(© Janusz Wójtowicz/POLSKA)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Dwie osoby zginęły w katastrofie szybowca, który w piątek w południe runął na ogródki działkowe przy ul. Rodziny Połanieckich w Warszawie. Ofiary to 50-letni instruktor szybowcowy i 16-letni uczeń. Prawdopodobnie przyczyną tragedii był błąd pilota: szybowiec stracił prędkość i wpadł w tzw. korkociąg. Za sterami mógł siedzieć młody kursant.

Szybowiec spadł około godz. 12. Kilka minut po tragedii na miejscu zjawiły się cztery zastępy straży pożarnej, policja i dwa zespoły pogotowia ratunkowego. - Szybowiec uderzył kadłubem w ziemię. Strażacy wypięli instruktora i chłopca z pasów, ale akcja reanimacyjna nie przyniosła rezultatu - mówi młodszy kapitan straży pożarnej Artur Laudy.

Strażacy i policja zabezpieczyli teren. Chwilę później na miejscu pojawiła się komisja ds. wypadków lotniczych. - Wstępny raport z dość szczegółowymi okolicznościami zdarzenia będzie gotowy za miesiąc. Przygotowanie raportu końcowego potrwa kilka miesięcy - zapowiedział Edmund Klich, szef komisji.

Szybowiec typu Puchacz to samolot szkoleniowy Aeroklubu Warszawskiego. To jeden z dwóch modeli maszyn, na których w okolicach lotniska Babice szkolą się młodzi piloci. Treningi, po odbyciu przeszkolenia teoretycznego, mogą rozpocząć już w wieku 16 lat.

Komisja ds. wypadków lotniczych sprawdza m.in., kto siedział za sterami maszyny, która rozbiła się na działkach. Wszystko wskazuje jednak na to, że był to 16-latek. - Najpewniej szybowiec stracił prędkość i wpadł w korkociąg. To może się zdarzyć, gdy pilot jest niedoświadczony.

Wystarczy zbyt nerwowy ruch sterem - mówi Krzysztof Zalewski z magazynu "Lotnictwo". Jego zdaniem to, że szybowiec wykonywał korkociąg, było wypadkiem. - Taki kontrolowany manewr wykonują szkolący się piloci, ale ci doświadczeni, na pewno nie podczas kursu podstawowego - dodaje.

Korkociąg to figura lotnicza, w której maszyna spada kadłubem w dół po linii spirali, szybko tracąc wysokość. Korkociąg jest częścią programów akrobacji lotniczych, ale niekontrolowany może prowadzić do tragedii.

Nie wiadomo, na jakiej wysokości pilot stracił panowanie nad maszyną. Prawdopodobnie był już na tyle nisko, że wyprowadzenie szybowca z korkociągu było niemożliwe. Podczas kursów szybowcowych Aeroklubu Warszawskiego młodzi piloci podnoszą maszyny na wysokość nie większą niż 300 metrów. W trakcie szkolenia podstawowego młody pilot wykonuje ok. 50 lotów z instruktorem i 10 samodzielnych.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!