(© archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Mercedes, passat, audi - to najpopularniejsze marki współczesnych taksówek, które wyparły cuda techniki poprzedniej epoki - warszawy, duże fiaty i wołgi. A jakie były w ogóle początki taksówek w Warszawie?

Pojawiły się na początku XX wieku, niektóre dane mówią o roku 1903. Wtedy to Warszawskie Towarzystwo Eksploatacji Samochodów wprowadziło do ruchu niewielkie taksówki (3 miejsca pasażerskie), bez taksometrów, bo podstawowa opłata była ryczałtowa i wynosiła 50 kopiejek za kurs w granicach miasta. Taksometr pojawił się w autodorożkach - jak brzmiała oficjalna nazwa - około 1910 roku. Był połączony z tylną, a nie przednią osią, co wobec częstych poślizgów i buksowania na warszawskich brukach wyraźnie podniosło ceny kursów. Kwalifikacje niektórych ówczesnych taksówkarzy pozostawiały wiele do życzenia - byli wśród nich np. chłopi, półanalfabeci lub niewykwalifikowani robotnicy. Stąd mnożyły się niebezpieczne wypadki.

Większa liczba taksówek notowana jest w stolicy dopiero od roku 1921. Flota samochodowa była bardzo urozmaicona, początkowo były to przeważnie samochody z demobilu. Taksówki miały różnych właścicieli. Jednym z nich było towarzystwo Komunikacji Lotniczej Aerolloyd, posiadające osiem amerykańskich taksówek i włoskie itale. Senator Adam miał kilkanaście taksówek tatra. Generał Włodzimierz Zagórski posiadał 27 taksówek przerobionych z sanitarnych fordów, które kupił z demobilu. Oprócz takich potentatów jak Makower z Góry Kalwarii, mający 100 samochodów, byli też właściciele drobni, mający kilka taksówek, czasami tylko jedną. Przeważnie jeździli fordami T, zwanymi warszawiankami.

W drugiej i trzeciej dekadzie XX wieku taksówki miały taksometry z dzwonkiem, które trzeba było przełączać ręcznie. Taksówkarz włączał zegar po rozpoczęciu jazdy, a dzwonek zapobiegał zbyt częstemu przestawianiu taksometru bez wiedzy pasażera. Były także taksometry Kosmos z chorągiewką z napisem "wolny". Opuszczenie chorągiewki powodowało włączenie taksometru i początek kursu.

Taksówki były elitarnym środkiem lokomocji. Należało do dobrego tonu przejechać się z wybranką serca taksówką wzdłuż Al. Ujazdowskich czy Nowego Światu.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!