Życie nad Wisłą umiera. Miały być knajpy, na razie wieje pustką. Koniec z nocnym życiem na bulwarach?

Sandra GozdurZaktualizowano 
Jeden z najbardziej rozrywkowych, letnich punktów na mapie Warszawy umiera. Jeszcze w ubiegłym roku po lewej stronie Wisły można było spotkać mnóstwo mieszkańców, którzy przesiadywali w knajpach. W tym sezonie jest inaczej. Nie ma tylu atrakcji, tylu imprez, a przede wszystkim - nie ma tylu klubokawiarni. Konkurs wygrało pięć miejscówek, ale mimo pełnego sezonu, który wystartował jeszcze w maju, niektóre z nich nadal nie funkcjonują tak, jak zakładano.

Co roku latem życie rozrywkowe mieszkańców przenosiło się nad Wisłę. Po lewej stronie nie brakowało knajp, które oferowały różne atrakcje zarówno w dzień, jak i w nocy. Nie tylko dla starszych, ale i młodszych mieszkańców stolicy. Przewijały się tam tłumy ludzi, którzy chcieli odetchnąć choć na chwilę od miejskiego zgiełku i spędzić miło czas. Tak było przez kilka ostatnich lat.

Zobacz, jak teraz wygląda teren nad Wisłą:

Życie nad Wisłą umiera. Miały być knajpy, na razie wieje pus...

Skargi od mieszkańców

Dobrze znane bulwary wiślane odeszły w zapomnienie. Między innymi ze względu na skargi mieszkańców Powiśla, klubokawiarnie w dotychczasowej formie przestały istnieć. Osoby, które mieszkają niedaleko bulwarów, od kilku lat skarżyły się bowiem na hałas towarzyszący nadbrzeżnym imprezom oraz krzyki pijanych osób wracających do domu. Ogłoszono konkurs, w którym wybrano operatorów pięciu klubokawiarni. I praktycznie na wyborze się zakończyło.

Więcej w naszym artykule: Klubokawiarnie nad Wisłą. Znamy miejscówki, które pojawią się nad rzeką.

Sezon ucieka

Minął maj, czerwiec, mamy połowę lipca, a nad lewym brzegiem Wisły dzieje się niewiele. Jeśli przespacerujemy się w miejsca, gdzie kiedyś (a właściwie jeszcze rok temu) stał słynny Cud nad Wisłą czy Pomost 511 to napotkamy ciszę, spokój i smutek… Z pewnością cieszy to tych, którym przeszkadzał hałas, brud czy krzyki, ale czy zadowoleni są mieszkańcy, którzy spędzali tam większość swoich letnich dni i nocy?

Tak bawiliście się w minionych sezonach: Imprezy nad Wisłą. Tak bawiliście się w klubach nad rzeką! [ZDJĘCIA]

Imprezy nad Wisłą. Tak bawiliście się w klubach nad rzeką! [ZDJĘCIA]

Będą czy nie będą?

BABIE LATO
Jako pierwsze otworzyło się Babie Lato. Oficjalnie odbyło się to 6 czerwca. Tutaj sytuacja była nieco łatwiejsza, ponieważ jest to lokal dobrze znany warszawiakom, a na kulturalno-rozrywkowej mapie stolicy widnieje od lat. Lokalizacja nie zmieniła się.

MIAMI WARS
Jako drugie wystartowało Miami Wars, ale w nieco odmienionej odsłonie. Aranżacja lokalu nawiązuje, - a właściwie miała nawiązywać - do stylistyki kolonialno-egzotycznej i życia na jachcie. Tak przynajmniej pokazują wizualizacje, bo rzeczywistość jest nieco inna. Oficjalnie otwarcie miało miejsce 19 czerwca. Choć upłynęło od tej daty wiele dni, Miami Wars nadal nie wygląda tak, jak planowano. Cały czas trwają tam prace remontowe, a sezon ucieka.

Miami Wars - wizualizacje:

Miami Wars wizualizacje

Miami Wars - aktualny stan:

Miami

GRUNT I WODA
Grunt i Woda także nie spieszył się z otwarciem, ale w końcu się udało. To jednak kolejna miejscówka, którą warszawiacy znają z minionych sezonów. W odświeżonej odsłonie wystartowała 28 czerwca.

FALA
Pod znakiem zapytania pozostają kolejne lokale. W wyniku konkursu na miejscu Cudu nad Wisłą i Pomostu 511 otworzyć się miała knajpa właścicieli Pogłosu - Fala-pawilon nad Wisłą. Na razie jednak poza nazwą i lokalizacją nie poznaliśmy konkretów.

- Planujemy [otwarcie – przypis red.] w drugiej połowie lipca, ale kiedy dokładnie nadal nie wiemy – poinformowali nas przedstawiciele Fali. Próbowaliśmy dopytać o przyczynę opóźnienia i odkładanie terminu otwarcia, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Nasuwa się pytanie, czy Fala w ogóle wystartuje w tym sezonie.

SZEROKIE BARY
Ostatnia klubokawiarnia, która wygrała konkurs należy do właścicieli Zjednoczonego Przedsiębiorstwa Rozrywkowego S.A. Trzeba przyznać, że to lokal zagadka. Zarząd Zieleni 3 lipca napisał nam w wiadomości: „W tej chwili robocza nazwa lokalu to Szerokie Bary”. Tymczasem profil na Facebooku tego miejsca utworzony został już na początku czerwca. Co więcej, można tam także znaleźć minione wydarzenia, co świadczy o tym, że lokal funkcjonuje.

Nie było jednak oficjalnego otwarcia, a praktycznie nikt nie wie o istnieniu Szerokich Barów. Nie wiemy także czy nazwa jest dalej robocza (jak podaje Zarząd Zieleni) czy może już oficjalna. Postanowiliśmy dopytać u źródła jednak nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Trzeba przyznać, że klubokawiarnia wygląda obiecująco, ale tylko na wizualizacjach. Robią wrażenie. Dwupoziomowy lokal z zadaszeniem, dużym barem i ogromną przestrzenią. W skrócie – kolorowo i przytulnie. Sytuacja jest jednak analogiczna do Miami Wars. Na obrazku wszystko jest idealnie w przeciwieństwie do rzeczywistości.

Na miejscu zastaliśmy trzy pawilony i wielki parasol pod którym prawdopodobnie będą sprzedawane potrawy z grilla. Oprócz tego drewniany podest z krzesłami i stolikami, których układ bardziej przypomina restaurację niż nadwiślańską knajpę. Nie jest to jednak tak klimatyczna przestrzeń, jaką widzimy na wizualizacjach.

Szerokie Bary - wizualizacje:

Szerokie Bary - aktualny stan:

Szerokie Bary

Nowi dzierżawcy funkcjonujący lub mający funkcjonować od tego sezonu nad Wisłą podpisali umowy z końcem maja. W tej chwili tworzą infrastrukturę, na której opierać będą swoją działalność. Muszą uzyskać wymagane prawem zgody takie jak np. zgłoszenie obiektu tymczasowego zgodnie z ustawą prawo budowlane – wyjaśnia Mariusz Burkacki z Zarządu Zieleni.

Nie krytykujemy ani Miami Wars, ani Szerokich Barów, zwracamy tylko uwagę na to, że nadal nie udało się stworzyć takich miejsc, jakie zakładano, a ponad połowa sezonu na nami.

PUSTO I CICHO

Życie na bulwarach Flotylli Wiślanej umiera. Nie ma tam zbyt wielu opcji do spędzania czasu ze znajomymi. To nie jest tak imprezowe miejsce, jak było jeszcze rok temu. Popularnością cieszą się jeszcze słynne "schodki", ale tam poza siedzeniem na betonie, nie ma zbyt wielu opcji.

Nie udało nam się ustalić konkretnego powodu dla którego lokale są jeszcze albo zamknięte, albo nie funkcjonują w takiej formie jak zakładano. Nasuwa się tylko wniosek, że najlepiej poradziły sobie te klubokawiarnie, które już wcześniej gościły nad Wisłą. Z kolei te, które miały debiutować albo w ogóle nie ruszyły, albo w prowizoryczny sposób próbują ratować się i wykorzystywać drugą połowę sezonu. A przecież czynsz musza płacić mimo wszystko.

CZYNSZ

Z umowy, którą lokale musiały zawrzeć z miastem wynika, że okres działalności wyznaczony został od 1 kwietnia do 30 września. Natomiast czynsz płacony jest przez cały rok, ale kwota od kwietnia do września różni od tej, którą trzeba płacić od października do marca.

Miesięczny czynsz wywoławczy dla lokalizacji Miami Wars, Fali i Babiego Lata wynosi w sezonie prawie 15,5 tysiąca złotych, poza sezonem – 512 zł. Natomiast Szerokie Bary i Grunt i Woda od kwietnia do września płacą co najmniej 31 tysięcy złotych i w okresie październik – marzec – tysiąc złotych. To minimalne stawki podane w warunkach konkursowych. W rzeczywistości może okazać się, że są one jeszcze wyższe.

Sprawdź także: Warszawa ZA DARMO. Co robić kiedy jest ciepło i nie wydać ani złotówki? [TOP 15]

Warszawa ZA DARMO. Co robić kiedy jest ciepło i nie wydać a...

Wideo

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
D
Dzizas

Niestety. Nikt tak nie niszczyl Warszawy jak Trzaskowski. Poziom absurdu w Warszawie, przekroczył obecnie wszelką skalę. Trzaskowski zniszczył jedno z najfajniejszych miejsc w stolicy i w zamian rozrzucil kilka palet na betonie i wkreca wszystkim, że to miejsce relaksu. Wszystko byłoby ok gdyby nie to, że ta fanaberia będzie kosztowała miasto 1 milion złotych. Żenada.

G
Gość

Droga autorko, szerokie Bary należą do Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych S.A. - to liczba mnoga, bo tych przedsiębiorstw jest kilkanaście, warto poprawić.

G
Gość

Bo ratusz woli rozrzucać palety po parkingach przy ruchliwych drogach zabierając miejsca parkingowe i nazywać to "miejscami relaksu"...

W
Wodnik

W Krakowie życie nocne tętni całą noc i żadnemu mieszkańcowi jakoś to nie przeszkadza. Mieszkańcy śródmieścia jak chcecie ciszy to wieś będzie najlepszym miejscem 😀

G
Gość

gdyby włodarzem został był niejaki patryk jaki ,życie kulturalno-towarzykie kwitło by 24 per ałer, mielibypmy też 3 i 4 linię metra, od razu,no i mopty wzdłuż Wipły aż do pamego Gdańpka...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3