Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Warszawa spodziewała się wybuchu wojny - czołówki gazet z 31 sierpnia 1939 r. zdominowała ta tematyka. Ale mieszkańcy Warszawy starali się żyć normalnie. Na stronach sportowych obstawiano wyniki gonitw, zapowiadano otwarcie nowego teatru. Pisano też o urządzeniach chłodniczych - nowej inwestycji na Dworcu Głównym.

Dominowała jednak tematyka wojenna. W gazetach z sierpnia 1939 roku roi się od ogłoszeń o mobilizacji kolejnych grup zawodowych, zachęcania warszawiaków do wzięcia udziału w kopaniu rowów ochronnych. "Kurier Warszawski" donosił, że "mieszkańcy wykazują się aż takim zapałem, że trzeba ich hamować". Z kolei Wacław Grabiński, publicysta "Wieczoru Warszawskiego", pisał w swoim felietonie, że podczas wspólnych akcji zawiązują się nowe znajomości, poznaje się lepiej sąsiadów. Przytacza też zasłyszaną rozmowę: "Już pan odpoczywa? - pyta kobieta. - Ech, to nie dlatego, że mam skłonność do tycia. W ogóle uważam rowy za zbyteczne. Kopie się je dla fasonu - odparł dziarsko mężczyzna".

W przeddzień wybuchu wojny w najlepsze kwitło życie teatralne. "Goniec Warszawski" donosił o trwających w Teatrze Nowym próbach do przedstawienia "Baba-dziwo", czyli satyry na Adolfa Hitlera autorstwa Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Dużo pisało się też o "Weselu Fonsia" w Teatrze Narodowym i premierze "Trzech Podchorążych" w Romie. Najważniejszym jednak wydarzeniem było zaplanowane na 2 września otwarcie teatru Figaro, który mieścił się przy ul. Marszałkowskiej 8 (obecnie znajduje się tu TR). W skład zespołu aktorskiego dyrektora Fryderyka Jarossego wchodzili m.in. Mila Kamińska, Michał Znicz czy Stefania Grodzieńska.

Dużo działo się też na warszawskich torach. Odwołano np. kursy pociągów do Paryża. Nowe połączenie z Zachodem uruchomiono przez Węgry i Włochy. "Miejskie roboty publiczne, zakreślone tegorocznym programem, prowadzone są bez żadnej przerwy. Dyrekcja Tramwajów i Autobusów przeprowadza nową linię tramwajową w al. Waszyngtona, która zbliży dzielnicę Grochowską z zachodem stolicy" - informowało wieczorne wydanie "Kuriera Warszawskiego. Z kolei "Wieczór Warszawski" donosił, że na Dworcu Głównym pojawi się osiem komór chłodniczych w bufecie restauracyjnym, dzięki którym pasażerowie będą mogli kupić 1,5 tys. litrów zimnych napojów.

Mimo widma wojny mieszkańcy zamieszczali w prasie ogłoszenia. Można było znaleźć pracę jako inżynier-elektryk (anons dla kobiet) czy reklamę mydła i płynu Efelis, który skutecznie usuwa piegi. Wśród najciekawszych w dziale nauka i wychowanie "Kuriera Warszawskiego" można natrafić na taki przypadek: "Francuzka otrzyma za konwersację pod Warszawą pierwszorzędne mieszkanie i utrzymanie". Amatorzy gotowania mogli nauczyć się posługiwać kuchenką elektryczną podczas kursów ich obsługi. Program przygotowany na cały wrzesień miał nauczyć warszawiaków, jak gotować dla dwójki czy trójki dzieci.

Warszawiacy żyli też sportem. Trenerzy naszych piłkarzy: Józef Kałuża i Alex James na łamach "Gońca Warszawskiego" składali życzenia swoim podopiecznym, którzy po zwycięstwie nad Węgrami mieli się w niedzielę zmierzyć z Bułgarią. Działo się też na Służewcu, gdzie 31 sierpnia odbywały się regularne gonitwy. Prasa prześcigała się w typowaniu zwycięzców poszczególnych biegów. Goniec typował Esperanto II, kiedy "Kurier" uważał, że wygra Muza.

Następnego dnia, 1 września 1939 r., pierwsze niemieckie bomby spadły na stolicę.

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!