Zwycięzca Hell’s Kitchen, Łukasz Kawaller, został szefem kuchni w The Bell. Jak smakują jego dania?

Przemysław ZiemichódZaktualizowano 
Zwycięzca Hell’s Kitchen, Łukasz Kawaller, został szefem kuchni w The Bell. Jak smakują jego dania? Szymon Starnawski
Choć na jakiś czas zniknął z mediów, nie osiadł na laurach. Przez ostatnie kilka lat mocno pracował nad swoim stylem. Od niedawna jest szefem kuchni w restauracji The Bell na Saskiej Kępie. Jak smakuje jego kuchnia?

Kebab z drugiej strony Wisły
Saska kępa to część Warszawy wciąż jeszcze zaniedbana przez restauratorów. Znajdziemy tu wiele pizzerii, ale wciąż łatwiej tu o bar z kebabem niż ekskluzywne lokale, z których słynie chociażby Śródmieście. Pośród tego krajobrazu pojawiła się restauracja The Bell, której szefem kuchni jest zwycięzca pierwszej edycji programu Hell’s Kitchen.

Kuchnia warta zapamiętania
Ci z was, którzy śledzą ten program od początku, zapewne pamiętają Łukasza, wówczas 24-latka z Olsztyna, który zawojował program swoim opanowaniem i dokładnością. Finałowy odcinek jego zmagań w Hell’s Kitchen obejrzało ponad 2 miliony widzów. Mimo iż od tego czasu minęło już prawie trzy lata, Łukasz wciąż jest jest osobą rozpoznawalną. Czy taka też jest jego kuchnia? - Przychodzą do nas ludzie, którzy się tu dobrze czują. O tym miejscu powinni wypowiedzieć się nasi goście, nie ja sam. Ja gotuje to, co lubię jeść. Ciężko byłoby zdefiniować tę kuchnię jako kuchnię jednej nacji, narodowości. W dużej mierze to rzeczy, które pamiętam z mojego rodzinnego domu. Mam już pewne doświadczenie i z każdym miesiącem staram się gotować coraz lepiej - mówi zwycięzca Hell’s Kitchen.

Piekielna kuchnia
Jak smakują dania człowieka, który podbił Piekielną Kuchnię? Na talerzach jest i polsko, i międzynarodowo. My próbujemy wybornego risotto z kozim serem. Jest al dente, lekko kremowe, wyraziste w smaku. W zachowawczym i bezpiecznym menu lokalu znajdziemy więcej takich szlagierów. Choć są dość oczywistym wyborem, bronią się smakiem i jakością. W tygodniu warto sięgnąć po menu lunchowe (25 zł), złożone z zupy, drugiego dania oraz dodatkowo płatnego kieliszka wina.

Nie ma tu zadęcia, choć nie jest to kuchnia bez polotu i finezji, wprost przeciwnie. Sam Łukasz miał przez ostatnie lata wiele okazji do nauki od najlepszych, choć jak przyznaje, doświadczenia nabierał głównie dzięki praktyce. - Najwięcej nauczyłem się sam od siebie, poprzez poszukiwanie różnych rzeczy, nieustanne doskonalenie wszystkich, najmniejszych nawet elementów. Jestem jeszcze dość młody i nie mogę powiedzieć, że w stu procentach wiem jaki jest mój cel i czego tak naprawdę oczekuję. Jestem bliski tego celu, ale to jeszcze trochę potrwa - mówi szef kuchni The Bell.

Czy proste menu i szlagiery pokroju śledzia i risotto wystarczą, by utrzymać się na konkurencyjnym rynku warszawskiej gastronomii? The Bell broni się smakiem i o jego powodzeniu lub porażce zadecydują wkrótce sami klienci. My jesteśmy dobrej myśli i życzymy mu, by na stałe zagościł na gastronomicznej mapie Saskiej Kępy.

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3