Wypadek na Ochocie - kierowca jest w bardzo ciężkim stanie [ZDJĘCIA]

RedakcjaZaktualizowano 
Poważny wypadek na Ochocie na skrzyżowaniu ulic Żwirki i Wigury i Wawelskiej. Kierowca Forda Mondeo stracił panowanie nad samochodem i uderzył w latarnię. Jego stan jest bardzo ciężki.

Do zdarzenia doszło po godz. 9.00. – 29-letni kierowca jechał ulicą ul. Wawelską w kierunku Pragi - wyjaśnia rzecznik stołecznej Policji. - Stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w latarnię. Trudno gdybać, jakie są przyczyny wypadku, ale możliwe, że była to nadmierna prędkość w połączeniu z dużą wilgotnością jezdni.

Wypadek na Ochocie - szczegóły

W wypadku nie uczestniczyły żadne inne pojazdy. Kierowca od samego początku był nieprzytomny i nie mógł samodzielnie wydostać się z pojazdu. Zabrała go karetka. Jego obrażenia są bardzo poważne, a on sam nie odzyskał do tej pory przytomności i - jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy - rokowania pacjenta są bardzo słabe.

- Kierowca najprawdopodobniej był trzeźwy, ale nie przeprowadzaliśmy żadnych badań, bo w takich sytuacjach priorytetem jest ratowanie życie - dodaje rzecznik.

Dzisiejszy wypadek na Ochocie nie spowodował większych utrudnień w ruchu.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

2013.08.10 16:56:22

uwierz że nie - byłam świadkiem - przeczytaj co powyżej napisałam. Może zasłabł, może zasnął ... ciężko mi się na ten temat wypowiadać.

2013.08.10 16:55:11

Byłam świadkiem tego wypadku. Ten młody człowiek naprawdę nie szalał na jezdni. Może i przekroczył prędkość, ale o góra 20-30 km/h. Jezdnia była mokra, ale deszcz już nie padał. Nikt Mu nie zajechał drogi. W przeciwieństwie do tego co jest napisane w powyższym artykule - kierowca był cały czas przytomny. Natychmiast po wypadku próbowali pomóc Panowie, którzy po drugiej stronie jezdni przeprowadzali remont. Niestety ten młody człowiek był zakleszczony w swoim pojeździe i nie było możliwości, żeby Mu pomóc bez urządzeń straży pożarnej. BRAWO dla panów, którzy starali się udzielić pomocy. Zawiadomiłam o zdarzeniu policję i muszę przyznać, że służby (karetka, straż pożarna oraz policja) pojawiły się naprawdę bardzo szybko.

Przykre jest tylko to, że kierowca z białego, dostawczego samochodu, który jechał za poszkodowanym Fordem Mondeo zatrzymał się tylko na parę sekund i zaraz odjechał.

2013.08.10 13:15:51

za_pie_rdalal ...

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3