Kiepska passa Świtu Nowy Dwór Mazowiecki trwa. Po remisie 1:1 tydzień temu z Okocimskim Brzesko na wyjeździe w sobotę piłkarze Piotra Mosóra przegrali u siebie ze średniakiem II ligi Wigrami Suwałki 0:3.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Gdyby nie ta kartka! Mogło być tak pięknie! - mówił po meczu wzburzony napastnik gospodarzy Michał Kucharczyk. - Przez pierwsze pół godziny kontrolowaliśmy grę, ale ta kartka wszystko zepsuła - dodał.

Rzeczywiście, tego meczu nowodworzanie nie powinni przegrać. Drużyna walcząca (jak do tej pory - z powodzeniem) o awans do pierwszej ligi była w tym meczu murowanym faworytem. Jednak czerwona kartka, którą w 28. min za faul w polu karnym zobaczył Karol Drwęcki (Vitalijs Zils nie wykorzystał jedenastki), sprawiła, że plany Świtu na nic się zdały. Grając w dziesiątkę, długo skutecznie się bronili, jednak w drugiej połowie musieli uznać wyższość rywala i przegrali 0:3.

Co innego piłkarze Startu Otwock. Zawodnicy trenera Dariusza Dźwigały wygrali drugi mecz z rzędu - z Przebojem Wolbrom 3:0 - i zrównali się punktami ze Świtem. Kolejny bardzo dobry mecz rozegrał bramkarz Startu Dawid Bułka.

- Nasz zespół gra bardzo dobrze w defensywie, znów nie straciliśmy bramki. Mogliśmy wygrać 6:0 i podwyższyć sobie bilans bramkowy. W końcu graliśmy z zespołem słabszym - skomentował Dźwigała.

Mecz toczył się pod dyktando Startu Otwock, który przewagę potwierdził bramką po prostopadłym podaniu do Piotra Sobótki, a ten zakończył akcję golem. Druga bramka padła po znakomitym uderzeniu Jarosława Mazurkiewicza z rzutu wolnego. Bramka przypominała strzały Edsona z czasów, gdy Legia zdobywała mistrzostwo.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!