Warszawiaku, uważaj na autostradowych oszustów

Warszawiaku, wybierasz się w podróż? Uważaj na autostradowych oszustów. Dobrze ubrani, w drogich samochodach, proszą o pomoc, a tak naprawdę szukają okazji aby się wzbogacić.
 Polskapresse

Budzący zaufanie, dobrze ubrany mężczyzna z mapą w ręce stoi obok nowego modelu mercedesa na niemieckich numerach. W środku siedzą żona i dzieci. Kierowca rozpaczliwie macha rękoma próbując zatrzymać przejeżdżający samochód. Nie zatrzymasz się? Większość się zatrzymuje. Chce pomóc. I wychodzi na tym jak Zabłocki na mydle. Uważaj, abyś i ty w drodze na wymarzone wakacje nie padł ofiarą bezczelnych naciągaczy.

Czytaj także: Skutki burzy w Warszawie: [zalane ulice](http://olesnica.naszemiasto.pl/artykul/1273395,olesnica-przestanie-nas-zalewac,id,t.html), jedna osoba ranna (ZDJĘCIA)

Katarzyna Lehner z Augsburga jechała autostradą A4. Pomiędzy Gliwicami a przejściem granicznym w Jędrzychowicach wyprzedziło ją auto na niemieckich numerach. Kierowca dawał sygnały świetlne i wymachiwał rękami prosząc o zatrzymanie. - Dobrze ubrany biznesmen błagał mnie o pożyczenie pieniędzy, bo jak zapewniał, wracał z Turcji, gdzie został okradziony i nie wiedział, co ma zrobić w obcym kraju - opowiada pani Katarzyna. Mężczyzna obiecał, że się odwdzięczy. Wręczył swoją wizytówkę i złoty łańcuszek jako zastaw pod pożyczkę. Tyle tylko, że biżuteria tak naprawdę była z doskonale imitującego złoto tombaku. Zaś firma, której nazwa widniała na bileciku - nie istniała. Fałszywe były też numery na tablicy rejestracyjnej. To było półtora roku temu. I niestety ten proceder trwa do dziś!

- W tym roku podczas pobytu w Polsce znowu spotkało to nas i to aż dwukrotnie - opowiada Katarzyna. - Najpierw, gdy wybraliśmy się na wycieczkę do Mosznej. Na krótkim odcinku między Gliwicami a Krapkowicami zostaliśmy zaczepieni aż trzykrotnie. Drugi raz próbowano nas zatrzymać, gdy jechaliśmy do Niemiec. Zapisałam numery rejestracyjne tego samochodu i zaraz po przekroczeniu granicy poinformowaliśmy o wszystkim niemiecką policję - wspomina.

Podobną "przygodę" przeżył Krystian Opaliński, czytelnik z Bielska-Białej. - Około 50 km za Gliwicami w stronę Katowic zatrzymał mnie dobrze ubrany kierowca ze złotym łańcuchem na szyi. Najpierw próbował mówić po angielsku, potem po niemiecku, wreszcie przeszedł na polski. Chciał pieniędzy. Zdecydowanie odmówiłem - opowiada bielszczanin.

Cały artykuł przecztasz na Motofakty.pl

Codziennie najświeższe informacje z Warszawy na Twoją skrzynkę. Zapisz się do newslettera!

Redakcja

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

22.07.2011, 15:26

Hah
Jechalem do Danii, mijajac Berlin.
2-och turkow + zona w Mercu (jakis ostro nowy)
droga A4 Strzelce Opolskie w strone przejscia granicznego z Niemcami (Olszyna)
Zatrzymuja nas i mowia po angielsku, ze konczy im sie benzyna (bylem sprawdzic mieli rezerwe wlaczona), mowia ze ich potezny motor (silnik) duzo pali
ukradli im wszystkie karty bankowe,
potrzebuja kasy, zeby dojechac do Berlina
slono nas za to wynagrodza (za 1000zl oddadza w Berlinie 500 euro) w zastaw ofiaruja lancuszki zlote, pierscionki (mowili, ze ich wartosc to 5000 euro)
nawet mialem je w rece wydawaly sie prawdziwe, sprawdzalem nawet scierajac pierscionek nozem
niby nic nie lecialo, nie kruszylo sie
dawali mi swoja wizytowke
lecz jednak po 20 minutowych dyskusjach zakonczylem negocjacje z nimi i teraz uwaga:
koniecznie chcieli odzyskac wizytowke, ktora mi dali!!!

22.07.2011, 12:26

my na ciebie tez

22.07.2011, 11:03

Ja ich widziałem na trasie lublin-warszawa w maju. Na cyganów trzeba uważać, a nie na "dobrze ubranych w luksusowych samochodach"

22.07.2011, 10:06

w rejonie Krakowa już się nie pokazują :)

22.07.2011, 09:44

ja bym takiemu powiedział: zamieńmy się samochodami a ja cie podratuje dając jeszcze 100 zł. no w ostateczności w takim autku jest radyjko wypasione , wiec bym mu rzekł ja ci dam 100 zł a ty mi radio z autka :)

21.07.2011, 20:01

Sram na to!

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3