Tomasz Budzyński: „Ten Babilon musi upaść i upadnie” [Rozmowa NaM]

„Toń” to najnowsza płyta Armii. Tomasz Budzyński tłumaczy nam, że krążek jest reakcją na to, co dzieje się wokół niego oraz wyjaśnia, dlaczego - jego zdaniem - Europa znajduje się na skraju załamania. Z liderem Armii rozmawiamy o najnowszej płycie, która jest reakcją na wydarzenia, dziejące się w Europie.

Piotr Wróblewski: Powiedziałeś, że to będzie płyta apokaliptyczna, bo w dzisiejszych czasach nie możesz tworzyć inaczej. Uważasz, że jest tak źle?
Tomasz Budzyński:
Piszę tylko o tym, co widzę i co czuję, a obecna sytuacja napawa mnie raczej przygnębieniem.

Rozumiem, że chodzi o kryzys wartości?
W zasadzie nie ma już żadnych wartości.

Europa wyrzekła się swoich korzeni, odrzuciła chrześcijaństwo i popełnia teraz spektakularne samobójstwo.

To najgorsza śmierć, jaką można sobie wyobrazić. Jak się systematycznie podcina gałąź, na której się siedzi, to ona w końcu się urwie.

To mocne słowa.
Może w Polsce to nie jest jeszcze tak widoczne, ale Niemcy, Szwecja czy Francja są całkowicie bezradne. Żeby żyć i przetrwać, trzeba mieć jakieś duchowe oparcie, fundament. Oni nie mają żadnej „tarczy”, bo współczesna kultura europejska to nicość. Tak mówi również Oriana Fallaci.

Mimo wszystko „Cud”, pierwszy utwór na płycie, przynosi pewną nadzieję.
Pamiętajmy, że Apokalipsa to księga nadziei. Mówi o przyjściu Chrystusa. Jednak wcześniej pojawiają się: Antychryst, Bestia i Fałszywy Prorok. Nie trzeba być specjalnie spostrzegawczym, żeby dostrzec, że to się dzieje już na naszych oczach. Ten Babilon musi upaść i upadnie. Nadzieja jest w tym, że człowiek w każdej chwili może się opamiętać i nawrócić.

Zastanawiam się, czy odbierać tę piosenkę przez pryzmat twojej biografii?
Jestem malarzem i moje teksty są w jakimś sensie opisem wizji plastycznych. „Cud”, jako pierwszy utwór na płycie, od razu stawia bardzo poważne pytanie: skoro byłeś świadkiem tego wydarzenia, to co teraz zrobisz ? To nawiązanie do wiersza T. S. Eliota „Podróż Trzech Króli”. Oni przez to, że zobaczyli narodzonego Chrystusa, musieli całkowicie zrewidować, przewartościować swoje życie.

Zaczynamy cudem i dużą nadzieją, ale później jest już coraz gorzej. W pewnym momencie, od utworu „Puste okno”, jesteśmy już na dnie.
Utwór „Puste okno” to anty-ikona. Tak jak obraz Malewicza „Czarny kwadrat na białym tle” przedstawia nicość. Skoro ikona pokazuje rzeczywistość nadprzyrodzoną, to anty-ikona pokazuje piekło. Uważam, że współczesna kultura Zachodniej Europy to właśnie takie puste okno, czyli nicość.

Niby wszystko wolno, ale dlaczego ludzie są tacy smutni? Skąd te depresje? Dlaczego jest tyle samobójstw? Dobrobyt, jedna wielka impreza i... samotność.

Chcesz nawoływać do zmiany własnego życia?
Ta płyta jest tylko zachętą do poważniejszej refleksji nad sobą i nad własnym życiem. Nie będę mówił, co kto ma robić. Człowiek nie jest małpą, jak niestety sadzą współczesne media. Każdy ma wolną wolę i może wybrać. Najgorsze jest to, że można też wybrać nicość, piekło.

Pan Bóg interesuje się człowiekiem i czasem robi bardzo dziwne rzeczy, aby go ratować. Ten współczesny zalew islamskich imigrantów nie jest jakimś przypadkiem, bo to ma nam, Europejczykom coś uświadomić. Czy Zachodnia Europa ma jeszcze coś do zaoferowania tym ludziom?

Polska jest jednak w innej sytuacji...
Jeszcze tak. Ale to wszystko wali do nas drzwiami i oknami.

Płytę zwieńcza utwór „Tam, gdzie kończy się kraj”. Czy to jest przepowiednia?
Wszystko się kiedyś skończy. Współczesny świat zdaje się o tym zapominać. Do napisania tego utworu zainspirował mnie genialny film węgierskiego reżysera Bela Tarra „Koń turyński”. To jest tajemniczy film o końcu świata. Ja, w naszym utworze mówię tylko jedno zdanie i to szeptem. To tak, jakby mówić komuś sekret na ucho. Nie wiadomo, gdzie się kończy ten kraj. Wiadomo, że dla każdego z nas ten koniec jest gdzie indziej. Tam są same znaki zapytania. Utwór niczego nie wyjaśnia, za to zostawia człowieka samego.

Powiedziałeś też, że wolałbyś grać koncerty w teatrach, niż w typowych pubach, gdzie publiczność pije piwo. To prawda?
Najbardziej chciałbym grać koncerty w teatrach. My nie jesteśmy zespołem rockowym, tylko baśniowym zespołem poezji śpiewanej.

Ale chyba trochę mrocznym?
To jest mroczna wędrówka, ale każda bajka jest w jakimś sensie mroczna. Rycerz zanim uwolni królewnę, musi pokonać smoka. Każda naprawdę poważna rzecz okupiona jest cierpieniem. Ale na końcu jest światłość, która „w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnia”.

Tak samo mroczna i tajemnicza jest waltornia w „Tańcu duchów”. Pojawia się tam również stwierdzenie, że musi nadejść człowiek-Bóg. Co to znaczy?
Jest taka rozmowa w książce Dostojewskiego „Biesy”, że musi wreszcie nadejść człowiek-Bóg, bo Bóg-człowiek (Chrystus) już nadszedł. Kim jest ten człowiek-Bóg? Na to pytanie można udzielić dwóch skrajnie różnych odpowiedzi.

„Taniec duchów” mówi o męczeństwie, a ono dokonuje się teraz.

Tu chodzi o metaforę?
Nie, tu chodzi o rzeczywistość! To cierpienie niewinnych. Oczywiście można zatkać sobie uszy i oczy, aby nie słyszeć tego krzyku. Współczesne media udają, że go nie słyszą.

Przyjmijmy, że ludzkość jest jednym ciałem. Jeżeli jeden z członków cierpi , to całe ciało powinno to odczuwać. Skoro nie odczuwa, to znaczy, że jest martwe.

W jednej z recenzji pojawiło się stwierdzenie, że płyta trafia prosto w duszę.
Sztuka nie jest skierowana do intelektu, tylko do duszy. Ja nie uprawiam publicystyki, to mnie zupełnie nie interesuje. Chcę rozmowy dusz. Jeżeli chodzi o odbiór muzyki to najlepszym słowem byłoby „czuć”. Albo się czuje, albo nie i to wszystko.

Myślę jednak, że znajdą się odważni, aby się zanurzyć w tej tajemniczej toni.


Jeśli jesteś zainteresowany patronatem naszemiasto.pl – napisz pod adres patronaty@naszemiasto.pl
Jeśli chciałbyś zrobić projekt niestandardowy z naszemiasto.pl – napisz pod adres projektyspecjalne@naszemiasto.pl

Wideo

Piotr Wróblewski

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

26.06.2016, 20:31

Tomasz Budzyński na pewno nie jest katolikiem. Jego poglady są całkowicie sprzeczne z teologia kościoła. Ale bardzo pozytywne jest to co mówi, o dziwo jego poglady są bliskie... Świadkom Jehowy:)

22.11.2015, 15:23

Bez pogonienia Amerykanów i ich wasali z Europy, padniemy pod ciosami demokracji i islamu.

22.11.2015, 15:22

Bez pogonienia Amerykanów i ich wasali z Europy, padniemy pod ciosami demokracji i islamu.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3