Jeden z najbardziej cenionych kompozytorów muzyki filmowej w Polsce! James Newton Howard po raz pierwszy zagra w naszym kraju - 26 listopada w Krakowie i 27 listopada w Warszawie. W rozmowie z nami zdradził kiedy czuje się najbardziej doceniony i co uznaje za swoje największe wyzwanie zawodowe.

Osiem nominacji do Oscara, cztery nominacje do Grammy i Złotych Globów. Amerykański kompozytor muzyki filmowej James Newton Howard napisał muzykę do ponad 120 filmów m.in do "Pretty Woman", "Igrzysk Śmierci" czy "Szóstego Zmysłu". Na scenie muzycznej działa nieprzerwanie od 30 lat.

Już w listopadzie po raz pierwszy zagra w naszym kraju! 26 listopada w Krakowie, dzień później w Warszawie. Ale to nie koniec niespodzianek! Newton ogłosił wyjątkowy casting. Artysta poszukuje dwóch polskich wokalistek, które podczas koncertów zaśpiewają utwór "The hanging tree" pochodzący z filmu "Igrzyska śmierci". Piosenkę w oryginale wykonuje aktorka i odtwórczyni głównej roli Jennifer Lawrence. Casting trwa do 15 października.

Sylwia Arlak: Co Pan czuje, kiedy słyszy, że jest jednym z najlepszych kompozytorów na świecie?
James Newton Howard: Ciężko mi jest odnieść się tego rodzaju komplementów. Co myślę? Uważam, że jestem bardzo szczęśliwy, że mogę tworzyć i w ten sposób zarabiać na życie, bo to jest wspaniała praca. Myślę, że to przywilej móc brać udział przy tworzeniu filmów innych reżyserów. Dzięki temu jestem szczęśliwy.

W jaki sposób można osiągnąć sukces, którego Pan jest przykładem?
Częściowo zależy to od szczęścia, częściowo od ciężkiej pracy. Zawsze staram się przypominać sobie o wszystkich filmach, które do tej pory zrobiłem. Musisz utrzymywać się cały czas na określonym, wysokim poziomie. A później, gdy sukces nadejdzie, to po prostu będzie on twoim udziałem. On przychodzi jako rezultat tego, co robiłeś wcześniej. Jako rezultat włożonej pracy.

Pana największe wyzwanie w karierze ?
Chyba najtrudniej jest mieć ciągle nowe pomysły. Jako kompozytor mogę napisać sześć czy siedem godzin muzyki rocznie. I to naprawdę dużo. W końcu dochodzisz do momentu, w którym wydaje się, że twoje źródełko wyschło, że nie masz już więcej nowych pomysłów. Dlatego najtrudniejsze jest znalezienie zupełnie nowego pomysłu na kolejny, nowy film.

Co jest największą inspiracją dla kompozytorów muzyki?
W około dziesięciu procentach inspiracją jest moja kreatywność, ale cała reszta to po prostu ciężka praca. Siedzenie przez wiele godzin, dzień po dniu, próbując jakby to wszystko można złożyć razem. Wiele razy porównuje to do stolarstwa. Bo jest to jak ciągłe piłowanie i przycinanie, tak aby wszystkie elementy pasowały do siebie razem.

Kiedy muzyk czuje się najbardziej doceniony?
Najbardziej lubię, kiedy jestem sam w studiu. Kiedy piszę i widzę, że wszystko zaczyna razem dobrze się układać. Najbardziej ekscytujące są poza tym momenty na początku tworzenia każdego nowego filmu.

Które ze swoich utworów uznaje Pan za najlepsze?
Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, że ktoś inny powinien to ocenić. A który ty uznajesz za najlepszy? Jeśli przyjrzę się mojej twórczości przez ostatnie 30 lat i przeglądnę ją dekada po dekadzie, to może w ciągu pierwszych dziesięciu lat najlepszy był „Pretty Woman”. Później „Szósty Zmysł” i „Igrzyska Śmierci”. To dla mnie kroki milowe mojej twórczości. Spoglądając w przeszłość mogę dostrzec swoje postępy, jako kompozytora, ponieważ na początku pisałem tylko utwory na pianino. Później nauczyłem się, jak pisać dla całej orkiestry. Było to bardzo trudne i cały czas uczę się jak pisać dla orkiestry. Dla mnie to najtrudniejsza rzecz na świecie

W jaki sposób dźwięki wpadają do Pana głowy?
Nie wiem. Czasami do mnie nie przychodzą. A czasami mam uczucie, że w danej chwili mogę coś napisać, stworzyć. Jeśli chcesz zrobić coś kreatywnego musisz wyjść poza rutynę, poza codzienność. Natchnienie może przyjść na przykład w chwili, gdy prowadzę samochód, jestem w drodze do pracy i czuję, że tego dnia będzie mi się dobrze pisać. A innego dnia nie mogę napisać kilku prostych nut. To się po prostu czuje. Sam nie wiem. To dla mnie bardzo tajemnicze.

Jaki jest Pana ulubiony kompozytor?
Przede wszystkim John Williams. Dalej uwielbiam muzykę mojego przyjaciela Hansa Zimmera. Następnie Toma Newmana.

Jakiego głosu szuka Pan w Polsce? Kto wygra konkurs?
Kogoś z odpowiednim tonem głosu. Nie musi być jakimś szczególnie dobrym piosenkarzem. Może być amatorem. Spójrz na Jennifer Lawrence. Ona nie jest piosenkarką. Ona ma po prostu świetną jakość. Szukam kogoś kto ma w sobie naturalną niewinność. Jego głos powinien współgrać z orkiestrą. Częściowo znikać wśród granych przez nią dźwięków. W miastach, które odwiedziłem wcześniej spotkałem wielu świetnych piosenkarzy i jest to dla mnie bardzo ekscytujące.

Pytanie dodatkowe! Co Pan wie Polsce?
Znam dużo polskiej muzyki, znam niektóre potrawy. To mój pierwszy raz w waszym kraju. Znam nieco polskiej historii. W tej chwili nie wiem za dużo, ale mam nadzieję, że nauczę się więcej. Powiedz mi, co powinienem wiedzieć o Polsce? Wymień trzy przykłady.

Po pierwsze bogata kultura. Po drugie tragiczna historia. Po trzecie świetne jedzenie.
Historia mojego kraju stała się tragiczna od kiedy mamy nowego prezydenta. Wcześniej w USA żyło nam się całkiem dobrze.

Koncerty

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!