Pomysł wybudowania małego Biskupina na Żoliborzu jeszcze rok temu wydawał się tylko szaloną wizją władz dzielnicy i grupy historycznej Jomsborg. Wczoraj burmistrz podpisał jednak wykaz o dzierżawę nadwiślańskich terenów ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Pomysł wybudowania małego Biskupina na Żoliborzu jeszcze rok temu wydawał się tylko szaloną wizją władz dzielnicy i grupy historycznej Jomsborg. Wczoraj burmistrz podpisał jednak wykaz o dzierżawę nadwiślańskich terenów pod gród wikingów i Słowian. Osada ma stanąć do końca roku. Będzie początkiem Żoliborskiego Parku Edukacyjno-Rekreacyjnego usytuowanego przy Wybrzeżu Gdańskim naprzeciwko Kępy Potockiej.

Gród, który stanie nad Wisłą, zostanie częściowo przeniesiony z Ryni nad Zegrzem. Prowadzą go tam pasjonaci z grupy historycznej Jomsborg odtwarzającej życie i obyczaje dawnych wikingów. - Gród, który stanie nad Wisłą, będzie cztery razy większy od tego, który jest w Ryni - mówi Stanisław Wdowczyk, założyciel grupy i przywódca Jomsborczyków. Władze dzielnicy przyklasnęły pomysłowi. - Teren nadwiślański nie jest zagospodarowany, a to miejsce świetnie skomunikowane z różnymi częściami miasta - mówi burmistrz dzielnicy Janusz Warakomski. Pas Nadwiślański to 12 hektarów nieużytków. Jego północna część jest przeznaczona pod zabudowę usługową: najpewniej staną tu hotele. Południowa ma stać się osiedlem mieszkaniowym. Pomiędzy nimi leżą 4 ha terenów zielonych To tu powstanie Żoliborski Park Edukacyjno-Rekreacyjny.

Dlaczego na Żoliborzu mają mieszkać wikingowie? - Plany miejscowe zakładają w tym rejonie niską zabudowę i dużo terenów zielonych. Myślę, że taka osada wpisuje się w nie i może przyciągnąć warszawiaków nad rzekę - tłumaczy wiceburmistrz Żoliborza Witold Sielewicz i dodaje, że wikingowie mocno wpisują się w naszą historię: być może byli wojownikami pierwszych książąt mazowieckich.

W osadzie wikingów, która stanie tu jako pierwsza, będą dwie wieże, długi dom, kram ogrodowy, chaty historyczne i stanowiska rzemieślnicze. Wszystko z drewna i materiałów dostępnych w epoce. Całość ma być ogrodzona palisadą z sosnowych bali. W przyszłości ma powstać też słowiańskie podgrodzie. Znajdujące się na tym terenie oczko wodne grupa historyczna Jomsborg chciałaby połączyć z Wisłą. Pływałyby tędy łodzie Słowian i wikingów, w których produkcji specjalizują się fascynaci z Ryni.

- To będzie świetne miejsce do prowadzenia lekcji historii dotyczących X-XI wieku - przyklaskuje pomysłowi Sielewicz. Opiekę merytoryczną nad projektem ma sprawować współpracujące już z grodem w Ryni Muzeum Archeologii w Warszawie. Dzielnica chce realizować projekt w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego: Jomsborg pokryje koszty przedsięwzięcia, będzie mogło organizować tu szkolenia i imprezy komercyjne, a dzielnica udostępni teren i doprowadzi media. Prywatne firmy mogłyby też sponsorować powstawanie kolejnych chat historycznych.

Władze dzielnicy liczą, że będą tędy spacerować nie tylko warszawiacy, ale i turyści rowerowi. Właśnie tym brzegiem Wisły ma przebiegać jeden z międzynarodowych szlaków rowerowych Eurovelo. - Chcemy stworzyć w grodzie punkt informacji dla tych turystów - zapowiada burmistrz Warakomski. W planach jest organizowanie tu wielkich bitew i pojedynków historycznych, które ściągałyby fascynatów kultury Słowian i wikingów z całego świata. Trwają też rozmowy z lokalną parafią, która miałaby odtworzyć prawdziwy drewniany kościółek z obrządkiem wczesnochrześcijańskim.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

    Więcej na temat: