Trzy tysiące budynków w Warszawie mają dach z rakotwórczego azbestu. Najwięcej jest ich na Białołęce i Wawrze, a najmniej w centrum stolicy. Ratusz chce, by trująca substancja całkowicie zniknęła z miasta, i dlatego ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Trzy tysiące budynków w Warszawie mają dach z rakotwórczego azbestu. Najwięcej jest ich na Białołęce i Wawrze, a najmniej w centrum stolicy. Ratusz chce, by trująca substancja całkowicie zniknęła z miasta, i dlatego rozpoczyna szczegółową inwentaryzację budynków, które ją zawierają.

Od dziś do domów pokrytych azbestem będą pukali specjalni inspektorzy. Mają ocenić stan techniczny azbestowych dachów. Inwentaryzację poprzedza kampania informacyjna skierowana bezpośrednio do właścicieli nieruchomości wyznaczonych przez Biuro Ochrony Środowiska. Miejskie Centrum Komunikacji Społecznej przesyła im pocztą materiały dotyczące spisu, który potrwa do 10 listopada.

Potem inspektorzy sporządzą raport, z którego dowiemy się m.in. tego, ile azbestu jest na warszawskich dachach, jakie są koszty jego usunięcia oraz bezpiecznego składowania.

Pierwsze prace zaczynają się na terenie dzielnic: Praga-Południe, Praga-Północ, Targówek i Białołęka.

Aby móc uzyskać opinię specjalisty na temat stanu technicznego dachu budynku, jego właściciel lub dzierżawca musi złożyć wniosek do kancelarii Biurze Ochrony Środowiska. Następnie inspektor odwiedzi dany obiekt. Pracownik firmy upoważnionej do wykonania spisu będzie posiadał zaświadczenie zawierające: imię, nazwisko, numer dowodu osobistego oraz podpis dyrektora urzędu.

- Ci, którzy wykorzystują azbest i nie przekazują tej informacji właściwym organom, według prawa ochrony środowiska podlegają karze grzywny - mówi Paweł Lisicki, zastępca dyrektora Biura Ochrony Środowiska. Nadmienia również, że wszyscy pracownicy firmy Favorit Filter Ekoinżynieria, która wykonuje spis, mają obowiązek pomóc mieszkańcom w wypełnianiu bardzo skomplikowanych wniosków.

Miasto zamierza uporać się z tym problemem, realizując Program Oczyszczania Kraju z Azbestu. Projekt przewidziany jest na lata 2009-2032, w tym czasie ze stołecznych budynków całkowicie ma zniknąć szkodliwa substancja. Usuwanie azbestu z dachów jest dopiero pierwszym etapem zaplanowanych prac. Wiadomo bowiem, że używano go także do ocieplania i uszczelniania rur kanalizacyjnych.

Inwentaryzacja, jak usuwanie i transportowanie, zostanie w pełni sfinansowana przez gminny i powiatowy fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej m.st. Warszawy. W 2008 r. złożono 62 wnioski, zinwentaryzowano 609 tys. mkw., a koszt prac wyniósł 700 tys. zł. Ile będzie to kosztowało w tym roku? Będzie wiadomo po zakończeniu kontroli - 30 listopada. Koszty będą nieporównywalnie wyższe, bo do sprawdzenia jest ponad tysiąc budynków mieszkalnych.

Sam azbest jest jednym z najbardziej niebezpiecznych i rakotwórczych materiałów, jakimi ocieplano budynki mieszkalne do połowy lat 90., zaś w roku 1997 całkowicie zabroniono jego używania. Substancja jest przyczyną m.in. pylicy azbestowej i międzybłoniaka opłucnej. Choroby te są wywoływane przez włókna azbestowe, które zatrzymują się w górnych drogach oddechowych. W przypadku dachów problem polega na tym, że powierzchnia płyt azbestowo-cementowych podlega korozji. Woda wymywa z płyt cementu wodę i odsłania włókna, które następnie przedostają się do powietrza, a tym samym do naszych dróg oddechowych.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!