywały umowę z wykonawcą, a firma Strabag już miała rozpocząć pracę, pojawił się dodatkowy problem: nie wszystkie tereny stojące na drodze budowy zostały zwolnione.

Na początku sierpnia krok po kroku urzędnicy zaczęli odbierać ostatnie osiem działek od ich właścicieli. W końcu została tylko jedna, ale nic nie zapowiadało, że uda się ją łatwo odzyskać. Właścicielka spornej działki o powierzchni ok. 600 mkw. nie zgodziła się z decyzją wojewody, który postanowił, że przejęta zostanie jedynie jej połowa, bo pozostały teren nie jest potrzebny do budowy węzła. - Albo wszystko, albo nic - mówiła stanowczo, a rację przyznał jej nawet sąd.

- Na szczęście nie doszło do ewentualnego siłowego przejęcia terenu, bo miejskim urzędnikom udało się porozumieć z właścicielką terenu - zaznacza Ivetta Biały, rzecznik wojewody mazowieckiego. Przedstawiciele Biura Gospodarki Nieruchomościami oraz Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych spotkali się w ubiegłym tygodniu z kobietą jeszcze w czwartek, a później ogłosili rezultat rozmów.

Ratusz ostatecznie zgodził się odkupić całą sporną działkę, dzięki czemu lada dzień zostanie ona przejęta. Oznacza to, że budowa trzypoziomowego skrzyżowania, które wreszcie ma odkorkować ulice na Bemowie, w Ursusie i we Włochach będzie mogła się rozpocząć jeszcze jesienią.

Najpierw na terenie wykupionych działek drogowcy wybudują tymczasową jezdnię, która ma mieć kształt elipsy. Potem zamkną Al. Jerozolimskie, a robotnicy rozkopią całe skrzyżowanie. Wąskie gardło, w którym utykali zarówno kierowcy samochodów osobowych, jak i tirów wyjeżdżających ze stolicy w kierunku zachodnim, ma zniknąć w drugiej połowie 2011 r.

Budowa węzła ma również poprawić bezpieczeństwo, bo jak na razie dochodzi tam regularnie do wypadków.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!