Wola pamięta o bestialskiej hitlerowskiej rzezi

Rzeź Woli - bestialski mord ludności cywilnej przez hitlerowców - to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń Powstania Warszawskiego. Równo 65 lat temu brygady Oskara Dirlewangera rozpoczęły dzieło zniszczenia, w wyniku ...

Rzeź Woli - bestialski mord ludności cywilnej przez hitlerowców - to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń Powstania Warszawskiego.

Równo 65 lat temu brygady Oskara Dirlewangera rozpoczęły dzieło zniszczenia, w wyniku którego w ciągu zaledwie kilku dni zginęło ponad 60 tys. bezbronnych osób.

- Jak wpadli na Wolę Niemcy, to mój dziadek Henryk wykrzyknął do nich najczystszą niemczyzną: mordercami jesteście i za to odpowiecie - mówi Julia Hoser, uczestniczka tamtych wydarzeń. - Hitlerowcy i tak wyprowadzali ich do fabryki Franaszka, żeby tam ich rozwalić - dodaje.

Tak zaczęła się rzeź autorstwa specjalnej brygady Dirlewangera złożonej głównie z kryminalistów. - To byli także Ukraińcy czy Białorusini. Dowództwo znęcało się nad nimi, a oni tak samo traktowali mieszkańców Warszawy, Woli - zaznacza Bogdan Musiał, historyk. Głównie przy ulicy Górczewskiej i Wolskiej hitlerowcy zabijali cywilów z pistoletów maszynowych. Palili też domy, w których żywcem płonęli mieszkańcy, a tych, którzy próbowali z nich uciekać, zabijali.

Jeszcze piątego sierpnia Niemcy zmienili taktykę i zaczęli mord na większą skalę. Warszawiaków pędzili na place. Tam rozstrzeliwali ich i umieszczali na ciałach tych, którzy zginęli wcześniej. Szacuje się, że już pierwszego dnia zamordowali kilkadziesiąt tysięcy cywilów.

Egzekucje, choć na mniejszą skalę, były prowadzone również szóstego sierpnia. Wówczas hitlerowcy zaczęli przewozić kobiety i dzieci do kościoła św. Wojciecha przy ul. Wolskiej. A stamtąd przewożono je do obozu przejściowego w Pruszkowie. Od siódmego sierpnia rzeź odbywała się na wiele mniejszą skalę.

Dopiero 12 sierpnia generał von dem Bach wydał rozkaz zaprzestania mordowania ludności cywilnej. Do tego czasu zginęło ponad 60 tys. cywili. - To była masakra, jakiej nie było w czasie II wojny światowej, nie licząc Holokaustu - przekonuje Bogdan Musiał.

Pamięć poległych możemy uczcić już dzisiaj o godz. 16 przy ul. Górczewskiej 32. Pod pomnikiem poświęconym ofiarom rzezi zostaną złożone wieńce.

Uroczystości powstańcze towarzyszyć nam będą przez najbliższe dwa miesiące. Miasto i Muzeum Powstania Warszawskiego przygotowały bogaty program wystaw, odczytów i gier. Wciąż przyjmowane są zapisy na sobotnią rodzinną grę miejską "Łączniczka", której scenariusz oparty jest na powstańczych wspomnieniach 16-letniej wówczas sanitariuszki Werki. Organizatorzy liczą, że włączą się w nią całe rodziny warszawiaków.

50 drużyn liczących od 2 do 5 osób (z czego jedna osoba dorosła i jedna w wieku od 10 do 17 lat) w ciągu około czterech godzin przemierzy trasę wiodącą ze Starego Mokotowa na Rynek Starego Miasta. Zespoły wystartują w sobotę ok. 9.30, a na mecie spodziewani są ok. 14. Drużyny można zgłaszać, wypełniając formularz na stronie www.warszawa44.pl.

  • Polska

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.