Miasto chce sobie wychować młodą kadrę architektów. Wczoraj urzędnicy ratusza podpisali list intencyjny z władzami Politechniki Warszawskiej w sprawie współpracy.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Miasto chce sobie wychować młodą kadrę architektów. Wczoraj urzędnicy ratusza podpisali list intencyjny z władzami Politechniki Warszawskiej w sprawie współpracy. Tym samym rozpoczynają nowy rozdział: studenci mają dla miasta opracowywać warunki zabudowy i zajmować się planami zagospodarowania, miasto z kolei ma im dać szansę zdobycia doświadczenia. Młodzi architekci jednak już coś dla ratusza robią - zgromadzeni w Forum Rozwoju Warszawy m.in. przygotowują programy rewitalizacji ulic i całych kwartałów miasta. Doświadczenie pokazuje, że władze nie muszą tych propozycji uwzględniać.

Na wydziale architektury co roku powstaje kilkadziesiąt projektów nowych budynków, rewitalizacji istniejących albo miejscowych planów zagospodarowania. Często dotyczą fikcyjnych lokalizacji, choć mogłyby odnosić się do tych warszawskich. Problemem jest wydobycie od urzędników aktualnych planów i podkładów geodezyjnych. Teraz ma to być łatwiejsze. Pilotażowy program ruszy już na jesieni, a współpraca powinna się dotrzeć już w semestrze letnim.

Z podpisania umowy cieszą się zwłaszcza władze Politechniki. - Ten list powinien zostać podpisany już dawno - mówi Krzysztof Koszewski, prorektor Wydziału Architektury PW. - My do umowy wnosimy potencjał, a miasto swoje możliwości i potrzeby - dodaje. A te ostatnie faktycznie są spore. Zwłaszcza finansowe. W przeciągu najbliższych lat miasto zamierza zmienić ustalenia architektoniczne i urbanistyczne na blisko 40 dużych obszarach Warszawy. Najbardziej kłopotliwe miejscowe plany zagospodarowania to pl. Defilad i Ściana Wschodnia. Ich przekształcenia wymagają ogromnych nakładów finansowych. Władze miasta wyobrażają sobie, że studenci mogliby brać czynny udział w ich współtworzeniu.

Podobnie jeśli chodzi o przygotowywanie warunków zabudowy i inwentaryzacje architektoniczne, które studenci mieliby robić w czasie praktyk. - Na razie wysłaliśmy władzom Politechniki listę 70 obiektów, do których chcemy, by studenci opracowali warunki zabudowy - mówi zastępca prezydent Warszawy Andrzej Jakubiak. To działki, które miasto zamierza sprzedać. Są tam budynki przy ul. Targowej, Koziej, a także na Białołęce i Ursynowie. - Oto plan stołecznego ratusza na kryzys: zatrudnianie studentów i sprzedaż gruntów - ironizowali architekci, zgromadzeni wczoraj na sali.

Inaczej kwestię współpracy widzi urbanista Grzegorz Buczek. Chce, by architekci tworzyli dla miasta bazę projektową i koncepcyjną, z której urzędnicy mogą czerpać. Mają do ratusza przynosić nowatorskie wizje i ciekawe, niekonwencjonalne rozwiązania.

Problem w tym, że takie pomysły już były. Forum Rozwoju Warszawy od paru lat tworzy alternatywę dla klockowatych projektów forsowanych w stolicy. Wymyślili m.in. nowy plan zagospodarowania okolic Pałacu Kultury i Nauki z dwoma 300-metrowymi wieżowcami na rogach kwartału i wizję zagospodarowania ul. Marszałkowskiej jak Champs-Élysées w Paryżu. Nad żadną z tych propozycji władze miasta nawet się nie pochyliły.

- My wchodzimy w tematy trudne i świadomie je podejmujemy, żeby władze nie mogły ich zbagatelizować - mówi Michał Tatjewski z Forum. - Architekci z PW będą musieli grać w grę, której zasady wymyśliło miasto - dodaje.

Wiadomości Warszawa, Wydarzenia Warszawa

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!