O kobietach, które nie wybaczają oraz o mężczyznach, którzy potrafią rozwiązywać wszelkie problemy rozmawiamy z Sharon den Adel z zespołu Within Temptation. 30 lipca grupa zagrała na Przystanku Woodstock 2015 w Kostrzynie nad Odrą.

Przystanek Woodstock 2015. Zobaczcie zdjęcia woodstockowiczów


Within Temptation jest jedną z największych gwiazd tegorocznego Przystanku Woodstock. Ten pochodzący z Holandii zespół gra symfoniczny metal z elementami gothic metalu. Ich ostatni album to "Hydra" z 2014 roku. Z tego właśnie krążka pochodzi utwór "Paradise", którym Within Temptation rozpoczęli koncert na Przystandku. Usłyszeliśmy też m.in. takie utwory, jak "Faster" i "What Have You Done". Sharon den Adel to charyzmatyczna wokalistka, która swoją energią zaraża pozostałych członków zespołu i zagrzewa publikę.

Najpiękniejszy festiwal świata rozpoczął się 30 lipca i potrwa do 1 sierpnia.

Karierę zaczynaliście bardzo wcześnie, jeszcze jako studenci. Jak zmieniło się Wasze spojrzenie na muzykę od tamtego czasu?
To zależy, o jakiej perspektywie mówimy. Dla mnie muzyka wciąż jest pasją i tu nic się nie zmieniło. Oczywiście, teraz jest to mój zawód i z tego żyję, ale chciałabym podkreślić, że ten zawód w dalszym ciągu wykonuję przede wszystkim z zamiłowania.

Przystanek Woodstock jest nie tylko festiwalem gwiazd światowego formatu, lecz także miejscem, gdzie mogą zaprezentować się młodzi artyści. Kiedy sięgasz wspomnieniami do historii Waszej kariery, czy jest coś, co doradziłabyś tym, którzy dopiero budują swój muzyczny wizerunek?
Muszę przyznać, że zespoły, które miałam okazję zobaczyć i poznać na Przystanku Woodstock, zrobiły na mnie duże wrażenie. To naprawdę dobra, ambitna muzyka. Nie znałam żadnej grupy poza Dream Theater, którzy również grali 30 lipca, a jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Gdybym miała powiedzieć o czymś, na co warto zwrócić uwagę na początku, to pewnie podkreśliłabym, żeby nie wzorować się na nikim, ale tworzyć własny, oryginalny styl. Poza tym warto próbować pokazać się za granicą, grać tam koncerty. To one dają szansę na sukces na światowej scenie muzycznej.

Projekt "Flower Power" na Przystanku Woodstock 2015. Zobacz zdjęcia


Wspomniałaś, że muzyka jest Twoją pasją, ale chyba nie jedyną. Zawodowo miałaś związać się przecież nie z muzyką, a z modą.
To prawda, kształciłam się w tym kierunku, ukończyłam takie studia. Gdy byłam młodsza, marzyłam o tym, by zostać projektantką mody. Niestety, szanse na pracę w tej branży były nikłe. Dlatego kształciłam się w kierunku zarządzania modą. Ale muszę przyznać, że muzyka jest zdecydowanie większą pasją, niż kiedykolwiek była nią moda. Na szczęście, mogę łączyć obydwa hobby podczas występów Within Temptation. Ważny jest dla mnie sposób ubierania się, przygotowanie show także od strony kostiumów.

A jest coś, czego nie założyłabyś, nawet wychodząc na scenę?
Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Kostiumy, w których występuję, są pełne ekspresji. Ale uważam, że wymaga tego muzyka, wymaga tego show. Wtedy muszę pokazać coś ekstra. To jednak nie znaczy, że w codziennym życiu nie lubię luźnych, wygodnych ubrań.



Kobiety w zespołach metalowych zwykle nie grają pierwszych skrzypiec. W Within Temptation jest inaczej. Jak radzisz sobie, pracując z mężczyznami?
Muszę być szczera i przyznać, że lepiej mi się pracuje z mężczyznami niż z kobietami. A to dlatego, że kiedy masz jakiś problem w relacji z mężczyzną, wystarczy znać jego przyczynę i go rozwiązać. Kobiety zawsze wracają do tego, co już było, nawet jeśli udało się to w jakiś sposób przepracować. W życiu jest przecież tak samo. Kobiety potrafią wypominać mężczyznom coś, co zdarzyło się dziesięć lat temu. Nigdy w zupełności nie wybaczają, nigdy nie zapominają. Z tego powodu będąc w otoczeniu mężczyzn, czuję się naprawdę zrelaksowana.

A jak wokalistka metalowego zespołu spędza czas wolny? Jesteś twardzielką na scenie, ale w domu gotujesz i poświęcasz się rodzinie?
Wiesz co, jestem wielką fanką Jamiego Olivera i chętnie testuję w swojej kuchni jego przepisy. Mój partner, który także gra w zespole, Robert, też lubi gotować, więc gotujemy razem. Oprócz tego uwielbiam malować, a każdą wolną chwilę staram się poświęcać rodzinie i także przyjaciołom, bo niestety rzadko mam okazję się z nimi spotkać.

Ponadto jesteś matką trójki dzieci. Chyba naprawdę ciężko to wszystko pogodzić.
Kocham swoją rodzinę, ona jest częścią mojego życia. Dlatego muszę umieć godzić pracę, która jest moją pasją z wartościami, takimi jak rodzina czy przyjaźń, bo one są dla mnie bardzo ważne.

Rozmawiała Kinga Czernichowska

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Kinga Czernichowska (fan)

racja, chociaż potocznie utwór jest znany też pod nazwą "What about us". Warto zwrócić uwagę, że na oficjalnym kanale zespołu funkcjonuje jako "Paradise (What about us)". Polemizowałabym więc z zarzutem o brak przygotowania. Raczej kwestia woodstockowych warunków, a priorytetem było dla mnie, by wywiad trafił do Czytelników jeszcze w czasie trwania festiwalu. Pozdrawiam serdecznie!

fan (gość)

Nie ma czegoś takiego jak "utwór "What about us"". Piosenka nazywa się "Paradise". Byłoby ekstra gdyby ktoś przed napisaniem artykułu chociaż trochę się do niego przygotował. Google nie gryzie.