Indian Reef z trudem wygrał z San Luisem w Nagrodzie Łeb w Łeb i wątpliwe, żeby dołączył do grupy trzylatków, które mogą powalczyć o zwycięstwo w Wielkiej Warszawskiej. Odbędzie się ona w ostatnią niedzielę września, wcześniej niż zwykle.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Ciężko było, kiedy zaatakował San Luis - stwierdził dżokej Aleksander Reznikow. Indian Reef wygrał silnie wysyłany o trzy czwarte długości.

Reznikow nie wie, na kim pojedzie w Wielkiej Warszawskiej. W rachubę wchodzi też Zico, ale trener obu trzylatków Andrzej Walicki powiedział nam, że na tego ostatniego podobnie jak w Derby zamówiony jest Fabien Lefebvre z Francji.

Na dwa tygodnie przed naszym największym wyścigiem mocnym faworytem Wielkiej Warszawskiej, po zwycięstwie w St. Leger, jest sześcioletni ogier Merlini, a drugim faworytem jego rówieśnik Hipoliner.

Z trzylatków liczą się Soros i Zico, pierwszy i drugi w Derby, oraz klacz Treserka, pierwsza w Oaks. Indian Reef, który do startu wyszedł dopiero w sierpniu, musiałby znacznie poprawić się przez dwa tygodnie, żeby włączyć się z nimi do walki.

- Mogłem wygrać na San Luisie - stwierdził dżokej Wiesław Szymczuk, po tym, jak przez sto metrów twardo nacierał na Indian Reefa. 10-letni ongiś zwycięzca Wielkiej Warszawskiej występował w tym sezonie tylko w gonitwach płotowych. Start na 2400 m był jego przetarciem przed Wielką Służewiecką, jak powiedział nam trener Maciej Jodłowski.

Czas 2:33.5, jaki zanotowano w pierwszogrupowej Nagrodzie Łeb w Łeb, jest słaby, jak na klasę koni i widoczne gołym okiem solidne tempo. Przyczyną powtarzających się w tym sezonie cyklicznie okresów względnie słabych czasów w gonitwach na torze wyścigowym na Służewcu może być wysoka trawa, i inny sposób jej pielęgnacji.

Szymczuk i Reznikow ocenili, że bieżnia w niedzielę (z wysoką trawą) była bardziej elastyczna niż lekko-elastyczna, na co wskazywał penetrometr (2.8).

W niedzielę swoje pierwsze zwycięstwo w karierze w trzecim starcie zanotowała 21-letnia Dominika Bujakowska, pracująca w stajni Doroty Kałuby od dwóch lat.

- Za szybko poprowadziłam na Dekoracji. Gdy na prostej obejrzałam się, miałam dużą przewagę - powiedziała nam zdolna amazonka, przypominająca młodą Dorotę Kałubę, która w końcu lat 60. przecierała w wyścigach na torze w Warszawie szlak dla kobiet.
Pierwszy wyścig, ale po kilkudziesięciu próbach, wygrała filigranowa Anna Gil. Pod wagą 44 kilo w handikapie dla arabów podyktowała na outsiderze Kara Saj dobre tempo, zdobyła przewagę i dociągnęła do mety.

Powtórki gonitw ze Służewca można od dziś po południu oglądać na stronie: torsluzewiec.pl - poinformował nas nowy wyścigowy rzecznik Totalizatora Sportowego, Przemysław Stasz. Na razie tylko z ostatniego weekendu, ale archiwum będzie uzupełnione o wszystkie tegoroczne gonitwy.

Komisja Techniczna pierwszy raz w tym sezonie pobrała wreszcie próbę dopingową od konia, który źle przeszedł w wyścigu. Farah-Basel został daleko w połowie trzykilometrowego dystansu.

Duży sukces odniosła w Bratysławie Jagabella. Trzylatka trenowana przez Adama Wyrzyka wygrała, pod Piotrem Krowickim, klasyczny słowacki Oaks. Wygrała o 2 długości w czasie 2.11,06 na 2000 m.




Warszawa, Nagroda Łeb w Łeb (2400 m, 3-letnie i starsze, 11. tys. zł): 1. Indian Reef, 2.80 za 2, A. Reznikow, tr. A. Walicki, 2. San Luis, 8 za 2, W. Szymczuk, 6 koni; 2:33.6 , o 3/4 dł; wyniki: www.finisz.pl, www.zmodom.com.pl--
Bratysława, Oaks (2000 m): 1. Jagabella 5:1, P. Krowicki, 2. Sakheart, 11 klaczy
Wielka Warszawska (27 września, szanse koni): Merlini 50 proc, Hipoliner 15, Treserka 15, Soros 10, Zico 10
Powtórki:www.torsluzewiec.pl

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!